Nie wiem ... nudzi mi się ... a więc sobie napiszę bloga ... przemyślenia ... SUPERMARKET BIEDRONKA
Jak zapewne większość z was chodzi do Biedronki i kupuje produkty (nie radzę kupować szynki, tylko 20% szynki w szynce jest ;c)
A więc co to Biedronka? Nasza Polska (ale też zagraniczne są) sieć obozów pracy, utrzymywana ze sprzedaży produktów typu golarka do pięt. Tak, tak. Nie raz spotkałem taką golarkę, ale po co mi ona? Gole nożyczkami. Ale to nie o mnie blog,
Biedronka trwa o wasz portfel, ale nie o wasze zdrowie, tylko się pożalić, oto lista produktów, które jadłem i narzekam:
- Masło Delma, kilka złoty? A twarde jak cegła ...
- Mleko, które okazało się, że jest przeterminowane i skisło (FACEPALM), mleko się trzyma w lodówce, a nie na półkach.
- Można kupić komputer, ale taki, na którym nawet w pasjansa nie pograsz.
- SZYNKA, W KTÓREJ JEST TYLKO 20% SZYNKI!
- Banany brązowe ^..^
Mogę wymieniać tak godzinami biedronkowe, przeterminowane produkty, ale po co? Wy chodzicie, wy jecie, wy kupujecie.
Ja was zastrzegam, że lepiej iść do Lewiatana albo PoloMarketu (tutaj śmierdzi, ale chociaż dobre produkty. Ja tam na takie tematy ciężko się wypowiadam, bo nie umiem układać zdań.
Piszcie komentarze, lajkujcie i piszcie propozycję na #2