Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Tekst] Niewyspany Vs. benek0708


Niewyspany

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyzywający:Niewyspany

Wyzwany:benek0708

Wstawianie prac do:48h

Głosowanie do:3 dni po oddaniu

Tematyka:Sen wariata

Notatka:16+ wersów

Ten rap to inny wymiar, z kosmosu biorę każdy panczlajn,
Ciebie podobno nic nie zatrzyma? #Grawitacja
Naginam prawa, rządzę fizyką, istny Newton w wersach,
bo zostawiam Cię na glebie suko.. w cząsteczkach.

Opublikowano

Wiadomka, że przyjmuję ;]

 

Pzdr.

Nie zamkniesz mnie w schematach, wykraczam poza nawiasy,
Potęguję siłę działań, choć żaden ze mnie matematyk.

Opublikowano

Dobra

 

 

Budzę się sam w domu, dziewczyny nie ma tutaj,

Może robi śniadanie, w kuchni pusto, no kurwa,

Szarpię telefon jak frustrat , kontaktów w nim nie ma,

Tylko pusta lista, pamiętam numer jak mniemam,

Na linii brak sygnału, może się odezwie sms'em,

Może coś brałem wczoraj, a to uboczny tego efekt?

Strach mieszam ze stresem, podlecę do sklepu, popytam

Pewnie ktoś ją widział, gdzie jest Moja Weronika?

Wbijam do budynku, ekspedientek nie ma w środku

Kupiłbym też jakieś żarcie, bo pusto mam w żołądku,

Tymczasem jestem sam, nie ma ludzi w około,

Ale kurwa zjazd, musiałem mieć Mocne zioło,

Może jestem egoistą, ale kurwa bez przesady,

Nie ma nikogo obok, nie ogarniam tego za nic,

Zamykam oczy, otwieram, ściany są jakieś znajome,

To był sen, Ja pierdolę, dobrze, że to już koniec.

Ten rap to inny wymiar, z kosmosu biorę każdy panczlajn,
Ciebie podobno nic nie zatrzyma? #Grawitacja
Naginam prawa, rządzę fizyką, istny Newton w wersach,
bo zostawiam Cię na glebie suko.. w cząsteczkach.

Opublikowano

Piątkowy wieczór, z kumplami odpalam kolejnego grama

lekko zmulony już, wciągam bucha za buchem do płuca.

Powieki opadają, ciało nie może doczekać się rana

po chwili wpadam w stan snu, udaje się do krainy Morfeusza.

Nagle budzę się rano, ciało całe zlane potem

wychodzę na zewnątrz, suka zjada swoje młode.

Odwracam się i patrzę, noworodek wylatuje z okna

a matka zamiast pomóc, celuje w jego czaszkę obcas.

Widzę w myśli ten obraz, lecz po chwili kolejne zdumienie

koleś przecina swe kable, i przyozdabia głowę cierniem.

Myślę sobie co się dzieje, czy te sceny są naprawdę

po chwili spada krwisty deszcz, dzieci na ulicy leżą martwe.

Nagle zza winkla- walec, przejeżdża po nich robiąc papkę

kierowcą jest szatan, w myślach widzę że zgniata mnie jak kartkę.

Toczę ze sobą walkę, na samą o tym myśl mina blednie

budzę się cały i zdrowy, to sny wariata które miewam codziennie.

 

 

pierwsze 4 wersy to rymy abab. Piszę to do tych którzy nie zauważą a chcieliby zacząć pierdolić że nie mają one sensu :)

 

Pozdro i zapraszam do głosowania.

Nie zamkniesz mnie w schematach, wykraczam poza nawiasy,
Potęguję siłę działań, choć żaden ze mnie matematyk.

Opublikowano

ref.

Nie zamkniesz mnie w schematach, wykraczam poza nawiasy,
Potęguję siłę działań, choć żaden ze mnie matematyk.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...