Jak wszyscy dobrze wiemy - Barcelona wygasła. Mimo tego, że w poprzednim spotkaniu była znacznie lepszym zespołem, Bayernowi cudem udało się strzelić 4(!) bramki, a na dodatek niezasłużone. Barcelona przeważała w każdym względzie - od liczby podań, po posiadanie piłki. Wiem, że mój wpis może być lekko zsubiektywizowany, jednak najprawdopodobniej to jest ostatni dzień, w którym jestem fanem Barcelony. Podziwiam Bayern za jego waleczność - mimo braku dobrych piłkarzy, brak umiejętności nadrabiali walką, która przyniosła wspaniałe skutki. Postanowiłem, że od dzisiaj będę kibicował właśnie tej drużynie, zawsze jestem fanem drużyn waleczniejszych, a nie bogatszych. Szkoda, kibicem Barcelony byłem już od miesiąca, jednak w życiu wiele rzeczy ulega zmianom, na które nie mamy wpływu.