Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kilka Mega Kawałów :D !


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1 :

 

15 lipca 1410 roku. Wstaje świt.

W lesie budzi się polski obóz.

Poranny posiłek, modlitwa.

Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.

- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć

tu krwawa bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze

stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona

uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.

Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził.

Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.

- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o

wygraną bitwę ?

- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady.

Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady...

Król udał się więc do kolejnego rycerza:

- Powala, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygrana bitwę ?

- Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i

wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....

Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:

- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?

- Królu zloty, nie dam rady. Była imprezka ...

- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?

- No chyba wszyscy...

- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem..

Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.

- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie

stanąć do niego ?

Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali.

Nikt nie chce .

Nagle słychać:

- Ja ! Ja ! Ja chce ! Ja pójdę !

Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki

jutowy worek, łachmany.

- Rany Boskie, nie ma nikogo innego

No i nikogo innego nie było.Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz.

Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za

sobą ....

Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła,

zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz.

Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:

- Dziaaaadeeeeek ! W nooooogiiiiii ! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii !

Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka, który w ogóle nie

zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś

takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu.

Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, Krzyżak bez nóg,

a dziadek stoi i trzęsącą się ręką trzyma miecz na gardle Niemca.

I mówi:

- Masz szczęście chuju, że krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upierdolił!

 

2:

Dziadek sika pod murkiem nagle przychodzi Jaś i widzi co dziadek robi... patrzy między nogi dziadka i pyta się :

-Dziadku! dziadku!, co ty masz ?!

Dziadek odpowiada :

-Ślimaka wnusiu,,,

Jaś na to

-No masz racje bo na chuja to nie wygląda...

 

3: (nie jestem rasistą)

2 żydów się kłóci nagle jeden w drugiego rzuca mydłem na to ten drugi

-Ty! matki w to nie mieszaj !

 

4: Babcia sika w stodole przychodzi Jaś i pyta się babci co tam ma...

Zdziwiona babcia odpowiada : kotka wnusiu

Przestraszony Jaś biegnie do domu i krzyczy do mamy :

-Mamo! mamo ! babcia tak siedzi na kotku, że mu oczy wchodzą !

 

5: Wierszyk...

 

Spotkali się w święto o piątej przed kinem

Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

 

Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -

Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

 

Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,

Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

 

Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko

I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

 

Na miłym macaniu spłynęła godzinka

I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

 

Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!

Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

 

Więc poszli na sznycel, na melbe, na winko,

Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

 

Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym

Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

 

W ten sposób dorobią się córki lub syna:

Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

 

By znowu się mogli spotykać przed kinem

Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

 

 

 

Mam nadzieję że się podobało... ;)

Opublikowano

Wszystkie fajne ale ostatni wierszyk the best

Gracz w gry z serii Call of Duty:) a_kmyklqye.png

 

sygnaturkak.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...