Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Streszczenia Różnych Lektur !


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Streszczenia

By Kakarotto425

Pozdrawiam ;)

Jeśli temat Był proszę o Cls. :(

Szatan z Siódmej Klasy :

 


Rozdział I. Diabeł wyskakuje z pudełka
W pierwszym rozdziale
zapoznajemy się z historykiem panem Gąsowskim uczącym w klasie VII, a jego pasją
był Cezar i Napoleon, nie cierpiał za to Haniballa. Gdy pan Gąsowski wywołał
Kaczanowskiego do odpowiedzi był bardzo zdumiony gdyż odpowiedział mu, że nic
nie umie. Pan Gąsowski odczuł zawód, bo klasa VII było najlepszą klasa z
historii. Wywołał do odpowiedzi Ostrowskiego. Ten odpowiedział, ze to nie jego
dzień. Historyk zdziwił się bardzo, odezwał się Adam Cisowski, który przyznał
się, że to jego wina. Odkrył sposób w jaki pan profesor egzaminował uczniów,
polegający na wywoływaniu Np. 1, 10, 20 (czyli co dziesięciu). Pan Gąsowski był
bardzo przerażony jaki i zdumiony bystrością umysłu chłopca, powiedzał, że w
sobote wypisze na kartce trzy nazwiska uczniów, którzy będą w tym dniu
egzaminowani, Adaś także miał napisac trzy nazwiska, jeśli zgadnie jakie beda to
nazwiska przewinienie jego będzie mu wybaczone, jeśli nie...bedzie kiepsko. Gdu
nastało sobota Adaś był bardzo cichy i skupiony, na lekcji pana Gąsowsiego
napisał trzy nazwiska i profesor też napisał, po odsłonięciu okazało się, że
Adas zgadł nazwiska, czyli tych chłopców co mieli być dzisiaj egzaminowani
Kaczanowski, Ostrowski i Wnuk. Adas powiedział, że nie powinniśmy szukac ponad
choryzontem rzeczy, które są u naszych stóp.

Rozdział II. Dwie awantury,
a jedna gorsza od drugiej
Na początku rozdziału zapoznajemy się z rodziną
Adasia. Poznajemy jego ojca lekarza, matkę, która zajmuje się domem i
wychowaniem czworo młodszego rodzeństwa Adasia. Dwie dziewczynki i dwóch
chłopców. Kolega z ławki Adasia, który dotychczas pisał bardzo brzydko, zaczął
pisać bardzo starannie. W ten sam dzień jednemu koledze z klasy zginęło wieczne
pióro, niesłusznie rzucał podejrzenia na niewinnego. Adaś mający pewne
podejrzenia, podjął się sprawy i przysiągł, ze na jutro kolega pióro odzyska.
Jego celem był Burski (ten kolega z ławki co zaczął ładnie pisać), Adaś
odprowadził go do samej klatki i tam powiedział, aby oddał pióro. Kolega
rozpłakał się i powiedział, że tak naprawdę to on je znalazł. Adaś nic nikomu
nie powiedział, a pióro nie wyjaśnionych okolicznościach znalazło się nazajutrz
w ręce jednego profesorów.
Nazajutrz odwiedziła Adasia delegacja z klasy VI
przedstawiając mu swoją sprawę, że w ich księdze rachunkowej (prowadzą taki mały
sklepik szkolny) brakuje stu złotych. Chłopiec prowadzący księgę bardzo się
zamartwiał, bo sam był bardzo biedny i nie miał z czego oddać, żyli tylko z
krawiectwa matki, a ojca nie miał. Liczyli wszyscy, lecz 100 zł brakuje. Adaś
choć nie widział, wielkiej nadziei w to, ze pieniądze się odnajdą.
Wziął księgę i zaczął liczyć pieniądze. Późnią nocą odgadł, ze
kawałek nitki przyczepiła się do kartki i udawała 1. W ten sposób, chłopiec
odzyskał honor.

 

 

Streszczenie Krzyżacy ;


DLA TYCH KTÓRZY NIE MAJĄ DUŻO CZASU NA CZYTANIE DŁUŻSZYCH STRESZCZEŃ...

W
Tyńcu, w gospodzie ?Pod lutym turem? Zbyszko z wujem Maćkiem opowiadają o swoich
przygodach. Wkrótce przyjeżdża księżna Anna Danuta ze służbą. Zbyszko zakochuje
się w jej dwórce, młodej
Danusi i ślubuje jej pawie
czuby noszone przez
Krzyżaków. Wkrótce znajduje okazję
by je zdobyć atakując nietykalnego posła krzyżackiego, Lichtensteina. Jednak
powstrzymany, nie zabija go. Za atak zostaje skazany przez Jagiełłę na
ścięcie.
W tym czasie podczas porodu umiera królowa Jadwiga. Maćko podczas
wyprawy zostaje zraniony grotem ze strzały. Ratuje go
Jurand ze
Spychowa
. Nadchodzi dzień śmierci Zbyszka, ale ratuje go Danusia okrywając
go białą chustą. Młodzi ślubują sobie wierność i miłość. Ojciec Danusi zabrania
ślubu.
Maćko i Zbyszko wracają aby odbudować Bogdaniec. Po drodze spotykają
Zycha ze Zgorzelic i jego córkę Jagienkę, która zakochuje się w Zbyszku. Ukrywa
to uczucie wiedząc o Danusi.
Grot w ciele Maćka dzięki niedźwiedziemu sadłu,
które zdobył Zbyszko z Jagienką wypada.
Zbyszko wraca do Danusi. Zabiera
Czecha Hlawę, służącego przysłanego przez Jagienkę.
Na polowaniu
zorganizowanym przez księcia Janusza w Ciechanowie Zbyszko zostaje ranny ratując
życie Fulkowi de Lorche. Zyskuje przyjaciela, a za odwagę książe mazowiecki
pasuje go na rycerza.
Krzyżak, przebrany za jurandowego posła, wzywa Danusię
do umierającego ojca. Przedtem dziewczyna poślubia rannego Zbyszka.
Tym
podstępem Danusia zostaje porwana przez Krzyżaków, a
Jurand
wyrusza do Szczytna by ją odzyskać. Odkrywa, że Krzyżacy podmienili Danusię na
upośledzoną dziewczynę twierdząc, że diabeł ją przemienił. Poniżony, we
wściekłości zabija syna Zygfryda de Lowe. Zygfryd zabiera Danusię ze Szczytna.

Rotgier przybywszy do Polski fałszywie opowiada o zajściu w Szczytnie. Rzuca
rękawicę - wezwanie do walki tego, kto mu nie wierzy. Zbyszko zgłasza się do
pojedynku i zwycięża zabijając Rotgiera.
Widząc zmarłego rycerza Zygfryd de
Lowe okalecza więzionego Juranda, chce zabić Danusię, ale zostaje zepchnięty ze
schodów przez zjawę.
W tym czasie do Bogdańca przybywa Hlawa. Opowiada o
zdarzeniach. Maćko postanawia wyruszyć do Malborka. Zabiera ze sobą przebraną za
chłopca Jagienkę i jej przyjaciółkę, w której zakochuje się Czech.
Po
namyśle ruszają do Szczytna i napotykają w drodze oślepionego i niemego Juranda.
Maćko rusza dalej, a dziewczyna opiekuje się Jurandem w Spychowie. Po długiej
podróży Maćko spotyka Zbyszka. Razem poszukują Danusi.
Udaje im się znaleźć
Krzyżaków i pokonując ich znajdują dziewczynę. Wysyłają Hlawę wraz z pojmanym
Zygfrydem de Lowe do Spychowa z nowinami, a sami przez wzgląd na utratę zmysłów
Danusi spowodowaną strachem i złym traktowaniem zwlekają z podróżą.
Hlawa
dociera do Spychowa i przekazuje w ręce Juranda Zygfryda de Lowe. Jednak ten
mimo krzywd puszcza Krzyżaka wolno. Wkrótce jednak uwolniony Zygfryd wiesza się
na drzewie.
Zbyszko z Danusią i orszakiem powoli zbliżają się do Spychowa.
Niedaleko dworu dziewczyna na moment świadomość i umiera. Jurand poznaje zmarłe
dziecko.
Po wielu podróżach Maćko i Zbyszko znów wracają do Spychowa.
Dowiadują się o troskliwej opiece Jagienki nad Jurandem, który, jednak umiera.
Zbyszko mając w spadku Spychów oddaje go w dzierżawie świeżo ożenionemu Hlawie,
a sam z Maćkiem i Jagienką wraca do Bogdańca.
Zbyszko topi smutki w krwi
niemieckiej. Po długim czasie wraca do domu. Apatia go opuszcza i zakochuje się
w Jagience. Oboje wyznają sobie miłość i biorą ślub. Żyją spokojnie z dziećmi:
Maćkiem, Jaśkiem, Zychem i Jurandem. Są szanowani w okolicy za mądrość i urodę.

Mistrz Krzyżacki Konrad von Jungingen umiera. Władzę obejmuje jego brat
Ulryk. Wojna jest już nieunikniona.
Maćko i Zbyszko biorą w niej udział.
Przez lata wojny, do Polaków, dołączają nowe wojska. Król Władysław do końca
wierzy w pokojowe rozwiązanie sporu. Kilka miesięcy później docierają do niego
wiadomości, że wojska krzyżackie są niedaleko Grunwaldu. Król udaje się do
namiotu wysłuchać mszy przed decydującą bitwą.
Wojska polskie gromadzą się w
lesie. Ulryk von Jungingen widząc to chce poniżyć ich i króla. Wysyła swoich
posłów aby wręczyli dwa miecze królowi polskiemu ze słowami, że to w trosce aby
Polakom nie zabrakło broni, że Krzyżacy chętnie ustąpią miejsca Polakom na polu
bitwy.
Zaczyna się walka. Polskie wojska rozbijają szeregi niemieckie. Maćko
szuka znienawidzonego Lichtensteina i zabija go. Wojska niemieckie zostają
pokonane.
Jagiełło nakazuje godnie pochować znalezione ciało Ulryka von
Jungingen.
Maćko i Zbyszko wracają do Bogdańca, a młody rycerz dożywa
chwili, gdy Malbork i Pomorze zajmują polskie wojska.

 

Chłopcy z Placu Broni ;


Akcja książki toczy się w Budapeszcie w roku 1899, w środowisku samych chłopców.
Jeden z najmniejszych uczniów w całej klasie, Nemeczek, przekazuje Boki, który
jest jego kolegą z klasy, zwitek papieru, na którym zapisane są szczegółowe
informacje dotyczące spotkania wszystkich na Placu Broni. Chłopcy według
wyznaczonych instrukcji udają się na plac o godzinie 16. Po drodze cały czas ze
sobą rozmawiają w ożywieniu. Na jaw wychodzi, że dzień wcześniej w ogrodzie,
który należy do muzeum miejsce miało straszliwe przestępstwo. Bracia Pastorowie
zażądali do kolegów Nemeczka i jego samego, aby ci kapitulowali, po czym zabrali
im kulki, które służyły chłopcom do zabawy. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że była
to ogromna niegodziwość, którą trzeba jak najszybciej pomścić, odgrywając się na
Pastorach.

Wszyscy zebrali się na spotkanie przy Placu Broni. Znajdowali
się tam wszyscy dowódcy, wyżsi rangą, pełniący pieczę nad armią chłopców.
Znajdował się wśród nich tylko jeden szeregowy. Ten najmniejszy i najbardziej
niepozorny Nereczek. Mimo swojego niezadowolenia, nie miał wyboru i musiał
pozostać najniższy stopniem. Posiadał on jednak bardzo ważne informacje. A
mianowicie ma placu Feri Acza, zauważył dowódcę wrogiego obozu z Ogrodu
Botanicznego, który ukradł ich flagi. Następuje wybór przewodniczącego całej
akcji. Wybrany do piastowania tego stanowiska zostaje Boka. Nowy przewodniczący
nie chcąc czekać z założonymi rękami, oczekując kolejnego posunięcia wroga z
Ogrodu Botanicznego, postanawia, że atak odbędzie się zaraz następnego dnia. W
misji uczestniczą Boka, Nemeczek i Czonakosz. Po licznych przygotowaniach do tej
trudnej misji chłopcy ustalają dokładną godzinę rozpoczęcia misji. Chłopcy
dostają się do zrujnowanego Ogrodu Botanicznego, gdzie znajduje się całe
uzbrojenie wroga. Boka ma obiekcje i nie zgadza się go stamtąd zabrać. Znajdują
łódkę, dzięki której mogą przeprawić się na małą wysepkę. Na wysepce tej ma
miejsce spotkanie żołnierzy Feri Acza, którzy sami nazywają siebie
czerwonoskórymi. Jest wśród nich podły zdrajca Gereb, który w danym momencie
przedstawia plan ataku na Plac Broni. Boka korzysta z chwili nieuwagi
czerwonoskórych. Podkradłszy się, gasi zwinnie latarnię pozostawiając na niej
karteczkę z napisem: ?Tu byli chłopcy z Placu Broni?. Potem ucieka łódką razem z
Nereczkiem i Czonakoszem. Ukrywają się w oranżerii i tak udaje im się uniknąć
schwytania przez biegnących za nimi żołnierzy Feriego. Nemeczek musiał schronić
się w basenie z wodą. Cały przemoczony powraca do domu pierwszym tramwajem W
następnym dniu po lekcjach sześciu uczniów razem z Nemeczkiem zostało wezwanych
przez profesora Raca do pokoju nauczycielskiego. Nikt nie wiedział z jakiego
powodu i wszyscy czekali na powrót kolegów. Okazało się, że profesor odkrył w
klasie Związek Zbieraczy Kitu. Organizacja została rozwiązana.

 

Streszczenie Pinokio; ( Troszke długie :/ )

Carlo Collodi „Pinokio”


I. Streszczenie.
Rozdział I.
Pewnego dnia
stolarz Antonio (zwany powszechnie majstrem Wisienką) znalazł w swoim warsztacie
kawałek drewna, stosowny do zrobienia nogi do stołka. Kiedy zabrał się do
ociosania polana, jakiś głos zaczął prosić, by nie bić za mocno. Majster wpadł w
przerażenie.
Rozdział II.
Kiedy do majstra Wisienki przyszedł Dżeppetto z
prośbą o wyrzeźbienie pajacyka, Antonio podarował mu ów dziwaczny kawałek
drewna, który chwilę wcześniej doprowadził do kłótni między dwoma starszymi
panami.
Rozdział III.
Dżeppetto w swojej skromnej izdebce przystąpił do
rzeźbienia pajacyka, którego postanowił nazwać Pinokiem. Ku jego zaskoczeniu
oczka pajacyka zaczęły się poruszać, a nos rosnąć. Wyrzeźbiony chłopczyk okazał
się bardzo niegrzeczny. Pokazał staremu ojcu język, zerwał mu z głowy perukę, a
potem kopnął w nos i uciekł z domu. Małego łobuza złapał policjant i oddał
właścicielowi. Gapie zaczęli współczuć pajacykowi i oskarżać Dżppetta o
maltretowanie
dzieci. W rezultacie stary człowiek trafił do
więzienia.
Rozdział IV.
Kiedy Dżeppetta zamknięto w więzieniu,
Pinokio wrócił do jego domu. Tam
wyszedł mu na spotkanie duży świerszcz, który przestrzegał przed karami, jakie
czekają niegrzeczne dzieci. Poirytowany pajac cisnął w mądrego owada młotkiem i
zabił go.
Rozdział V.
Pajacykowi coraz bardziej dokuczał głód. Zaczął
żałować, że w domu nie ma ojca, który na pewno coś by poradził. Nagle Pinokio
dostrzegł jajko. Kiedy chciał je rozbić nad patelnią, ze skorupki wyskoczył
kurczak, który natychmiast wyfrunął przez okno. Pajacyk znowu pożałował, że nie
ma przy nim ojca. Nie wiedząc, co robić, wyszedł z domu w poszukiwaniu
litościwych ludzi.
Rozdział VI.
Nocą, gdy szalała burza, Pinokio szukał
pomocy u dobrych ludzi, ale nikogo nie spotkał. Gdy zastukał wreszcie do jakichś
drzwi, właściciel wylał mu na głowę kubeł zimnej wody. Głodny, zmęczony, mokry
Pinokio wrócił do domu i dla rozgrzania się wsunął nogi pod żarzący się piecyk.
Kiedy spał, nogi się spaliły. Rankiem wrócił Gepetto.
Rozdział
VII.
Pinokio chciał otworzyć pukającemu Gepetcie, ale nie mógł podejść do
drzwi, bo nie miał nóg. Ostatecznie Gepetto wszedł przez okno i przekonał się,
że tym razem pajacyk nie kłamał. Pinokio opowiedział o wszystkim, co się
zdarzyło. Gepetto podał głodnemu pajacykowi trzy gruszki. Pinokio poprosił o
obranie owoców. Kiedy jednak zjadł gruszki i nadal był głodny, sięgnął po
skórki, a potem po ogryzki. Gepetto miał rację, gdy przestrzegał go, żeby nie
przyzwyczajał się do wykwintnego jedzenia, bo nie wiadomo, co się może zdarzyć w
życiu.
Rozdział VIII.
Przez pół dnia Pinokio płakał i prosił o zrobienie
nowych nóg. Przyrzekał, że będzie grzeczny, pójdzie do szkoły i zacznie pomagać
ojcu. Kiedy Gepetto przykleił mu nowe nogi, Pinokio od razu chciał iść do
szkoły, ale potrzebował ubrania i elementarza. Żeby kupić pajacykowi podręcznik,
Gepetto sprzedał swoja kurtkę.
Rozdział IX.
Idąc do szkoły, Pinokio
obiecywał sobie, że będzie się pilnie uczył i szybko zarobi dużo pieniędzy, aby
odwdzięczyć się swemu wspaniałemu ojcu. Nagle usłyszał muzykę, która przywiodła
go na miejski plac, gdzie rozpoczynało się właśnie przedstawienie teatru
marionetek. Aby kupić bilet, Pinokio sprzedał swój elementarz.
Rozdział
X.
Podczas przedstawienia marionetki zwróciły uwagę na siedzącego wśród
publiczności Pinokia. Zaczęły zapraszać do siebie drewnianego brata. Gdy ten
wskoczył na scenę, lalki nie mogły pohamować radości. Wreszcie pojawił się
reżyser. Oskarżył Pinokia o przerwanie przedstawienia, a wieczorem chciał
wrzucić go do ognia, by szybciej upiec baranka.
Rozdział XI.
Reżyser tylko
wyglądał groźnie, ale faktycznie nie był taki zły. Wzruszył się losem Pinokia,
lecz zażądał, by zamiast niego wrzucić do ognia Arlekina – baranek musiał zostać
upieczony. Pinokio nie chciał słyszeć o takiej zamianie. Ujęty jego postawą
reżyser Ogniojad darował życie obu lalkom.
Rozdział XII.
Następnego dnia
reżyser dał 5 sztuk złota dla ojca Pinokia. Uszczęśliwiony pajacyk ruszył w
stronę domu, ale po drodze spotkał kulawego lisa i ślepego kota. Nie wiedział,
że ich inwalidztwo jest fałszywe. Pochwalił się posiadaniem pieniędzy. Zwierzęta
zaczęły go namawiać, by poszedł z nimi do Dudkolandii, a pomnoży swój kapitał.
Wystarczy tam zasadzić monety, a obficie obrodzą. Pinokio uwierzył
im.
Rozdział XIII.
Lis, kot i Pinokio zatrzymali się na nocleg w
gospodzie. Po kilku godzinach okazało się, że zwierzęta odeszły, a pajacyk
musiał uregulować za nie rachunek. Gdy szedł na Pole Cudów, spotkał ducha
mądrego świerszcza, który radził mu, by wrócił czym prędzej do swego ojca.
Pinokio nie posłuchał jednak dobrej rady.
Rozdział XIV.
Idąc przez las,
Pinokio rozważał kwestię istnienia zbójców. Nieoczekiwanie drogę zagrodzili mu
zamaskowani napastnicy. Pajacyk wykazał się przytomnością umysłu i odwagą.
Odgryzł złodziejowi rękę, która okazała się kocią łapą, i uciekł. Złoczyńcy nie
dali jednak za wygraną. Podjęli pościg.
Rozdział XV.
Pinokio zobaczył w
oddali biały domek. Kiedy wreszcie dobiegł do niego, w oknie pojawiła się blada
dziewczynka o błękitnych włosach. Powiedziała, że nikt z mieszkańców nie żyje,
ona też; czeka tylko na trumnę. Gdy Pinokio tak stał zdumiony, dogonili go
napastnicy. Nie mogąc wydostać monet, które pajacyk ukrył pod językiem,
powiesili go. Pinokio nie tracił jednak sił. Złoczyńcy postanowili wrócić
nazajutrz. Na pewno będzie już martwy.
Rozdział XVI.
Losem wiszącego
Pinokia wzruszyła się wreszcie dziewczynka o błękitnych włosach. Okazała się
wróżką. Rozkazała sokołowi rozerwać pętlę, która dusiła pajacyka. Potem wezwała
wytwornie odzianego pudla Medora i poleciła przywieźć nieprzytomnego Pinokia.
Pajacykiem zajęli się lekarze: kruk, sowa i mówiący świerszcz. Świerszcz poznał,
oczywiście, Pinokia i publicznie scharakteryzował go jako bardzo niegrzecznego
chłopca, który niewątpliwie niebawem przywiedzie swego ojca do śmierci ze
zmartwienia. Pinokio, słysząc to, zaczął płakać.
Rozdział XVII.
Pinokio
odmówił wypicia gorzkiego lekarstwa. Zmienił zdanie dopiero, gdy czarne króliki
przyniosły dla niego trumnę (wiedziały, że skoro nie wypił lekarstwa, to
niedługo umrze).
Już zdrowy Pinokio opowiedział wróżce swe ostatnie przygody.
Niestety, skłamał, mówiąc, że zgubił złote monety. Za karę wydłużył mu się
nos.
Rozdział XVIII.
Za sprawą wróżki dzięcioły skróciły nos Pinokia. Nowa
niezwykła znajoma chłopca zaproponowała jemu i Gepetcie gościnę w swoim domu.
Uradowany pajacyk wyszedł do lasu na spotkanie z ojcem. Niestety, zamiast niego
spotkał kota i lisa. Zwierzęta namówiły go, by poszedł na Pole Cudów i zasadził
monety.
Rozdział XIX.
Po upływie dwudziestu minut Pinokio wrócił na Pole
Cudów, gdzie zagrzebał w ziemi monety. Niestety, drzewka pełne pieniędzy jeszcze
nie wyrosły. Naiwny pajacyk podlewał ziemię i czekał, aż wreszcie papuga
powiedziała mu, że zaraz po tym jak odszedł, cztery monety wykopały z ziemi lis
i kot. Pinokio w pobliskim mieście – nazywało się Dudkowo Durne – złożył skargę
na dwóch oszustów. Sędzia wysłuchał go łaskawie i ... kazał zamknąć w więzieniu
na cztery miesiące. Siedziałby pewnie dłużej, gdyby nie ogłoszono amnestii dla
przestępców. Pinokio zeznał, że jest łotrem, i odzyskał wolność.
Rozdział
XX.
Po wyjściu z więzienia pajacyk natychmiast udał się do domu wróżki.
Tęsknił za nią, a przede wszystkim za ojcem. Niestety, na swej drodze spotkał
węża. Na szczęście Pinokio tak go rozbawił, że gad umarł ze śmiechu.
Głodny
pajacyk chciał zerwać trochę winogron i wpadł w pułapkę zastawioną na
kunę.
Rozdział XXI.
Z pułapki wydostał go gospodarz, który włożył mu na
szyję obrożę i kazał pilnować nocą gospodarstwa jak pies. Pajacyk uznał, że los
sprawiedliwie go karze. Gdyby był grzecznym chłopcem, nie zaznałby tyle
zła.
Rozdział XXII.
W nocy do obejścia zakradły się cztery kuny. Chciały
zawrzeć z Pinokiem taki układ, jaki miały z psem, który dotąd pilnował
gospodarstwa: pajacyk pozwoli im raz w tygodniu ukraść osiem kur, a jedną z nich
dostanie dla siebie. Pinokio nie chciał jednak zawierać nieuczciwego
porozumienia. Obudził gospodarza, a ten z wdzięczności zwrócił mu
wolność.
Rozdział XXIII.
Pinokio powrócił do wróżki, ale nie było już
białego domku. W miejscu, gdzie stał, znajdował się kamień z wyrytym napisem
upamiętniającym dziewczynkę z błękitnymi włosami. Umarła z tęsknoty za swym
braciszkiem – Pinokiem. Rozpaczającego pajacyka zagadnął gołąb. Opowiedział, jak
to Gepetto szykował łódź, by popłynąć na poszukiwanie Pinokia. Pajacyk usiadł na
ptaka i pofrunęli do Gepetta. Kiedy rankiem dotarli na brzeg morza, okazało się,
że Gepetto już wypłynął. Z daleka zobaczyli jego ginącą wśród wzburzonych fal
łódkę. Pinokio skoczył z urwiska do wody. Za wszelką cenę chciał uratować swego
ojca.
Rozdział XXIV.
Pinokio płynął całą noc, aż nad ranem ujrzał wyspę.
Kiedy już osuszył się na brzegu, dowiedział się od delfina, że Gepetta pożarł
wielki rybopies. Pajacyk poszedł w głąb lądu i dotarł do wioski Pszczółkowo
Pracowite. Był bardzo głodny i prosił dobrych ludzi o wsparcie, nie chciał
jednak podjąć proponowanej pracy. Wreszcie pomógł nieść dzban pewnej kobiecie,
która okazała się wróżką o błękitnych włosach.
Rozdział XXV.
Pinokio
obiecał poprawę, wróżka zaś przyrzekła, że jeśli pajacyk wytrwa w swym
postanowieniu, zamieni go w nagrodę w chłopca.
Rozdział XXVI.
Pinokio
poszedł do szkoły, gdzie szybko zyskał opinię zdolnego i pilnego ucznia. Pewnego
dnia grupa kolegów-urwisów namówiła go, by poszedł na wagary, na brzegu pojawił
się bowiem rybopies.
Rozdział XXVII.
Koledzy oszukali Pinokia, chcieli, by
przestał być przykładnym uczniem. Na plaży wywiązała się bójka. Nagle ktoś
zranił jednego z chłopców ciężką książką w głowę. Gdy ten upadł nieprzytomny,
wszyscy uciekli, pozostał tylko Pinokio i to jego właśnie żandarmi oskarżyli o
zranienie kolegi. Pajacyk zdołał uciec.
Rozdział XXVIII.
Poważne
niebezpieczeństwo stanowił dla pajacyka goniący go pies żandarmów – Alidor.
Pinokio rzucił się do morza, a że doskonale pływał, łatwo dawał sobie radę z
falami. Pies zaczął tonąć. Pajacykowi zrobiło się żal zwierzęcia i pomógł mu
wydostać się na ląd. Sam niebawem znalazł się w sieci rybaka, który zamierzał
przyrządzić z niego smakowite danie.
Rozdział XXIX.
Kiedy wydawało się, że
los Pinokia jest przesądzony – zakończy życie jako smażona potrawa –
nieoczekiwanie uratował go Alidor. Pinokio poszedł do pobliskiej chaty staruszka
i zaczął go rozpytywać o los zranionego kolegi. Dowiedział się, że chłopiec
żyje.
Pełen poczucia winy, Pinokio nie miał śmiałości zapukać do domu wróżki.
Wreszcie zdobył się na odwagę, ale musiał długo czekać na zimnie i deszczu, bo
drzwi miał mu otworzyć ślimak, który potrzebował dziewięciu godzin na zejście z
czwartego piętra.
Kiedy poirytowany pajacyk zaczął kopać w drzwi, noga
uwięzła mu w otworze. Wreszcie osłabiony i głodny Pinokio zemdlał, a gdy się
ocknął, leżał na sofie, a nad nim stała wróżka. Jeszcze raz mu przebaczyła.
W
nagrodę za pilną naukę w szkole i wzorowe zachowanie wróżka obiecała spełnić swą
obietnicę i zamienić Pinokia w chłopca.
Rozdział XXX.
Uszczęśliwiony
Pinokio wyszedł zaprosić gości na uroczyste śniadanie. Obiecał wrócić przed
nocą. Wróżka przestrzegła, że jeśli nie dotrzyma przysięgi, spotka go zła
przygoda.
Kiedy pajacyk zaprosił już wszystkich chłopców, poszedł do swojego
ulubionego kolegi –
Romea, zwanego Knotem. Okazało się, że
Knot wybiera się w drogę do Zabawkonii, gdzie nie ma szkół, a zabawa trwa od
rana do wieczora. Pinokio został do północy, żeby zobaczyć, jak Knot będzie
odjeżdżał.
Rozdział XXXI.
Pinokio przez pewien czas opierał się namowom
Knota. Nie mógł przecież jechać, bo obiecał wróżce posłuszeństwo. Wreszcie
wskoczył na grzbiet osiołka, chociaż jakiś głos wewnętrzny przestrzegał go, że
znów robi źle. Po pewnym czasie zorientował się, że te słowa mówi, płaczący jak
chłopiec, osiołek.
Kiedy chłopcy dotarli do Zabawkonii, natychmiast rzucili
się w wir zabawy.
Rozdział XXXII.
Po pięciu miesiącach zabawy Pinokio
zaczął się zamieniać w osła – najpierw wyrosły mu uszy. Okazało się, że to samo
spotkało Knota. Po pewnym czasie obaj stali się zwierzętami.
Rozdział
XXXIII.
Po dwa osiołki (Pinokia i Knota) przyszedł woźnica.
Na targu
Pinokia kupił dyrektor trupy błaznów. Głodny pajacyk zmusił się do jedzenia
siana i słomy. Potem musiał się nauczyć skakać przez obręcz oraz tańczyć na
tylnych nogach walca i polkę. Podczas występów Pinokio dostrzegł wśród
publiczności damę, która miała na szyi medalion z podobizną pajacyka. Rozpoznał
w niej wróżkę.
Tańcząc i skacząc, osiołek-Pinokio okulał i dyrektor cyrku
sprzedał go człowiekowi, który postanowił go utopić, a potem ściągnąć z niego
skórę na bęben.
Rozdział XXXIV.
Kiedy okrutny nabywca wyciągnął osiołka z
wody (był przekonany, że zwierzę jest już martwe), zobaczył na końcu sznura
drewnianego pajacyka. Pinokio opowiedział swoją historię, wyjaśnił też, że za
sprawą wróżki ryby objadły jego ośle ciało.
Bojąc się, że zostanie sprzedany,
Pinokio rzucił się w morze i szybko odpłynął. Nagle połknął go wielki rybopies.
W brzuchu potwora spotkał tuńczyka, który już pogodził się ze swoim losem i
spokojnie czekał, aż zostanie strawiony.
Rozdział XXXV.
Pinokio rozpoczął
wędrówkę po brzuchu rybopsa. Szedł w stronę lekko pobłyskującego światełka.
Nagle zobaczył swego ojca. Uszczęśliwiony pajacyk zaczął opowiadać swoje
przygody. Okazało się, że nie tylko on wiele przeżył. Gepetto w brzuchu potwora
spędził już dwa lata. Było to możliwe tylko dlatego, że rybopies połknął cały
statek z zapasem żywności. Teraz zapasy się kończą i Gepetcie pozostało już
tylko oczekiwanie na śmierć.
Pinokio nie miał zamiaru się poddawać. Wziął
ojca na plecy i razem wyskoczyli z paszczy potwora do morza.
Rozdział
XXXVI.
Kiedy Pinokia opuściły już siły, nagle pomocy udzielił tuńczyk, który
w ślad za pajacykiem wyskoczył z paszczy rybopsa.
Idąc w głąb lądu, Pinokio i
Gepetto spotkali lisa i kota – teraz już prawdziwych biedaków. Pinokio nie
uwierzył w ich nędzę i poszedł, nie udzieliwszy pomocy.
W chatce, którą
napotkali po drodze, gospodarował świerszcz. Wybaczył pajacykowi doznana krzywdę
i udzielił wędrowcom gościny.
Pinokio, chcąc kupić ojcu szklankę mleka,
zaprzągł się u ogrodnika Giangia do kieratu. W jego stajni rozpoznał Knota pod
postacią osła (niestety, spracowane zwierzę zaraz padło).
Pinokio bardzo się
zmienił. Pracował, uczył się, opiekował ojcem.
Pewnego razu, gdy szedł na
targ po ubranie, spotkał ślimaka, który kiedyś otworzył mu drzwi domku wróżki.
Od niego dowiedział się, że jego niezwykła opiekunka jest bardzo biedna i chora.
Pajacyk bez namysłu oddał swoje pieniądze i postanowił jeszcze dłużej pracować,
byle tylko zapewnić jej utrzymanie.
W nocy przyśniła mu się wróżka, która
wybaczyła mu wszystkie przewinienia. Kiedy się obudził, był chłopcem
mieszkającym w wygodnym domu. W jego portmonetce znajdowały się zaś pieniądze od
wróżki – zamiast 40 soldów 40 złotych monet. Zmiana nastąpiła także w wyglądzie
Gepetta – teraz jako zdrowy, rześki staruszek wrócił do swoich snycerskich
zajęć.
Odmiana losu była zasługą Pinokia – dobrzy chłopcy zawsze przynoszą ze
sobą szczęście.
II. Elementy świata przedstawionego w utworze
literackim.
Czas akcji: nieokreślony.
Miejsce akcji: nieokreślone, przez
krótki czas Pinokio przebywał w Dudkowie Durnym, w Pszczółkowie Pracowitym, w
Zabawkonii, w brzuchu rybopsa.
Bohaterowie: Pinokio – drewniany pajacyk,
który stał się chłopcem, Gepetto, wróżka o błękitnych włosach (miała postać
dziewczynki, starej kobiety, kozy), mówiący świerszcz, ślimak, Knot, tuńczyk,
gołąb, kot i lis, dyrektor teatru marionetek - Ogniojad, woźnica z Zabawkonii,
gospodarz zastawiający pułapkę na kuny i inne, bardziej epizodyczne
postacie.
Narrator: wszystkowiedzący, człowiek mający wiedzę życiową, który
niejednokrotnie komentuje zachowanie Pinokia. Narracja jest prowadzona w
trzeciej osobie.
III. Charakterystyka postaci.
PinokioDrewniany pajacyk,
wystrugany przez Gepetta; w nagrodę za dobre zachowanie został zamieniony przez
wróżkę w chłopca.
Charakterystyka zewnętrzna.Drewniany pajacyk o długim
nosie, bez uszu (s.10-11). Gdy kłamie, wydłuża mu się nos (s.49-50, 89).
Drewniany pajacyk o długim nosie, bez uszu (s.10-11, 49-50, 89).
W Zabawkonii
wyrastają mu ośle uszy, a potem całkiem przeobraża się w osła (s.103-104).Jako
osiołek występujący w cyrku ma nową uprząż, dwie kamelie w uszach i ufryzowaną
grzywę (s.112). W Zabawkonii przeobraża się w osła (s.103-104). Występując w
cyrku, ma nową uprząż i kwiaty za uszami (s.112).
Jako chłopiec ma błękitne
oczy, kasztanowate włosy i żywy, inteligentny wyraz twarzy (s.133). Wygląd
chłopca (s.133).
Charakterystyka wewnętrzna.Niegrzeczny – zrywa Gepetcie
perukę, kopie go w nos i ucieka (s.11). Niegrzeczny (s.11).
Porywczy – nie
liczy się z innymi – zabija świerszcza, który dawał mu dobre rady (s.14-15),
kopie w drzwi domku wróżki (s.92). Porywczy (s.14-15, 92).
Ma skłonność do
okłamywania – oduczył się tego, bojąc się kary – wydłużania nosa (s.49). Ma
skłonność do okłamywania (s.49).
Lubi się bawić, zażywać przyjemności,
obowiązki odkłada na później (s.25, 78). Lubi się bawić (s.25, 78).
Naiwny –
wierzy lisowi, kotu (s. 34, 51-52). Naiwny (s.34, 51-52).
Pewny siebie – nie
wierzy w istnienie rozbójników (s.38). Pewny siebie (s. 38).
Ma słaby
charakter – łatwo składa obietnice, ale nie potrafi dotrzymać słowa (s.22). Ma
słaby charakter – nie potrafi dotrzymać słowa (s. 22).
Nierozważny – po
czasie docenia poświęcenie innych (zwłaszcza Gepetta i wróżki, s. 25, 65).
Nierozważny (s. 25, 65).
Leniwy – w Pszczółkowie nie chce podjąć żadnej
pracy, chociaż nie ma pieniędzy (s.70-72); sam stwierdza, że praca go męczy
(s.75); podoba mu się życie w Zabawkonii (s. 97, 102). Leniwy (s. 70-72, 75, 97,
102).
Kapryśny – nie chce nieobranych ze skórki gruszek (s. 20), wzbrania się
przed wypiciem gorzkiego lekarstwa (s.47). Kapryśny (s.20, 47).
Potrafi
przyznać rację innym, tyle że robi to z opóźnieniem (s. 17,42). Z opóźnieniem
potrafi przyznać rację innym, s. 17, 42).
Szczerze żałuje swego postępowania
(s. 57, 65,); zdolny do samokrytyki (s. 57, 60-61, 69, 81, 89-90, 105). Zdolny
do samokrytyki (s. 57, 60-61, 65, 69, 81, 89-90, 105).
Bystry i zaradny –
szybko orientuje się w sytuacji i chowa monety pod językiem (s.38), ucieka
żandarmom (s.84) i nabywcy, który chce go sprzedać na opał (s.118). Bystry i
zaradny (s. 38, 84, 118).
Odważny – podejmuje walkę z rozbójnikami (s. 39),
wdaje się w bójkę z siedmioma kolegami (s.80). Odważny (s. 39, 80).
Uczciwy –
nie chce zawrzeć porozumienia z kunami (s. 63). Uczciwy (s. 63).
Kocha swego
ojca, jest mu oddany – rzuca się w morze i próbuje uratować walczącego z falami
Gepetta (s.68). Cieszy się, gdy spotyka Gepetta w brzuchu rybopsa, pomaga ojcu
uciec stamtąd (s. 121, 124, 125). Aby utrzymać schorowanego Gepetta, podejmuje
pracę (s.129, 131). Kocha swego ojca (s. 68, 121, 124, 125, 129, 131).
Ma
dobre serce i potrafi być wdzięczny – czule dziękuje za uratowanie tuńczykowi
(s.127), rzekomo biednej i chorej wróżce oddaje swoje zarobione pieniądze (s.
132). Ma dobre serce (s. 127, 132).
Gdy chce, potrafi być pilnym,
zdyscyplinowanym uczniem (s. 76-77, 93). Potrafi być pilnym i zdyscyplinowanym
uczniem (s. 76-77, 93).
Wrażliwy i opiekuńczy – nie opuszcza zranionego
kolegi, współczuje mu (s.81); ratuje od utonięcia psa (s.84). Wrażliwy i
opiekuńczy (s. 81, 84).
Nie wybacza oszustom – pozostawia zbiedniałego kota i
lisa bez pomocy (s.127). Nie wybacza oszustom (s. 127.

IV. Problematyka
utworu.
Utwór opowiada o dojrzewaniu dziecka. Pinokio to symbol urwisa o
dobrym sercu. Pajacyk długo nie potrafi docenić miłości Gepetta oraz wróżki o
błękitnych włosach; przede wszystkim chce czuć się wolny i miło spędzać czas.
Nie liczy się z uczuciami tych, którzy są mu oddani. Za ten egoizm i kapryśność
zostaje srodze ukarany. Spotyka go wiele nieszczęść. Dzięki swej bystrości
wychodzi cało z licznych opresji i powoli dojrzewa. Żałuje swej lekkomyślności,
nieodpowiedzialności, lenistwa. Coraz częściej przyznaje rację tym, którzy go
przestrzegali przed nieposłuszeństwem, naiwnością czy wręcz głupotą. Potrzebuje
długiego czasu, by stać się chłopcem dojrzale kochającym, odpowiedzialnym,
pracowitym, chętnym do nauki. Wreszcie jednak dochodzi do takiego etapu w swoim
życiu. Wówczas czuje się szczęśliwy.
Przesłanie baśni jest jasne. Tylko
posłuszne, pracowite i dobre dzieci są pociechą rodziców, a potem wyrastają na
pożytecznych ludzi.
Collodi pokazuje w swym utworze, że, niestety, nie
wszyscy stają się dobrzy. Pinokio bowiem spotyka podczas wędrówki oszustów,
którzy chcą okraść bliźniego (kot, lis) albo zbić majątek na jego naiwności
(woźnica osłów). Ma do czynienia z ludźmi bezwzględnymi (dyrektor cyrku
trenujący osiołka, nabywca osła-Pinokia, który czeka, aż zwierzę się utopi).
Głupi i naiwni szybko zostają wykorzystani.
„Pinokio” to utwór wyraźnie
pełniący funkcje dydaktyczne. Najdobitniej świadczą o tym sentencje zawarte w
tekście.
Sentencje:
„Biada dzieciom, które się sprzeciwiają swoim
rodzicom i dla zachcianki porzucają dom rodzinny. Nigdy i nigdzie nie będzie im
dobrze na świecie i prędzej czy później gorzko tego pożałują!” (słowa
świerszcza, s. 14).

„... nie należy się przyzwyczajać do zbyt wykwintnego
jedzenia. Mój drogi, nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć na tym świecie.
Takie czasy ...” (słowa Gepetta, s. 21).

„... nie po wspaniałym stroju
poznać pana, ale po ubraniu czystym i schludnym” (słowa Gepetta, s.
23).

„Pamiętaj, że dzieci, które się upierają przy swoim, prędzej czy
później tego pożałują” (słowa świerszcza, s. 37).

„Mój chłopcze, głód to
jeszcze nie powód, by przywłaszczać sobie cudzą własność” (słowa robaczka
świętojańskiego, s. 59).

„Strzeż się lenistwa. Lenistwo jest bardzo
ciężką chorobą i trzeba się z niej leczyć od razu, od dziecka, bo kiedy już się
jest dorosłym, wyleczyć z niej się nie da” (słowa wróżki, s.75).

„... na
dobrym uczynku nigdy się nie traci...” (słowa Gepetta, wspominane przez Pinokia,
s. 84).

„... chłopców, którzy nie chcą się uczyć i za nic sobie mają
podręczniki, szkołę i nauczycieli, a chcą się tylko bawić i psocić, czeka
niewątpliwie smutny koniec...” (słowa chłopca-osiołka, s. 101).

„...
wszystkie próżniaki, które za nic sobie mają książki, szkołę i nauczycieli, a
spędzają całe dnie na zbijaniu bąków, muszą prędzej czy później zmienić się w
końcu w małe osiołki” (słowa wiewiórki, s. 105).

„Dzieci, które z całą
miłością pomagają swoim rodzicom w biedzie i chorobie, zasługują na pochwałę i
wielką miłość, nawet jeśli nie mogą być stawiane za wzór posłuszeństwa i dobrego
wychowania” (słowa wróżki, s. 133).



 

Prosze Moderatora o Podpięcie ich do Spoilera Gdyż u mnie ta funkcja jest niemożliwa :/ Dziękuję Streszczenia Lektur Dodaje codziennie ! ;) Temat będzie Edytowany !

 

661bba1f3a798591.jpg

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...