Diss ze mną to jakbyś się zamkną z Jasonem,
W pokoju bez klamek, bez drzwi i bez okien,
Płeć: Mężczyzna? To są jakieś żarty kurwa?
Przy porodzie Twoja mama mówiła: O jak pięknie - córka,
W avatarze Chada, sztuczna gangsterka,
Po jednym piwie wysiada Ci lewa nerka,
A po drugim pod blok zajeżdża karetka,
Nie idzie Ci w rapie, zagramy w pokera?
Wchodzę all-in w rap i pieprzone metafory,
Jestem chory? Ta raczej ostro popierdolony,
I to jest ten plus, że składam teksty dobre,
Bo Twój "mega" skill miał chyba wczoraj pogrzeb?
I wiesz, że ja rosne w siłe w każdym wersem,
A ten diss nie jest dla mnie nawet testem,
Traktuje go jako taki słaby trening,
Chcesz się wyżalić? Proponuję profesje zmienić.
Aj, no cóż mogło być lepiej, ale na szybko pisałem.