Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Fajne Kawały :p


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Yo ;] odwiedzilem pare stronek znalazlem conieco xD w oto owoc mojej pracy ;> :

 

 

 

Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:

- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...

Ksiądz zapukał...

A Jasiu:

- K**wa, co mnie straszysz?!

 

 

 

Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:

- Może pójdziemy do łóżka?

- Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?

- Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.

- Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.

Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:

- Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła,

procesja pogrzebowa idzie...

 

 

 

Wchodzi Jasio do klasy kopiąc drzwi i siada na ławce rzucając teczkę. Pani mówi:

- Jasiu wyjdź i wejdź tak cichutko jak twój ojciec wraca z pracy.

Jasio wychodzi z klasy, po chwili ściąga z kopa drzwi i mówi:

- Co kurwa, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie??

 

 

Pani pyta na lekcji uczniów:

- Gdybym umarła..... To co byście napisali na moim nagrobku?

Małgosia:

- Panie świeć nad jej duszą

Kazik

- Pokój jej duszy

Krysia:

- Spoczywaj w spokoju.

Podczas gdy dzieci odpowiadały to Jasio bawił się długopisem - rozkręcał go.. Nagle wypadła mu na podłogę sprężynka... Jasio wlazł pod ławkę i szuka...

Pani mówi:

- Wspaniale, bardzo dobrze... Czy może ktoś jeszcze chciałby powiedzieć co napisałby na moim nagrobku jakbym umarła?

I stało się ... W tym momencie Jasio znalazł sprężynkę i krzyknął:

- Ooooo tu k***o leżysz....

 

 

 

W lesie zajączek zakładał sklep.Przyszedł do niego niedźwiedź który bał się konkurencji więc próbował go zastraszyć.

-Zając przyjdę tu 3 razy a jak kiedyś nie będzie tego co chce to ci sklep podpale.

Niedźwiedź na drugi dzień przychodzi i mówi:

-Dawaj zając 20kg łabędziego pierza.

No to zając biegnie do piwnicy i niesie 20kg pierza.Wkurzony niedźwiedź bierze towar i wychodzi.

Następnego dnia wraca i mówi:

-Proszę mleko w proszku.

A zając spod lady wyciąga mleko i podaje misiowi.

3 dnia do sklepu wchodzi ucieszony niedźwiedź i mówi:

-2kg ni chuja.

Zdziwiony zając myśli chwile potem mówi:

- Niedźwiedź chodź za mną.

Weszli na zaplecze i zając gasi światło i pyta:

-Widzisz coś?

-Ni chuja.

-Noto bierz 2kg i SPIERDALAJ

 

 

 

Do apteki wchodzi młody człowiek:

- Mógłby mi pan magister sprzedać prezerwatywę? Moja narzeczona zaprosiła mnie na kolację do domu. Chodzimy ze sobą już trzy miesiące i robi się coraz goręcej. Myślę, że dzisiaj wieczorem dam jej spróbować ciasteczko.

Farmaceuta sprzedaje mu prezerwatywę, chłopak wychodzi... po chwili wraca:

- Niech mi pan da jeszcze jedną. Siostra narzeczonej to niezła du*cia. Nieraz rozchylała przede mną nogi, czasem widziałem nawet jej mokre stringi. Wydaje mi się, że i ona coś chce, a idę do nich do domu dzisiaj wieczorem...

Farmaceuta wydaje mu drugą prezerwatywę. Po chwili młodzieniec wraca ponownie:

- A może jeszcze jedną, bo matka narzeczonej też niczego sobie. Ociera się o mnie kiedy przechodzę, a że idę do niech wieczorem do domu, no to wie pan...

Wieczorem przy kolacji chłopak siedzi za stołem obok narzeczonej, a po drugiej stronie stołu usiadły siostra i matka. Wchodzi ojciec i zasiada za stołem. Chłopak opuszcza natychmiast głowę, składa ręce do modlitwy i zaczyna się modlić:

- Dziękujemy Ci, Boże, za to jedzenie... Dziękujemy Ci, Boże, za to jedzenie...

Mija pięć minut a on dalej się modli. Rodzina wymienia zdziwione spojrzenia, a narzeczona mówi:

- Nie wiedziałam, kochanie, że jesteś taki wierzący!

- A ja nie wiedziałem, że twój ojciec jest farmaceutą.

 

 

 

Jasiu pragnoł mieć papugę.

Rodzice zdecydawali się kupić.

Mama pyta Jasia-Jaka jest pogoda? A Jasiu na to-Ale leje.Papuga to zapamiętała.

Jasiu wybiera się do szkoły z

papugą i z pewnego domu słyszy

-Oddawaj te pieniądze złodzieju! Papuga to zapamiętała.Mama Jasia szykuje tate Jasia do pracy i

mówi-Uważaj na zakrętach kochanie! Papuga to zapamiętała.W niedziele Jasiu

zabiera papugę do kościoła.

Ksiądz kropi kropidłem a

papuga- Ale leje!

Ksiądz zbiera na ofiarę a

papuga-Oddawaj te pieniądze złodzieju!

Ksiądz się zdenerwował i

zaczoł ganiać papugę po kościele a papuga do niego

-Uważaj na zakrętach kochanie!

 

 

 

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:

- Bilet proszę.

Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka.

Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza, podnosi I wyrzuca.

Już w kompletnej panice traci drugą nogę. Za okno.

Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:

- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli ucieka

 

 

 

- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?

- Bo wczoraj umarł mój dziadek...

- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie...

- Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą...

 

 

 

 

Jasiu jest strażakiem. I jedzie gasić blok. Mówi:

- Wy wejdźcie na górę i rzucajcie mi ludzi, ja będę ich łapał.

- Dobra

Rzucają mu 1 złapał i położył, 2 to samo. W końcu rzucają murzyna. Jasiu go nie złapał i krzyczy:

- spalonych nie rzucajcie!!!!!!

 

 

 

Przez wieś jedzie motorem: Jasio, Bartosz , który strasznie się jąka i Szymek. W pewnym momencie Bartosz mówi:

- Szy... szy... - na to Jasio:

- Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej!

- Szy... szy...

- Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej!

- Szy... szy...

- Jeszcze szybciej??? Człowieku, na liczniku setka i ty sie nie boisz???

- Szy... Szy... Szymek SPADŁ!!

 

 

 

 

Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy. Na drugi dzień sprawdza prace.

Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.

- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego - mówi do Jasia.

Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.

- Jak to działa? - pyta nauczycielka.

- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.

- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.

Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:

- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?

- To jest moja pułapka na myszy.

- Więc powiedz, jak działa.

- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: "Nie ma serka, nie ma serka!!!"

 

 

 

 

Pani pyta Jasia:

- Dlaczego smród piszemy przez ó.

A Jasiu odpowiada:

- Żeby sie nie wydostał.

 

 

 

 

Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:

-Panie ile za kurs na Sienkiewicza?

-O tej porze to 20.

-A za 15 nie da rady?

-Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.

-Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.

-Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.

Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.

Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do

pierwszej taksówki i mówi:

- Ile za kurs na Sienkiewicza?

- 20zł. - mówi taksiarz.

- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.

- Spadaj zboku bo zaraz ci dowalę.

Facet podchodzi do 2 taksówki:

Ile za kurs na Sienkiewicza?

- 20zł. - mówi taksiarz.

- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.

- Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.

Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.

Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:

- Ile za kurs na Sienkiewicza?

- 20zł. - mówi taksówkarz.

- Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.

 

 

 

 

Siedzi facet w barze i mówi do barmana:

-założę się z tobą o 100złotych, że nasikam do tamtego kufla nie rozlewając ani kropli(kufel stoi od niego dobre trzy metry)

barman na to:

-no dobra, ale czy na pewno tego chcesz? Masz małe szanse(to wszystko obserwują ludzie siedzący przy stolikach)

Facet mówi, że na pewno tak i zaczyna. Leje po wszystkim: ladzie,podłodze itd. Barman cieszy się, skacze z radości, wreszcie mówi

-ty idioto przegrałeś 100zł!

facet wychodzi na chwile za bar niesie kasę. Barman dalej bardzo się cieszy, dostaje kasę i mówi:

-nie szkoda ci tej przegranej kasy?

na to facet:

założyłem się z tymi wszystkimi ludźmi o dwa razy tyle, że zeszczam ci cały bar a ty będziesz cieszył się jak dziecko:)

 

 

 

 

 

 

SZKOŁA JEST JAK FILM I TELEWIZJA!!!

Geografia - Discovery Channel

WF - Szkoła przetrwania

Religia - Dotyk anioła

Chemia - Szklana pułapka

Fizyka - E=mc2

Historia - Sensacje XX-wieku

J.Polski - Magia liter

Muzyka - Jaka to melodia?

Lekcja wychowawcza - Na każdy temat

Poprawka - Stawka większa niż życie

Nowy w klasie - Kosmita E.T

Ostatnia ławka - Róbta co chceta

Pan konserwator - MacGyver

Wyrwanie do odpowiedzi - Losowanie Lotto

Wywiadówka - Z archiwum X

Wakacje z rodzicami - Familiada

Woźny - Strażnik Teksasu

Korytarz szkolny - Ulica Sezamkowa

Powrót taty z wywiadówki - Wejście smoka

Szkoła - Świat według Kiepskich

 

 

 

 

 

Blondynka dzwoni do brunetki

-Czesc , co robisz

- gadam z toba

- aha to nie przeszkadzam czesc

 

 

 

 

Przychodzi Jasio cały mokry i mama się pyta:

- dlaczego jesteś mokry?

A Jasio na to:

- bo bawiliśmy się w pieski

- a kim byłeś?

- drzewkiem

 

 

 

 

 

Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie?

Odpowiedź:

Nauczycielka, bo:

1. ma klasę

2. ma okres dwa razy do roku

3. stawia pałę w dwie sekundy

4. potrafi pieprzyć 45 minut bez przerwy

 

 

 

 

Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła:

- Dziesięć minut spóźnienia!

- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.

 

 

 

 

Jaś tańczy wolny taniec z Małgosią na dyskotece. Tańczą tak przytuleni, aż w końcu Jaś zaczyna poczynać sobie nieco śmielej i wkłada rękę w majteczki Małgosi. W tym momencie, czuje jednak, że jest tam mokro więc z uśmiechem pyta Małgosię:

- co, okresik?

- nie, rozwolnionko...

 

 

 

 

co robi żyd na huśtawce?

- Wkurwia snajpera

 

 

 

 

W szpitalu po operacji leży facetna łóżku, a obok siedzi jego żona,

uśmiecha się i głaszcze go po głowie.W pewnej chwili on otwiera oczy,

patrzy na nią z niedowierzaniemi mówi:

- Jak się żeniłem, to ty byłaś koło mnie...

- Tak kochanie.

- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...

- Oczywiście najdroższy!

- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...

- Tak kochanie!

- Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...

- Och!!! - Tak mój kochany.

- Wiesz co? Ty mi ku**a pecha przynosisz..

 

 

 

 

Pani przedszkolanka wraz z grupą dzieci przechodzi koło budowy i słyszy:

-Józek podaj kurwa cegłę

Na to oburzona pani mówi

-Mógłby pan zwracać się delikatniej tu są małe dzieci

Nagle słychać:

-Józek podaj kurwa cegiełkę.

 

 

 

Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.

- "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.

- "To nie jest twoja sypialnia.

- Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.

- "Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody!

- Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"

- "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.

- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.

W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.

- "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut

- "Jak ci się podoba bycie kurą?"

- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"

- "Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko" powiedział kogut

- "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"

Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.

- "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :

- "Kazik co ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"

 

 

 

 

Jasiu zaczepia nauczycielkę i pyta:

- czy można ukarać kogoś za to czego nie zrobi?

- jasne, że nie

- a to nie odrobiłem pracy domowej

 

 

 

Ojciec Jasia wyjeżdża w delegacje i tłumaczy synowi jak obsługiwać maszynę w firmie

-Do tej maszyny wkładasz barana a wychodzi parówka.

Jasio pyta:

-A jest taka maszyna co wkładasz parówkę a wychodzi baran?

-Tak synku, twoja matka.

 

 

 

 

Jasiu siedzi na ławce w parku obok pani w ciąży.Jasiu pyta się pani:

-Co pani ma w brzuchu?

-Dziecko

-A kocha je pani?

-Tak

-To dlaczego je pani zjadła?

 

 

 

Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin,

Rosjanin, Polak.

Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie

mogli się podsłuchiwać i podpatrywać.

Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:

- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5

minut.

Drugi Rosjanin:

- Job twoju mać, bladź, chuj wam w żopu... itp. itd..

Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.

Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:

- O żesz ty w mordę pierdolona mać, w dupę ruchana kozia dupo, pierdole cię i twoja matkę też... itp. itd.

Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:

- Dobra, mogę zaczynać.

Komisja na to:

- Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!

- To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak

chuj i nie mogłem kurwy zawiązać...

 

 

 

 

Jest pewien człowiek, który nazywa się Buba. Wszyscy go znają i on też wszystkich zna. Pewnego razu założył się z szefem ze wszystkich zna i mu to udowodni.

Buba: Podaj jakąś osobę i ci udowodnię, że ją znam

Szef: No dobrze. Jestem pewien, że nie znasz Arnolda Schwarzeneggera.

Szef z Bubą idą na jego plan filmowy no i mówi do Arnolda.

Buba: Siema stary! Kope lat.

Arnold: Cześć Buba przyjacielu.

Na to szef mówi.

Szef: No OK. Arnolda mogłeś znać bo to aktor i polityk, ale na 100% nie znasz Georga Busha.

Ida razem do Białego domu i podchodzą do prezydenta.

Buba: Cześć kolego jak tam żyjesz?

George: Dobrze, a co u ciebie?

Szef: Dobrze mogłeś znać Georga bo jest prezydentem , ale na pewno nie znasz Benedykta XVI.

Lecą do Watykanu stoją na placu św. Piotra.

Buba: Ty tu poczekaj a ja pomacham ci z tamtego balkonu z papieżem.

Jak już Buba pomachał szefowi z szedł na dół szefa zabierała karetka pogotowia. Buba podchodzi do szefa i mówi.

Buba: Szefie co się stało?

Szef: Jeszcze zniosłem to, że pomachałeś z Benedyktem z tamtego balkonu, ale nie wytrzymałem gdy podszedł do mnie jakiś mały Wietnamczyk i spytał się kto stoi obok Buby.

 

 

 

I to by było na tyle ;p piszcie czy sie podoba ;]

Opublikowano

JA MAM NAJLEPSZY!!!

BABCIA PYTA JASIA

- Jasiu gdzie jest tata?

Na to jasiu

-w lazięce :)

Babcia

-co on tam tak dlugo robi?

jaisu

-Wali Konia

BABCIA!!!

- JEZU CHRYSTE A JAK ON GO TAM WPROWADZIL ?????

HAHAHAHAHHAHAHAHAHAH

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Fajne daje + :D :D :D

Masz Swojego Priva Chetnie Zagram ~~GG~~~4457813~~~~

Masz Problem Napisz Do Mnie :):)

 

smok9809765kf.jpg

 

 

 

Po co to Otworzyłeś...?! Pozwoliłem ci...?! Coś ci nie pasuje, że sie tak Patrzysz...?! xDD

 

 

Chcesz to daj - zbieram :)

 

Opublikowano

Jedzie babcia na rowerze a dziadek też ma trampki ... ^^ Sam wymyśliłem :D albo Jedzie babcia na wózku inwalidzkim pod górkę zmęczyła się! Pobiegła :D

Wiem że nie fajne ^^

31582.png

6405.jpg

Opublikowano

Ostatni najlepszy ;pp reszta nawet dobra 4/5 all razem ;]

1318801632-U103988.png

 

 

Chcesz sygnaturkę // avka // tapete czy coś w tym stylu ? Pisz na PW ( ma być podany stock/render czy jakiś inny materiał, wymiary oraz kolorystyka i jaki ma być napis czy nie ma być wgl napisu.)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...