Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Mój zaczątek historyjki....


Baggios

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siemka, z nudów zaczołem pisać historyjke, mam dopiero początek, i chcialbym ja tutaj umiescic :)

 

 

Pewnego dnia młody Maks, wybrał się w podróż żeby nazbierać swojej już starej i niedołężnej matce grzybów na obiad. Maks pełen zapału szykuję się do wyjścia, bierze koszyk j rusza w droge. Już po samym wyjściu z domu Maks przeczuwał że stanie się coś niedobrego, i że nie powinien opuszczać swojej matki, ale on nie posłuchał swojej intuicji, i na przekur sobie poszedl w las nazbierać grzybów. Młody Maks szedł szedł i szedł.... ale wkoncu dotarł do lasu i nazbierał grzybów, z pełnym koszykiem zaczoł wracać do domu. Nasz młody bochater dotarł właśnie do domu, na pozur wszystko wydaje się okej, ale gdy tylko otwiera drzwi widzi przed oczyma niepokojącą żecz, mianowicie wszystko jest porozwalane, cały dom jest zdemolowany.

 

Nagle przed jego oczyma pojawia się zamaskowany wojownik!

 

Zamaskowany wojownik - Witaj Maksie, widzę że własnie wruciłeś do domu, i zauważyłeś jeden wielki burdel, niemartw się ja ci to wszystko wytłumacze, ale może najpierw się przedstawie. Otóż mam na imie gerald i zostane twoim mentorem. Pewnie dalej niewiesz co się dzieje, już ci to wytłumacze. Twoja matka została porwana i żeby ją uratować, bedziesz musiał sam, albo z moją pomocą odbić ją !

 

Maks- Co ! moja matka porwana! jak to! co mam zrobić żeby ją uratować?

 

Gerald - Jak już mówiłem wcześniej musisz ją odbić, ale bez mojej pomocy ci się to nieuda.

 

Maks- ehhhh... No dobrze pomóż mi ją odbić byle szybko!

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

Nie kumam, raz piszesz w czasie przeszłym, raz teraźniejszym. Popraw to i błędy ortograficzne.

 

Zresztą historia o maksiu i zamaskowanym wojowniku nie przykuła mojej uwagi.

Opublikowano

Ogarnij ortografię i czasy (przeszły,teraźniejszy)

1377199031-U370188.png


By Valky



Jeśli już wypowiedziałem się w temacie,a ty chcesz mnie o coś zapytać to CYTUJ MOJE POSTY.

Opublikowano

To "Gerald" strasznie zajeżdża wiedźminem.Jeśli chciałeś,żeby to było o wiedźminie to wiedz,że on nazywa się Geralt ;]

1377199031-U370188.png


By Valky



Jeśli już wypowiedziałem się w temacie,a ty chcesz mnie o coś zapytać to CYTUJ MOJE POSTY.

Opublikowano

Hmm.. Niezbyt mi się podoba. Mógłbyś ogarnąć powtórzenia, błędy ortograficzne, interpunkcję, gramatykę itd.

Fabuła też pozostawia wiele do życzenia. Ale nie zniechęcaj się i próbuj dalej. c:

 

 

nego dnia młody Maks, wybrał się w podróż żeby nazbierać swojej już starej i niedołężnej matce grzybów na obiad. Maks pełen zapału szykuję się do wyjścia, bierze koszyk j rusza w droge. Już po samym wyjściu z domu Maks przeczuwał że stanie się coś niedobrego, i że nie powinien opuszczać swojej matki, ale on nie posłuchał swojej intuicji, i na przekur sobie poszedl w las nazbierać grzybów. Młody Maks szedł szedł i szedł.... ale wkoncu dotarł do lasu i nazbierał grzybów, z pełnym koszykiem zaczoł wracać do domu. Nasz młody bochater dotarł właśnie do domu, na pozur wszystko wydaje się okej, ale gdy tylko otwiera drzwi widzi przed oczyma niepokojącą żecz, mianowicie wszystko jest porozwalane, cały dom jest zdemolowany.

 

Nagle przed jego oczyma pojawia się zamaskowany wojownik!

 

Zamaskowany wojownik - Witaj Maksie, widzę że własnie wruciłeś do domu, i zauważyłeś jeden wielki burdel, niemartw się ja ci to wszystko wytłumacze, ale może najpierw się przedstawie. Otóż mam na imie gerald i zostane twoim mentorem. Pewnie dalej niewiesz co się dzieje, już ci to wytłumacze. Twoja matka została porwana i żeby ją uratować, bedziesz musiał sam, albo z moją pomocą odbić ją !

 

Maks- Co ! moja matka porwana! jak to! co mam zrobić żeby ją uratować?

 

Gerald - Jak już mówiłem wcześniej musisz ją odbić, ale bez mojej pomocy ci się to nieuda.

 

Maks- ehhhh... No dobrze pomóż mi ją odbić byle szybko!

 

 

Zaznaczyłam najbardziej rzucające się w oczy błędy. Odpuściłam Ci już tą interpunkcję i to, że niektóre zdania nie są poprawne gramatycznie. Dałam Ci także spokój z "ę" na końcu czasowników w 1 osobie l.poj.

Mam nadzieję, że pokaże Ci to jakie błędy robisz.

SYGNA.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...