Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Piszę książkę, czy aby na pewno dobrą? Piszcie porady, lub ewentualne poprawki.:D


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

- Jako że waćpani na małej przystani, nie słychać szumu wiatru,

chciałbym waćpannę zabrać do teatru.

Pono grać wielką i znaną będą sztukę, wypełnij że ze mną dwumiejscową lukę.

 

I tak do teatru poszła waćpanna z waćpanem, ten upajał ją później szampanem.

Głęboko w oczy patrząc jej mówi, jak on ją Kocha jak on ją Lubi.

 

- Przecie te usta smak słodki mieć muszą, jak to nie prawda, to jak one kuszą?

 

- Wielmożny panie, pan pochwały rzuca, przeto zły urok na mnie zarzuca!

 

- Ależ niewiasto, tyś taka piękna, jak to mi mówisz to serce pęka.

 

- Nie ma powodu wielmożny panie, przeto zdradą jest mnie kochanie.

Ja przecie męża i trzy piękne mam dzieci, jak pana znajdą to łeb panu zleci.

Waćpanna łzę rozpaczy uronić raczyła, jakież to nieszczęście, bo szczęśliwa była.

Gdy mąż jej Henryk, usłyszał nowiny, że szlachcic podrywa jej żonę bez winy,

wściekł się i kazał zawołać lokaja.

 

- Zwołaj piechotę ma złapać hultaja!

 

- Jakiż to panie powód się znalazł?

 

- Pewien młodzieniec za skórę mi zalazł.

 

Więc, armia załatwić szlachcica ruszyła, żona Henryka zaś smutna była!

 

- Czego mi płaczesz? Przecie to zdrada, zabiję ciebie, a później gada! Prędko gadaj co cię skusiło? Czyż źle ci na mój koszt w tym zamku było? Com zrobił co cię zraniło, jam cię kochał, to szczęście było!

 

- Idź że czarcie okrutny z mych oczu, wyjdę stąd prędko i stojąc na zboczu,

podziwiać głęboką będę dolinę, nie wrócę tutaj, nawet na godzinę! A jak mnie wieść o śmierci kochanka dopadnie, to złość do Ciebie mą duszą zawładnie!

 

- Ladacznic w królestwie mi nie brakuje, któż widział umawiać się z zbójem!?

Przeto wstydu żeś narobiła, bo żeś mi we łbie niepotrzebnie zawróciła!

Na darmo prosił żem biskupa, żeby to nam ślubu w kościele udzielił,

przez tamtego hultaja nasz związek się podzielił. I gwarantuję ci że jeśli raczysz niedługo łeb jego na palu nabity zobaczysz, bo nie wybaczę ni tobie ni jemu co żeście mi zrobili, swojemu bliźniemu.

 

- Na twój widok ledaco, słów mi braknie. Bo żresz za dużo, i za dużo łakniesz.

Ni z tobą rozrywki nie miałam, a Cię ceniłam cię kochałam.

 

Opuściła że komnatę tą w biegu, poleciała obmyć twarz na rzeki brzegu.

I tak tam już dolatywała, gdy to jakoś stała się mała.

Mniejsza i mniejsza, ciągle malała.

Aż w końcu mniejsza zrobiła się cała, a że panna donośny głos miała,

tak oto w końcu wołała:

 

- Ratunku, Henryku, ratuj mnie prędko, ratuj mnie zbóju ty wyblakła dętko!

 

Henryk zaś panny nawet nie słyszał krzyku, a bo jadł szaszłyk na długim patyku,

a że okropnym był grubasem, przepasał swój brzuch niebieskim kutasem.

I pchał sterty mięsa do brzucha, aż zrobiła się z niego klucha.

Panna zaś sama rade dać musiała, usiadła na kamyczku i cicho płakała.

Strach, albowiem ogarnął panienkę, w dodatku ona zmoczyła sukienkę.

 

- Ratunku, czy jest ktoś tu co dopomoże? Boże mój pomóż, bo Henryk nie może.

 

I to już nadzieję ostatnią stracić miała, gdy to zza kępy pisk cichy słyszała,

popędziła co siły w nodze, po wyżłobionej przez wodę drodze.

Za trawy źdźbłem się, więc schowała i lekko zza niej wypatrywała,

cóż to tak szemrze i piszczy cicho, co to za stwór co to za licho?

Toż to z nory się wyłoniła, w małym zwierzątku niezwykła siła,

pyszczek z dziury mały wystawał, za łeb małej myszki się wydawał.

Podeszła panienka i cicho spytała:

 

- Witaj że myszko, witaj że mała!

 

Na to mysz spojrzała na pannę, a że większa od niej się zdaje widziała,

tak cicho ino się zapytała:

 

- Kim żeś jest złowrogi człowieku!? Bardzo mi szkodzisz, nie ma na ciebie leku?

 

- Ależ myszko moja złota, wszystko to przez mego kota!

 

- Przeto ty na stołek wlatywałaś jak tylko w pobliżu mnie wyczuwałaś, piskiem innych ludzi wabiłaś, oni z miotłami za mną lecieli, przez twoje wrzaski zabić mnie chcieli!

 

- Przepraszam Cię szczerze moja ty droga, daj wejść do nory, boli mnie noga.

Potrzebne mi jest trochę wygody, bom miała dziś złe przygody.

 

- Więc właź no do mej chaty, i nie obal się o graty.

Z lewej strony małe łóżko stoi, ono cię trochę uspokoi!

 

Gdy to Waćpanna na łożu spoczywała,

mysz znów na dworze czegoś szukała.

I łazić po lesie jej się zachciało,

zanim wróciła trochę to trwało.

Tym czasem armia do kochanka miała zawitać<

waćpanna szlachcianka, więc miała zapytać,

czy coś tej myszy o tym wiadomo,

lecz mysz przygłucha, pytała więc znikomo.

 

- Myszko ma droga, Bóg zapłać za spanie,

przydałoby jeno się jakieś ubranie.

Bom mokra cała od góry do dołu i wygląd mam brzydki,

jak widzisz sama ni suchej nitki!

-Pozostać u mnie musisz przez noc,

albowiem mój mąż ma ciepły koc.

Jest sympatyczny, na imię ma Bobi,

użyczy ci koc póki suknia sucha się zrobi!

A zdaje się chyba że on zaraz wraca,

niezły z niego chłop, wzorowy baca!

 

-Toż to z lekka ciekawość się rodzi,

czy to jest dzionek, czy noc nad chodzi.

Bo widok tracę przez rośliny,

nie macie czasem jakiejś machiny?

Co spojrzeć na chmury by pozwoliła,

bo żem patrzała jak wielka była

 

-Nie opodal wzgórze jest nie małe,

z niego widać zaś miasto całe.

Tam ciągle z czegoś żuk Jan Chichoce,

zaś pięknie gwiazdy widać w bezchmurne noce.

 

I tak to poczęli iść na ów wzgórze, jednak po drodze mijali róże,

z horyzontu góra nie mała, wśród traw i krzewów już wystawała.azu

Panienka, więc chciała czym prędzej podążyć,

by na tą górę przed nocą zdążyć.

 

- Toć górę z przodu widać nie małą,

czy widzisz ją myszko swą oczną gałą?

 

- Waćpanno no przecie ślepa nie jestem,

to o tą ci chodzi za wielkim agrestem?

 

- Tak ma myszko o tą mi chodzi,

cóż za niepokój się w tobie znów rodzi?

- Bom ci wszystkiego nie powiedziała,

Bobi nie żyje tu go ostatni raz żem widziała.

Toż to spotkała mnie wtedy masakra,

bo płonęło ze dwa i pół akra.

Tą trawę i zielsko ktoś musiał podpalić,

no, a Babiego nie dało się ocalić.

 

I łza rozpaczy z jej oka wytrysła, a czarna magia z waćpanny prysła.

Znowu duża i duża się stała, znowu jak kiedyś coś powiadała.

Dobroci i Piękna nie znała granic, już myszy zrozumieć nie mogła za nic.

A przecie niedawno z nią powiadała, teraz usłyszeć rady nie dała.

 

- Żegnaj no myszko, Bóg zapłać za rady,

przynosić będę ja tobie obiady.

Ty myszko o białym pysku,

zamieszkaj że ze mną w moim zamczysku.

 

I mysz jej wlazła na dłonie, trzymając bagaże w swoim ogonie.

 

- Toć do Henryka wrócić mi szkoda,

przeto ja piękna no i ja młoda.

To do Kochanka mego polecę, Kaziu,

ach Kaziu zadzieram kiecę.

A ty zwierzaku trzym że się dłoni,

bo jak mi spadniesz to nie dogonisz.

Bo ja mistrzem jestem w bieganiu sprintem,

a mąż mój Henryk w piciu wina gwintem.

Opublikowano

Jeśli chcesz pisać w taki sposób musisz mieć spore obycie z literaturą z tamtych czasów, jacyś Chłopi, Ogniem I Mieczem, Pan Tadeusz etc, bo bez tego to nie wróżę nic dobrego.

Ten rap to inny wymiar, z kosmosu biorę każdy panczlajn,
Ciebie podobno nic nie zatrzyma? #Grawitacja
Naginam prawa, rządzę fizyką, istny Newton w wersach,
bo zostawiam Cię na glebie suko.. w cząsteczkach.

Opublikowano

chujowo się czyta, pisz normalnie a nie archaizmami, 90% gimbusów i tak przestanie czytać po 5 wyrazach bo nie zrozumie o co chodzi

1377531174-U173186.png

Opublikowano

Rzeczywiście fajne

;)

To taka moja prośba ale umieszczaj tutaj jakieś postępy twojej pracy

ponieważ fajnie się to zapowiada

 

CHŁOPIE, MASZ TALENT

Opublikowano

Musiałbym jakiś akcent erotyczny dodać wtedy 90% gimbusów waliłoby sobie konia :D

Ty chcesz pisac książke? dafuq

keracz-sygna.png

Opublikowano

Ty chcesz pisac książke? dafuq

 

To mia być żart -.-.

 

 

Co do książki to wrzucaj postępy bo bardzo przyjemnie się czyta

Opublikowano

Rzeczywiście fajne

;)

To taka moja prośba ale umieszczaj tutaj jakieś postępy twojej pracy

ponieważ fajnie się to zapowiada

 

CHŁOPIE, MASZ TALENT

 

Jak będzie wrzucał postępy swojej pracy to już nię będzie to samo co efekt końcowy. Lepiej się czyta całą książkę na raz, niż kawałkami.

 

@EDIT

 

Tak w ogóle to pierwszy raz na forum widzę osobę która pisze książki ! Wielki plus :)

Kocham mame

Opublikowano

chujowo się czyta, pisz normalnie a nie archaizmami, 90% gimbusów i tak przestanie czytać po 5 wyrazach bo nie zrozumie o co chodzi

 

Może sam to lepiej napiszesz ? Każdy ma swój styl pisania !!!

 

@TOPIC

Świetny tekst aby tak dalej.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...