Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Konkurs] Druga Edycja Konkursu na Kreatywność !


Vanosh.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1336929212-U24240.png

Witam wszystkich ! Z dniej dzisiejszym rozpoczynamy drugą edycję konkursu na kreatywność w dziale Single Player. Liczymy na udział w konkursie, jak to było w pierwszej edycji !

Konkurs będzie miał trzy kategorie, w których do wygrania są nagrody.

Z każdej kategorii zostanie wybrana najlepsza praca i trzy najlepsze prace z trzech poszczególnych kategorii zmierzą się w finale gdzie zostanie wybrany zwycięzca !

 

Regulamin Konkursu:

  • Zakaz kopiowania prac.
  • Nie życzymy sobie zbędnych komentarzy.
  • Każdy user może brać udział tylko w jednej kategorii.
  • Prace ocenia tylko Jury.
  • Każda praca musi zostać złożona w tym temacie.
  • Prace po terminie zostaną usunięte.

Kary za nie przestrzeganie Regulaminu będą dyskwalifikacją z konkursu oraz banem na 7 dni.

 

Kategorie:

  1. Grafika - może być to sygnatura, plakat, pm'ka, rysunek tradycyjny etc. dotycząca działu / gry sp
     
  2. Tekst - może być to wiersz, opowiadanie, przekazania, piosenka etc. dotycząca działu / gry sp
     
  3. Video - może być to video związane z grą singleplayer, video związane z mpcforum, video związane z działem singleplyaer.

Nagrody:

 

1.

9368_gold.png + Talon -5%

2. Talon -10%

3. Talon -5%

 

Jury Konkursu Single Player:

- Vanosh

- Larron

 

Termin konkursu: 13.05.2012 - 23.05.2012

 

Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące konkursu, to PW do kogoś z Jury.

W tym temacie wystawiamy tylko prace konkursowe.

 

Pozdrawiamy, Team Single Player.

tumblr_nrthjyZ6c31u4ug6zo1_500.gif
exMPC Media Team Lider || exMPC Graphic Team || exModerator || exMentor || VIP

Opublikowano

Dawno dawno temu stworzono najlepszą grę single player na świecie,

najszybciej powstała, bo aż w siedem dni.

Twórca zajął się w pierwszym dniu zrobieniem cieni i słońca,

w drugim zajął się oddzielaniem chmur od wody,

Później Twórcy zrobili Mapki i Drzewa i żeby gra nie była nudna zrobiono inne mapy, księżyc, słońce itp.

W dniu piątym zrobili mooby w wodzie i w powietrzu, dnia szóstego zrobili postacie jakimi można grać,

oraz mooby lądowe.

W Beta_Testach pierwszymi graczami byli Adam i Ewa, grali na RAJ_MAP-ie, na której był bug z jabłkiem.

Oczywiście postanowiła je zerwać, bo na bugach się lepiej gra. Cała gra się zepsuła, mapa dostała takiego buga że cho cho...

Więc szybko naprawiono grę i tym razem wydano ją, można ją było kupić za marne grosze,

Dwóch graczy, Kobieta i Mężczyzna może stworzyć nowego gracza i nadać mu rangę dziecko.

Kobieta i Mężczyzna zyskują lepszy status czyli rangę "Rodzice".

 

Oczywiście powstały też klany graczy, "Gildie", które wydawałoby się że są tylko na Multi Playerze.

Ale ta gra to nie MP, bo nie gramy przez neta, nie gramy razem, każdy tworzy swoją historię.

Fabuła jest o tyle ciekawa że każdy zawód ma inne questy i praktycznie wszystko co zrobimy ma wpływ na nasze questy.

Twórca nie radził sobie z ogarnianiem całej gry, więc posłał do Graczki "Maryja" super BOSS-a, Archanioła trudny do ubicia.

Maryja miała z Józefem w Gidii Izrael stworzyć nowego Gracza, a raczej Game Admina "Jezusa".

Jezus, dobrał w późniejszym czasie dwunastoosobowy Team i ruszył reklamować grę.

Był meeega BOSS-em, na którego ubicie potrzebna była masa ludzi.

Ale później ludzie z Gildi "Rzym" i "Izrael" randze żyd, go ubili.

 

Mapa zaczęła się bugować, albowiem GA był ogniwem które wszystko napędzało.

Po trzech dniach się jednak zrespił. Szczęki opadły jak chodził podziurawiony po mapie.

Był popularny niczym 'FuBu' w metinie, każdy chciał go widzieć.

Dzisiaj grą zarządza Team z góry, co niedzielę chodzimy i kontaktujemy się z supportem za pomocą Gracza o randze "Ksiądz",

ksiądz jest jakby moderatorem, za jego pośrednictwem wiadomości szybciej docierają.

Księdzem rządzi Global Mod "Papież", wszystko to ładnie jest skonstruowane.

Nie można wybierać poziomów trudności, jest jeden "Hardcore".

 

Podobno, gdy się dednie to przenosi się do dwóch map, w zależności czy się hackowało, czy nie.

Jeżeli przekroczyłeś ostro zasady regulaminu to masz bana permanentnego, twoja postać trafi do HELL_MAP "Piekła",

wówczas twoja gra się zakańcza.

Ale jak byłeś dobry, pomagałeś, chodziłeś często do "supportu" to pójdziesz do SKY_MAP "nieba",

wówczas dostajesz nowe questy i po jakimś czasie zrespiasz się i grasz na lepszych statach i skillach.

Dziwne że grają w tą grę wszyscy, a jak się ich spyta to oni nic o niej nie wiedzą.

 

Ta gra to ŻYCIE i ty w nią Grasz!

 

zaakceptowane - tekst // vanosh

Opublikowano

Coś sklecone na podstawie serii Assassin's Creed, pewnie nie ma sensu, whatever.

 

Nim jeszcze słońce wyszło zza chmur, a kogut zapiał, by obudzić gospodarzy, Ezio już był niemal gotowy w podróż. Musiał jeszcze uzupełnić swój zapas noży i osiodłać konia. Od Budapesztu dzieliło go kilka godzin jazdy. Nie był to jednak poranny rekonenans w wykonaniu ponad 60 letniego zabójcy. Od kilku lat wiódł spokojne życie. Zdala od Templariuszy, odpowiedzialności. Chciał, żeby tak zostało. Od małego musiał stawić czoła niesprawidliwemu światu. Po śmierci ojca i braci, wciąż szukał odpowiedzi. Obiecał sobie, że nie spocznie, póki ostatni Generał Templariuszy nie wyjedzie nogami do przodu z własnego domu. Osatnim celem Ezio był właśnie Geralbud Gundogan, wysoko ceniony magnat i oligarcha. Oczywiście w kręgu osób, które nie wiedziały o jego brudnych poczynaniach. Tak czy siak, Florentczyk postanowił wymazać demony przeszłości i pozbyć się Geralbuda.

 

Ezio przez lata nauczył się, jak niepostrzeżenie dotrzeć do ofiary. Mimo, że zdrowie nie to samo, wciąż był w stanie wdrapać się na każdy mur. Po kilku godzinach zobaczył w oddali swoj cel - Budapeszt. Miasto obłudy i rozpusty, bez formalnej władzy. Rządził ten, kto miał pieniądze. A Geralbud je miał. Auditore spokojnie wjechał do miasta, zostawił konia w stajni, po czym postanowił znaleźć najlepszy z możliwych punktów obserwacyjnych. Wieża w południowe części starówki wydawała się najlepszym rozwiązaniem. Wieże stanowił gotycki kościół, zbudowany prawdopodobnie przez Osmanów na początku XII wieku. Ezio akurat trafił na obchodzy pogańskiego święta. -Świetnie, jeszcze łatwiej będzie mi wniknąć na sam szczyt. Pomyślał Zabójca. Wykorzystał chwilę, gdy kapłan wznosił w górę relikty poprzedniej epoki, prawdopodobnie stary kielich. Mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, Ezio nie miał problemów z pokonaniem dwójki strażników. Zrobił to tak jak lubi - cicho, bez żadnych światków, dwa ostrza wbite w aortę szyjną. Ukrył zwłoki i ruszył drabiną na wyższe kondygnacje. Kościół może i był stary, ale za to zadbany; nawet strych był bogato zdobiony. Po wyjściu na balkon, zlikfidował jeszcze jednego marudera przywdziewającego mundur Klanu Gelarbuda, pełniącego funkcję obserwatora i jego dwóch pomocników. Przed nim rozpościerał się piękny, czysty widok na całe miasto. Widział z niego Sagrade Gundogan - budowlę, w której odbywały się uroczystości wydawane przez ostatniego żyjącego Generała Templariuszy. Każdy był sprawdzany przy wejściu, więc nie było mowy, by Ezio przeszedł tamtędy niezauważenie, mimo jego umiejętności. Potrzebował planu. Dobrego planu.

 

O zachodzie słońca wyruszył ku Sagrade Gundogan. Cicho i szybko przedostał się po domach, aż zbliżył się do budowli na tyle blisko, że słyszał rozmowę patrolujących ją żołnieży. Trzy szybkie zatrute strzały opatentowane kilkadziesiąt lat temu przez Leonardo Da Vinciego wciąż były niezawodne; strażnicy osuneli się bezwładnie na bruk. Ezio ukrył ich w pobliskim stogu siana. Dzięki eliminacji strażników miał czas i dobre miejsce do zaktualizowania swojego planu. Nie było mowy o bezpośrednim wejściu na impreze. Nie posiadał armi, posiadał jedynie swoje ukryte ostrze, noże do rzucania i zatrute strzałki. Akurat przybywali goście, więc straż zbliżyła się do nich, by zapewnić im bezpieczeństwo. W tym czasie asasyn wdrapał się na szczyt wieży. Starość wdała się jednak we znaki - nie usłyszał nadchodzącego wroga, który ugodził go sztyletem w udo. Ezio w oka mgnieniu obrócił się i skrócił go o głowę. Miał jednak problem - sztylet wbił się głęboko w tętnice udową. Krwawił soczyście. Wiedział, że jeśli nie dostanie natychmiastowej pomocy medycznej, umrze. Przemyślał całe swoje życie - od spisku na życie jego rodziny, poprzez rozbicie klanu Borgiów we Włoszech, przyjaźni z Da Vincim i swoich miłościach, o przygodzie w Istambule. Spojrzał w dół. Do Gundogana dzieliło go jakieś 30 metrów. Nawet gdyby przeżył upadek, amortyzując swoim celem ból, to i tak nie miał by szans na ucieczkę, szczególnie, kiedy był zraniony. Odmówił modlitwę i rzekł: "Requescat in Pace", po czym skoczył. Wbił Gundoganowi ostrze tak mocno, tak, że jego głowa momentalnie oderwała się od szyi, a ulubiona broń Ezio, którą odziedziczył po Ojcu - złamała się. Po czym obaj osuneli się bezwładnie na posadzkę. Ezio był jeszcze przytomny, ale po chwili jeden z ochroniarzy Geralduna obezwładnił go ciosem w głowę.. Po kilku dniach, florentczyk obudził się w pałacu. Sam nie wiedział, czy to sen, czy to jawa, a może - trafił do swoich braci i ojca. W pokoju pojawił się wysoki, młody brunet, około trzydziestki i przemówił do Ezia:

 

-WItaj, asasynie. Jestem Emran Gundogan, a ty zabiłeś mojego ojca. Gdyby nie fakt, że sam chciałem to zrobić, już byś był trupem. Nie miałem jednak jak do niego dojść, w dodatku - źle by to wyglądało, gdyby syn zabił ojca. Udzielimy ci opieki zdrowotnej aż będziesz mógł sam chodzić, a potem zapewnimy transport do domu.

 

Po czym wyszedł, nie żegnając się z Eziem. Nie mógł w to uwierzyć. Po raz kolejny szczęście uśmiechneło się do asasyna w najmniej oczekiwanym momencie - kiedy pogodził się ze śmiercią. Miał tylko nadzieje, że będzie mógł do końca życia wieśc spokojny żywot.

 

Zavetti

 

zaakceptowane - tekst // KPRP

 

dzięki. Ps. gdyby ktoś chciał, to jedyny rip jaki tutaj zrobiłem to nazwa Gundogan, gość gra w Borussi Dortmund jbc.

Opublikowano

Gra ta jakiś czas na rynku już jest.

Nie jest ona aż tak popularna jak LOL czy CS 1.6,

lecz nie posiada zerowej grywalności.

Powstała ona dzięki firmie Ubisoft Montreal.

Wymagania tej gry nie są zbyt wygórowane,

1GB Ramu w 2012 roku to standard,

lecz nie takie przypadki widziałem..

Nie ukrywając,

Niektórzy moi koledzy mają 512MB ramu,

ale odchodzę od tematu.

Producenci,

ukazali tą serie również w postaci komiksów i filmów.

Łącznie,

po zliczeniu wszystkich części,

licząc komputerowe/konsolowe,

nintendo i telefony,

jest ich siedem. (7)

 

Akcja rozpoczyna się w 1191 Roku n.e podczas III ( słownie trzeciej) wyprawy krzyżowej.

Wcielamy się w bodajże Syryjczyka , a jego imię brzmi "Altair ibn La-Ahad".

Postać jest stosunkowo młoda,

mam na myśli jakieś 20-25,

no może ewentualnie 28 lat.

Mężczyzna dobrze zbudowany i wysoki.

Głównym celem tej serii gier jest eliminacja dziewięciu (9) historycznych postaci,

które propagują wyprawy krzyżowe.

Grając,

mamy szanse odwiedzić takie miejsca jak :

- Jerozolima

- Damaszek

- Akka

- Majsaf

czy - Arsuf

Questy,

Misje czy jak to tam nazwać,

nie są stosunkowo trudne lecz można się namęczyć.

Pięknie pokazane i dopracowane style walk przez głównego bohatera są po prostu niesamowite.

Producenci "wepchnęli" w tą grę dużą ilość realizmu,

co można stwierdzić po walkach i samym skakaniem z dachu na dach,

gdy spadniemy wiecie co się stanie..

Ponadto bohater dysponuje wielobarwną bronią.

M.in. : Miecz,

który jest tu motywem przewodnim,

jak i sztylet do dobijania przeciwników.

Bohater miał być wyposażony również w kuszę,

lecz ostatecznie z niej zrezygnowano.

 

 

Gra godna polecenia i poświęcenia,

dla niektórych tak cennego czasu.

Warto również wydać te 100zł,

aby kupić jedną część z siedmiu.

Polska wersja tej gry posiada dubbingi znanych polskich celebrytów.

( Borys Szyc , Cezary Nowak , Jarosław Boberek,

to tylko kilku z wielu innych).

Jednym słowem gra jest po prostu fajna i moim zdaniem jest lepsza od Metina czy LOL'a :).

 

Ciekawostka :

 

Wiecie że główny bohater żyje w XXI wieku ?

Otóż nazywa się Desmond Miles i jest przeciętnym barmanem.

To właśnie dzięki niemu ta gra powstała.

Gdyby nie jego historia być może ta gra by nie powstała.

Z kilku źródeł wiadomo,

że pewnego razu został porwany przez Zakon Templariuszy.

Desmond zostaje podłączony do Animusa i wciela się w postać swojego przodka,

Czyli ? Assasina

 

 

 

Teraz Pewnie wszyscy wiedzą,

że Chodzi mi o grę Assasin's Creed.

 

Pozdrawiam , jot.

 

akkcept - tekst // vanosh

d113e6bd9c03f.png

Opublikowano

Wee :unsure:

 

1323500861-U149327.png

 

akkcept - grafika // vanosh

86506195548292095751.png

 

exModerator minecraft.MPCforum.pl | exMPC Media Team | exKidModerator SF 09/11

Opublikowano

Link do mojej pracy:

http://desmond.imageshack.us/Himg14/scaled.php?server=14&filename=gtanakonkurs.jpg&res=landing

 

zaakceptowane - grafik // vanosh

Za duża sygna.. a ja się tak namęczyłem :/ xD

Opublikowano

Krótko z mojej strony, może komuś się spodoba.

 

Pierwsze promienie słońca nadały równinie ciemnopomarańczową barwę. Sama tarcza życiodajnej gwiazdy zaczęła wpełzać na jaśniejący nieboskłon niczym gorejące znamię pojawiające się na obliczu Najwyższego. Twoje serce przyspieszyło gwałtownie, a krew w twych żyłach zagotowała się, pobudzona jego szybkimi ruchami. Zaczyna się, pomyślałeś. Bogowie, zaczyna się.

Tup. Tup.

Na skąpanej w bursztynowym świetle jałowej równinie pojawił się oddział zbrojnych. Poruszali się jak jeden mąż, wzbijając w powietrze tumany drażniącego pyłu swoimi ciężkimi buciorami. Na wpół przezroczysta chmura wysuszonej na wiór ziemi przesłaniała ci widok, więc poszczególni żołnierze zlewali się w jedno kłębowisko ciał, mundurów i broni. Śmiertelnie niebezpieczne kłębowisko, zbliżające się ku tobie nieubłaganie niczym sama Śmierć.

Tup. Tup. Tup.

Serce tłucze ci się w piersi, pragnąc za wszelką cenę wydostać się z ciała, które wkrótce stanie się karmą dla kręcących się w pobliżu sępów. Kark i dłonie zrasza ci lodowaty pot, który wysysa z ciebie ostatnią nadzieję... Drżysz. Ręce trzęsą ci się niemiłosiernie, gdy sięgasz po amunicję. Twa broń, jedyna przyjaciółka na tym niegościnnym terenie, niebezpieczna towarzyszka, która jeszcze nigdy cię nie zawiodła. Ładujesz ją drżącymi dłońmi, modląc się o dożycie jutra.

Tup. Tup. Tup. Tup.

Nieprzyjaciel jest coraz bliżej. Czujesz wzbierającą wewnątrz ciebie panikę, którą usiłujesz zagłuszyć głosem rozsądku. Nie mogę się poddać. Muszę walczyć. Muszę.

Tup. Tup. Tup. Tup. Tup.

Spękana od słońca ziemia drży coraz bardziej pod twymi stopami, obwieszczając przybycie wroga. Żołnierze forsują wał usypany z suchej gleby z taką łatwością, z jaką huragan porywa liście. Lodowaty pot spływa ci strugami z czoła, zalewając oczy. Wycierasz je rękawem i podnosisz broń. Nie zawiodę. Nie mogę. Odmawiasz bezgłośnie modlitwę do Walecznego.

Nie zawiodę, szepczesz. Zbyt wiele od tego zależy.

Tup.

Maszeruj albo giń. Stawiasz krok naprzód i ruszasz na spotkanie wrogowi.

 

zaakceptowane - tekst // vanosh

lolimtoast.gif

Opublikowano

Jak być kreatywny dlatego ja być na MPCForum

<3

I

<3 paint!

 

zaakceptowane - grafika

-.- // vanosh

`


Zbyt pokręcony by żyć :((  , zbyt rzadki by umrzeć B) .


 


­

Opublikowano

Nagrałem kreatywny film

 

http://www.youtube.com/watch?v=KZDaIqOBUD8&feature=youtu.be

LUB KLIKNIJ LENIUCHU

 

 

//666 post ;)

 

zaakceptowane - video (kpisz?) // vanosh

Jak nie wygram to znaczy że korupcja tu u was// sejwczterystacztery

Opublikowano

Pewnego pięknego dnia, daszu grał se w GTA.

Razem w Ryderem był u Big Smoke'a,

Wtedy się zleciała fioletowa hołota1.

Zaczęła się strzelanina, więc daszu w samochód i już nas ni ma.

Pędzili my razem se do San Fiero gdy nagle

Zaczęło nasz gonić AntyTerro2.

Wkurwili sie bardzo, wpisali se koda i nagle już byli ku bram niebios Boga3.

Ich zamiarem było dostanie się do eNki, lecz to nie koniec tej piosenki.

Lecieli, lecieli aż sie znudziło do morza wskoczyli i tak się skończyło.

 

 

Takie moje pierdoły o GTA SA.

Mała legenda :

1. Chodzi o gang Ballas.

2. wiadomo chyba, że chodzi o SWAT'ów

3. Wpisali kod na latanie samochodem :P

 

zaakceptowane - tekst // vanosh

Nie bywam już na forum, jeżeli masz sprawę wal na FB...


Opublikowano

Moja praca (tapeta? o.O) ;)

2.png

 

Robione z tego SSa (też mój):

 

1.png

 

 

W głowie wyglądało lepiej ;x

 

zaakceptowane - grafika // vanosh

a7a3b8122182356e.png.8036b3d7be84292c9ea465f2360fa784.png

Opublikowano

http://desmond.imageshack.us/Himg155/scaled.php?server=155&filename=beznazwy2en.jpg&res=landing

 

MOJE.

HEHEHEHHE ŻART

SORDĘ MI KAZAŁ WSTAWIĆ.

 

elo sucie tu sordę
21:12
[size=3][b]Michał .[/b][/size]
SJEMANKO
21:12
[size=3][b]39473916[/b][/size]
wrzucisz mi prace na konkursik bo masturbowalem sie publicznie i bana mi dali
21:13
[size=3][b]Michał .

[/b][/size]

 

zaakceptowane - grafika // vanosh

Opublikowano

Mały znajomy, spod dysku twardego

nie umiał grać w nic innego

niż ta gra co mu w pamięć się wryła

jaka zapytacie? Minecraft a nie inna

 

Próbował sił w Metin'ie

A nawet w Counter Strike

Nic mu nie wychodziło,

i coś w nim gniło.

 

Na googlach znalazł pewien link

MPCForum a nie żaden drink

Tam znalazł dom i gier rzekę

A jego koledzy mieli straszną bekę

 

Znalazł grę wymarzoną

Taką ładną - dokończoną

Był nią - zgadujcie

Minecraft na półce?

 

Skądże znowu takie myśli?

Z Rockstara przyszli, czy już wiesz?

A ty znowu cudujesz....

W GTA SA celujesz!

 

---

 

Tak nie miałem zbytniego pomysłu - wiem.

Potrzebujesz strony internetowej? Pisz śmiało, jestem do waszej dyspozycji. (Jedyna możliwość zapłaty to pieniądze (przelew, SMS, doładowanie), innej nie przyjmuje i nawet nie masz co pisać).

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...