Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Recenzja - Killzone 3


Maciek0605

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

normal_173778659.jpg

1. Ogólnie

 

Killzone 3 jest pierwszoosobowym shooterem ze stajni Guerilla Games wydanym 22 lutego 2011 jako exclusive na PS3.

Każda z gier serii Killzone miała pokazać moc konsol Sony. Czy KZ3 zaoferuje nam coś więcej niż tylko "wodotryski" na dogasającym już 3 Playstation? Zapraszam do recenzji :)

 

2. Fabuła

Spoiler

W kampanii (ponownie) wcielamy się w Sev'a - żołnierza ISA. Fabuła trzeciej części rozpoczyna się w momencie zakończenia dwójki. Wydawać by się mogło, że po śmierci głównego przywódcy Helghan osłabnie. O dziwo tak się jednak nie staje, a nasi wrogowie jeszcze bardziej rosną w siłę. Naszym zadaniem; oczywiście poza walką z "higami"; będzie udaremnienie inwazji Helghan na Ziemię.

Fabuła nie jest specjalnie interesująca. Zarówno postacie, jak i wydarzenia, przez które przeszli, raczej nie zapadną w pamięć. Mamy tutaj typowych wojaków, typowych przeciwników, typowy konflikt między żołnierzem a przełożonym, a także wkrada się typowa polityczna papka. Nie powiedziałbym jednak, że historia jest słaba. Stanowi pretekst do strzelania do gości z czerwonymi LED'ami w oczach, ale jest przyzwoita.

Podczas przechodzenia kampanii, strasznie irytujący był dla mnie jeden z kompanów protagonisty - Rico. O tym dlaczego, niżej.

 

3. Mechanika

 

Gra mechaniką nieco różni się od KZ2. Tam czuć było ciężar postaci. Byliśmy powolnym, acz potężnym wojakiem koszącym zastępy higów CKM'em. W KZ3 jest inaczej - bohater stał się szybki i zwinny. Unikatowość mechaniki została nieco poświęcona na rzecz upodobnienia się do innych fps'ów. Co nie znaczy, że w trójkę nie gra się przyjemnie.

Motoryka postaci jest chyba jedyną rzeczą, która uległa zmianie. Dalej mamy przyklejanie się do osłon, model strzelania zostaje taki sam (jest może mniej "toporny"), a miodność z rozgrywki jest nawet większa niż w KZ2.

Jak było w Killzone 2, tak i Killzone 3 oferuje różne sekwencje, w których będziemy mogli postrzelać z CKM'u i zasiąść za sterami maszyn siejących zniszczenie. takich sekwencji jest tutaj nieco więcej i na szczęście nie są one specjalnie długie.

Poprawie uległ także asortyment broni, których teraz jest więcej. Powracają stare (a niektóre odświeżone) modele, a także dochodzi kilka nowych np. karabin wyborowy czy miotacz ognia.

Gra wspiera także granie na splitscreenie (przechodzenie kampanii), sterowanie kontrolerem move oraz obraz 3D. Niestety żadnej z tych opcji nie opiszę, gdyż ich nie sprawdzałem

 

4. Rozwój postaci

Kwestia rozwoju postaci jest w zasadzie taka sama jak w poprzedniku, dlatego pozwolę sobie skopiować mój opis KZ2

Spoiler

Rozwój postaci nie istnieje w singlu. W sumie to dobrze, bo nie do końca wyobrażam sobie, jak miałoby to wyglądać.

Co innego w multi. Podczas meczów (które szerzej opisze niżej) zdobywamy punkty (za zabójstwa, leczenia itd.), które działają tutaj jak zwyczajne XP. Dzięki nim awansujemy na coraz to wyższe stopnie, które odblokowują nam różne klasy. Możemy więc być Medykami leczącymi i reanimującymi, snajperami, technikami budującymi wieżyczki i boty latające, strategami ustawiającymi punkty zrzutu itd. Generalnie, każdy znajdzie coś dla siebie.

Dodam jedynie, że możliwość personalizowania naszego żołnierza jest teraz większa.

5. Multiplayer

 

Teraz czas na danie główne tej gry.

W meczach może brać udział maksymalnie 24 graczy. Jest to regres w stosunku do poprzednika.

Multiplayer podzielony jest na 3 tryby:

-Partyzantka - czyli klasyczny Team Deathmatch

-Strefa wojny - tryb znany z Killzone 2. Mecz podzielony jest na rundy, których warunki wygrania zmieniają się. Jest to np. utrzymywanie punktów na mapie, obrona lub zabójstwo wybranego gracza, podkładanie i rozbrajanie ładunków wybuchowych itd. Tryb ten jest lepiej zbalansowany niż w poprzedniku, bo czasy wszystkich celów są sensownie wymierzone.

-Operacje - Tryb przypominający rush z Battlefield'ów. Oddziały ISA atakują i starają się przejąć obiekty na mapie, a Helghanie starają się do tego nie dopuścić. W trybie tym pokazywane są przerywniki filmowe, w których występują najlepsi gracze meczu.

W multi gra się bardzo dobrze. Do wyboru mamy sporo map zróżnicowanych pod względem architektury i klimatu... O ile uda nam się włączyć tryb multi (osobiście czasami mam z tym problem. Często gra wiesza się na napisie "łączenie" i jedynym wyjściem jest reset konsoli) oraz znaleźć graczy. Odniosłem wrażenie, że w multi KZ3 bawi się mniej osób niż w KZ2, być może przez te problemy techniczne...

 

6. Oprawa audio i video

 

Killzone 3 w momencie premiery było istnym mistrzostwem pod względem grafiki na PS3. Pomimo tego, że dziś grafika tej gry tak nie zachwyca, to nadal śmiało możemy ją nazwać ładną. Guerilla Games udało się osiągnąć 720p i bardzo stabilne 30 klatek na sekundę, co jest wynikiem zadowalającym.

Gra wyciska z konsoli ostatnie soki i to widać na każdym kroku. Mimo, że gra nie uciekła od szarości, to i tak teren, po którym przyjdzie nam iść, jest zróżnicowany i nie wkrada się w nim monotonia. Ostre tekstury, piękne efekty świetlne i cząsteczkowe. Tylko rozdzielczość HD przypomina, że mamy do czynienia z 7 generacją konsol.

Oprawa audio również stoi na przyzwoitym poziomie. Odgłosy broni nie kaleczą uszu, muzyka może się podobać i jest conajmniej dobra, a i polski dubbing jest przyzwoity. Poza jednym wyjątkiem...

W punkcie 2 napisałem, że irytował mnie 1 z naszych kompanów - Rico. Jego głos zagrany w rozbuchany i pompatyczny sposób sprawił, że nie potrafiłem polubić tej postaci. Ponadto, okazuje się, że sam Rico posiada 2 głosy. W KZ3 głosu użyczył inny aktor, ale czasami odzywa się też stary głos wojaka. Dosyć negatywnie odbija się to na odbiorze trybu fabularnego.

Należy wspomnieć, że język w tej grze jest ostrzejszy niż w KZ2. Bohaterom zdarzy się czasami kląć jak szewc, a to sprawia, że gra nabrała trochę charakteru.

 

7. Podsumowanie

 

Oto cały Killzone 3. Gra z przeciętną fabułą, dosyć unikalną mechaniką, bardzo dobrym (chociaż nie wolnym od problemów technicznych) multiplayerem i świetną oprawą audiowizualną. KZ3 jest wyraźnie lepsze od KZ2 i jest to pozycja obowiązkowa dla posiadaczy PS3.

Przy okazji: Serwery gier KZ2 oraz KZ3 zostają wyłączone w marcu tego roku, także radze się pośpieszyć w ogrywaniu. :)

 

Ocena: 8+/10

I3-4130 10GB DDR3 Geforce GTX 760 2GB GDDR5 | PS2 Fat SCPH-30004 FMCB 1.8 | PS3 Super Slim 500GB CECH-4004C | Microsoft Lumia 550

  • Aive zmienił(a) tytuł na Recenzja - Killzone 3

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...