Współczuję takim osobom, mieć tak bardzo spieprzoną młodość.
A co do tematu to ja w ogóle nie interesuję się esportem, bo jest to dla mnie po prostu żałosne. Siedzieć całymi dniami i gapić się w monitor, no sorry, ale dla mnie to trzeba mieć coś z głową nie tak. Rozumiem można sobie grać w jakieś gierki, ale nie k***a po kilkanaście godzin dziennie.
,,A co do tematu to ja w ogóle nie interesuję się esportem, bo jest to dla mnie po prostu żałosne. Siedzieć całymi dniami i gapić się w monitor, no sorry, ale dla mnie to trzeba mieć coś z głową nie tak. Rozumiem można sobie grać w jakieś gierki, ale nie k***a po kilkanaście godzin dziennie." A jak ludzie ciągle oglądają piłkę nożną w tv to już jest normalne , już wole oglądać jakiś koreańczyków którzy grają w Lola lub cs niż ,,messi" lub ronalda jak płaczą po meczu ponieważ przegrali.
No, ale zwykle takie mecze esportowe wśród fanów wywołują podobne emocje co wśród fanów np. tej piłki nożnej. Poza tym oprócz funu z oglądania ludzie lubią dobrze czuć się w grupie i znajdować akceptację, to może z tego wynika popularność wspólnego oglądania grania.
No, ale Makin nie pisz, że nie zasmuca Cię to, że teraz praktycznie 80% małolatów siedzi bez przerwy na telefonach czy gra w gry komputerowe. Też grałem m.in. w metina(tak bardzo wciągająca gra), ale siedziałem całymi dniami. Ludzie! Dzieciństwo to najlepszy okres w życiu i należy go wykorzystać najlepiej jak tylko można. Nie pamiętacie zajebistych zabaw typu podchody czy granie w kapsle? To były czasy, wtedy wychodziło się z domu samego rana, a wracało późnym wieczorem. Nikt nie siedział i nie napieprzał w jakieś śmieszne gry na telefonie, a teraz każdy bez fona żyć nie może, ciągłe chwalenie się jakimiś nowymi modelami, no sorry, ale dla mnie jest to idiotyzm. Telefon służy mi tylko i wyłącznie do dzwonienia, a nie siedzenia na nim całymi dniami. Technologia, technologią, ale postęp idzie w złym kierunku.
O boże dziecko drogie, ale Ty na serio jesteś jakiś niemyślący człowiek. skoro Ty nazywasz kiboli, kibicami, to na prawdę brak słów.
No mogłem dać to w cudzysłów,dla mnie kibol to kibol lecz oni uważają siebie za kibiców,mój bład
Agresja leży w męskiej naturze, czy tego chcesz czy nie. Poza tym nikt kto się bić nie chce się nie bije, od tego są odpowiednie osoby i każdy wie co może mu grozić.
Ale oni nie rozumieją że sie nie chcesz bić,oni mają w to wyjebane,poprostu do Ciebie podbiją i nawet Ci szans nie dadzą bijąc cie w 10 osób niepytajac czy chcesz sie bic
Typowe lewackie myślenie, zero pojęcia na dany temat i pieprzenie głupot. Ustawki są wyznaczane, gdzie dokładnie się odbywają. Żaden kibol nie podejdzie do Ciebie w biały dzień i Ci nie wpierdzieli, no bez przesady, chyba, że jest pod wpływem czegoś, ale rzadko się to zdarza.