Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Historia Górali z Los Santos


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, dzisiaj mam zamiar przedstawić wam największy postrach Los Santos, mianowicie górali (co może być straszniejszego od górali, i to jeszcze posiadających zezwolenie na broń i wypas owiec w terenach zabudowanych?)

Początek:

Wszystko zaczęło się w bacówce obok Tatr. Starszy baca Józef popadł w kłopoty finansowe, wypas owiec nie przynosił wielkich dochodów. Postanowił wyjechać z Polski do Los Santos. Szybko zrozumiał, że handel kokainą może mu przynieść spore dochody. Zaczął się za masową produkcję prochów i oscypków. Wkrótce po tym stał się jednym z największych bossów narkotykowych w calutkiej Ameryce.

Dalszy rozwój gangu:

Józef zauważył, że sam nie wyrabia ze zleceniami. Gorączkowo szukał pomocy, ale nikt nie okazał się godny zaufania. Pozostawał mu tylko jedna opcja, mianowicie zadzwonić do Wacka, swojego wnuka. Wacek, hmm… To imię już samo w sobie budzi postrach. Józef razem z wnukiem długo prowadzili razem interes, aż do momentu śmierci wnuka.

Śmierć Wacka:

Ten młody chłopak, który miał całe życie przed sobą… odszedł. Jakby to było wczoraj… Cały czas mam przed oczami krew na oscypkach i białej wełnie. Wacek jak co rano wyszedł wypaść owce. Jak zawsze wziął ze sobą jednego oscypka. Po jakiejś godzinie spaceru głodna owca rzuciła się na oscypka, który trzymał w ręku Wacław. Karetka szybko przyjechała, lecz nie mogła go już uratować. Wszędzie były poodrywane kończyny i krew. Z twarzy nic nie zostało. Nic nie mogłoby opisać tego co zobaczył na miejscu Józef.

Dalsze losy Józefa i gangu:

Józef popadł w depresje, zaczął pić i nie był w stanie kontrolować biznesu. Wiedział, że gang umiera na jego oczach, tak samo jak Wacek. Zemsta ogarnęła jego serce. Chciał za wszelką cenę dorwać krwiożercą owcę. Kiedy wybiła północ zakradł się za płot i w kożuchu z wełny wlazł w środek stada. Ale on nie wiedział, że ktoś na go cały czas obserwował. Gdy Józef zbliżył się blisko owcy, która wyglądała mu znajomo. Nim zdążył odbezpieczyć swojego glocka owca błyskawicznie obróciła się i oddała 3 celne strzały w samo serce Józefa. Nie miał szans z miażdżącymi kości pociskami z desert eagle. Padł na kolana, wiedział, że przegrał swoje życie.

Co dalej z gangiem? :

Po śmierci Wacława i Józefa jedynym godnym właścicielem gangu mogła zostać tylko jego żona, Amanda. Ta kobieta miała jaja. Rządziła żelazną ręką. Gang górali szybko odzyskał swoją reputacje i na nowo siał grozę w Los Santos.

Jak same przysłowie gangu mówi: PIWO, CIPKI I OSCYPKI!

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...