Ale tutaj pojawia się zagwostka. Jeżeli ktoś siedzi na Windowsie od 9 lat (ja) i na Linuksa przesiadł się niedawno to zaliczy kompletnego zonka (szczególnie jak nic nie wie i wybierze Slackware - dodaj go ). Mimo iż na Linuksie już jestem ponad miesiąc to od Windowsa niestety oderwać się nie mogę...
Mój ojciec mówił:
Ten kto umie posługiwać się Windowsem jest rzemieślnikiem, a ten kto nauczył się Linuksa jest sztukmistrzem.
Wielu ludziom jednak brakuje zapału i samozaparcia. Rezygnują po jakimś czasie i znowu przesiadają się na Windowsa (bo w końcu jest taki przyjazny i ten interfejs graficzny, łatwa instalacja).