Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[pomocy]Mysle o smierci


TaŚ

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej czasami w nocy jak leze w lozko mysle o koncu swiata i smierci i placze, prosze nie hejtowac bo oczekuje pomocy ;(

Specjalista
Opublikowano

Co do tego przypadku raczej nikt Ci nie pomoże, nikt tutaj nie jest psychologiem w takim stopniu, aby nakłonić Cię do normalnego myślenia.

1365526782-U231645.png


Opublikowano

a coś się stało czy tak po prostu ?

Tak poprostu koncem swiata sie przejmuje i boje sie smierci ;/

Opublikowano

Porozmawiaj z rodzicami na ten temat.

Oni powinni z Tobą iść do psychologa.

Nie bywam już na forum, jeżeli masz sprawę wal na FB...


Opublikowano

Pierdzielic, ja myslalem nad samobojstwem jak zobaczylem ze procesor za 500zl ma wyrwany pin, nie wiem czy bd. dzialac , i na dodatek na plycie zwarcie zrobilem metalowym usb, a plyta 200zl. a ty o jakis glupotach myslisz.

Opublikowano

Co my ci mamy pomóc

porozmawiaj o tym z rodzicami

Pójdź do psychologa, w najgorszym przypadku Psychiatry bo to może być choroba nic na to nie poradzisz

1354749589-U576612.jpg

By miko213

Opublikowano

Już niebawem bo 21 grudnia byndzie koniec o!

Zobaczo co nie wierzo!

Skończy się raz na zawsze po wsze czasy.

Ale co się skończy to sobie odpowiedzą sami.

 

Czym jest śmierć? Wg wikipedi:

Śmierć (łac. mors, exitus letalis) – stan charakteryzujący się ustaniem oznak życia, spowodowany nieodwracalnym zachwianiem równowagi funkcjonalnej[1] i załamaniem wewnętrznej organizacji ustroju.

 

No dobrze ale zanim uznany zostanie zgon to co dzieje się z umierającym? Czy da się to sobie wyobrazić?

Istnieje kilka wersji, najbardziej powtarzaną jest ta, że słuch umiera ostatni. Wyobrazić możemy sobie zatem ciemność, nie czujemy smaku, nie oddychamy, nie widzimy, nie czujemy dotyku, tylko słyszymy. Słuch w końcu zanika i co dalej?

 

Wg ateistów jest po prostu zanik myśli, nie ma nic, nie istniejemy. Wyobrazić sobie tego się nie za bardzo da. To coś a`la czarna dziura, brak myśli, brak uczuć, brak zmysłów. Kompletne przeciwieństwo naszego istnienia tu i teraz. Nie ma czym poruszać, nie ma o czym myśleć, brak bodźców. Rzec można, że to gorsze niż piekło (tam de facto się 'istnieje').

 

Co z chrześcijanami, islamistami, żydami, buddystami i innymi wierzeniami, w których akceptowane jest istnienie duszy? Tutaj należy przed odpowiedzeniem na główne pytanie odpowiedzieć na kolejne- czym jest dusza? Chrześcijanie, żydzi czy islamiści wierzą, że dusza to nasza świadomość. Dusza kieruje ciałem, w którym mieszka i jest wystawiona na próbę. To, jak swoje życie przeżyje, decyduje o jej pozycji w zaświatach. O tym ostatecznie decyduje Bóg jako sędzia surowy ale sprawiedliwy. Przeżyje wg zasad ustalonych przez Boga - trafia do raju, w przeciwnym razie musi odbyć wieczną karę. PO WSZE CZASY SMAŻ SIĘ W PIEKLE BOŚ NIE TRZYMAŁ SIĘ WOLI BOSKIEJ TY SZATANIE!

 

W religiach buddyjskich i hinduskich wierzy się w reinkarnację. Dusza stanowi coś znacznie więcej niż tylko świadomość a zaświaty są złożone. Nie ma tylko nieba i piekła, jest wiele innych "wymiarów". Wg relacji dzieci "świeżo" po reinkarnacji oczekują w miejscu, który łatwo im określić jako czyściec. Dusze tam są niespokojne oczekując na nowe życie (czy raczej nowe ciało). Po reinkarnacji pamięta się zdarzenia z poprzedniego wcielenia przez kilka miesięcy/lat po narodzeniu, po czym zanikają. Nie są one potrzebne i nie powinno się wg tych wierzeń do nich wracać gdyż to życie przeszłe i należy rozwijać się dalej. Chodzi tu o rozwój karmy, która jest równocześnie sędzią w sprawie przydzielenia ciała (byłeś złym człowiekiem wcześniej to teraz będziesz nałogowo pomagać innym, jedziesz na misję do afryki i kropka). Dusza dąży do wyższych poziomów czegoś tam (zapomniał żem :<) by ostatecznie połączyć się z energią stworzenia/wszystkiego.

 

Śmierć jest czymś co każdego z nas czeka prędzej czy później (od każdej reguły jest wyjątek, ja będę żyć wiecznie hyhyhy). Pytanie czy należy przejmować się tym kiedy nas to spotka? Wg mnie nie ma najmniejszego sensu. Skoro przyjdzie czas to przyjdzie, nie ma odwrotu. Zamiast zamartwiać się tym należy korzystać z życia pełną gębą, olać system! A co z końcem? Co ma być to będzie, ważne by przed zakończeniem wiedział, iż przeżyłem życie godnie i nie zmarnowałem go (choć optymistycznie myśląc nikt nie marnuje życia bo po coś to w końcu jest ale to odrębny temat).

 

Miałem podobny problem związany ze strachem przed śmiercią czy końcem świata ale miałem wtedy jakieś 7 lat. Przeszło samoistnie, po prostu zrozumiałem iż nie ma się czym przejmować. Obiecują i nie ma więc co ludzie tak na prawdę mogą o tym wiedzieć. I tyle.

 

Znowu nabazgrałem za dużo rofl.

YOU MUST DIE

- Ganon, Koridai

Opublikowano

Skoro myślisz o śmierci to się zabij, jezusie co się dzieje z dzisiejszą młodzieżą. Jesteś gnębiony? Ktoś Cię prześladuje? Jeśli nie to opamiętaj się, bo niektórzy cierpią na takie choroby, które dla nas mogą być żartem.

Nieregulaminowa sygnatura

Opublikowano

Tak poprostu koncem swiata sie przejmuje i boje sie smierci ;/

 

Każdy kiedyś umrze. Lepiej myśleć o tym co jest tu i teraz niż się przejmować tym co i tak nieuniknione:)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...