Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Praca czy Szkoła


Huracan

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nawet do Mc donalnda nie będą Cię chcieli. Możesz drogi naprawiać jedynie, ale przy takich ocenach szkoła odpad...

mój znak rozpoznawczy to jego brak

Opublikowano

Zawsze możesz wyjechać zagranicę za pomocą pośrednika (jest wielu na facebooku stron). Zagranicą to byle kto może się wzbogacić ciężką pracą.

Z tym, że Holandia jest cienka dla osób młodych, bo panuje tam 'wiekówka', czyli jak masz poniżej 23 lat to masz mniejsze zarobki.

I to dość sporo niskie, bo ludzie wiekowo 23+ zarabiają coś koło 70 euro dniówki (informacje ze stron), a 18 latek prawie połowę z tego. Ale słyszałem od brata, że wtedy za mieszkanie mniej płacą młodziaki.

Opublikowano

Zawsze możesz wyjechać zagranicę za pomocą pośrednika (jest wielu na facebooku stron). Zagranicą to byle kto może się wzbogacić ciężką pracą.

Z tym, że Holandia jest cienka dla osób młodych, bo panuje tam 'wiekówka', czyli jak masz poniżej 23 lat to masz mniejsze zarobki.

I to dość sporo niskie, bo ludzie wiekowo 23+ zarabiają coś koło 70 euro dniówki (informacje ze stron), a 18 latek prawie połowę z tego. Ale słyszałem od brata, że wtedy za mieszkanie mniej płacą młodziaki.

 

a jak on by się tam dogadał?

Co do tematu, to było wybrać zawodówkę, tam za samą obecność możesz zdać. Lepiej mieć to wykształcenie zawodowe, niż gimnazjalne.

Opublikowano

9 zagrożeń to nie problem poprawić tym bardziej że masz cały drugi semestr na to :) rób ściągi na sprawdziany lub ogarnij fona z netem i bierz się za robote typie chyba że chcesz zaliczać się do grupy osób które przegrały życie bo byli chuyowymi playmakerami

Opublikowano

Kurde, żeby zdać na tych dwójkach, serio nie trzeba w to wkładać pracy. Wystarczy być na lekcjach i słuchać nauczyciela.

Sam mam średnią 4,6 ucząc się jedynie dzień przed sprawdzianami.

Opublikowano

Znam osobę, tak głupią, tak nieogarniętą, która zdała nawet maturę. A żeby mieć 9 zagrożeń to już trzeba być artystą w swoim fachu. Chłopie, weź się w garść, albo olej ten rok i powtórz klasę z czystym kontem biorąc się do nauki.

Bez średniego wykształcenia nigdzie Cię nie przyjmą, bo jak mówię pełno jest osób nieogarniętych a mają maturę a nawet studia.

Cześć! Życzę Ci dobrego dnia! Uśmiechaj się!

Opublikowano

Na twoim miejscu wybralbym szkole ale zawsze mozesz poszukac roboty np w jakims magazynie jak amazon pod poznaniem, troche sie narobisz a pieniadze nie sa az tak zle. 

Opublikowano

Ja przy 11 zagrożeniach dałem radę wyjść z tego w tydzień ;) A pracy i tak nie dostaniesz, przynajmniej legalnie i dobrej.

ezgif-com-effects.gif

Opublikowano

XDD istnieje też opcja idz sie zabic : D

pozostaje tez droga wojownika

oj przegrywy ; /

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

mcdonalds

Opublikowano

Kurde, żeby zdać na tych dwójkach, serio nie trzeba w to wkładać pracy. Wystarczy być na lekcjach i słuchać nauczyciela.

Sam mam średnią 4,6 ucząc się jedynie dzień przed sprawdzianami.

ale on nie jest w gimnazjum

8can.png

 

|| CPU: I5-2500 || GPU: MSI Gtx 660 Titan || Ram: DDR3 8GB GoodRam || Zasilacz: Antec 500W || Płyta Główna: Asrock H61M ||

Opublikowano

 

Kurde, żeby zdać na tych dwójkach, serio nie trzeba w to wkładać pracy. Wystarczy być na lekcjach i słuchać nauczyciela.

Sam mam średnią 4,6 ucząc się jedynie dzień przed sprawdzianami.

ale on nie jest w gimnazjum

 

W liceum jest tak samo. No może średniej 4,6 nie da się w ten sposób wyciągnąć, ale coś ponad 2,0 spokojnie.

1398258449-U383457.png

Opublikowano

 

 

Kurde, żeby zdać na tych dwójkach, serio nie trzeba w to wkładać pracy. Wystarczy być na lekcjach i słuchać nauczyciela.

Sam mam średnią 4,6 ucząc się jedynie dzień przed sprawdzianami.

ale on nie jest w gimnazjum

 

W liceum jest tak samo. No może średniej 4,6 nie da się w ten sposób wyciągnąć, ale coś ponad 2,0 spokojnie.

 

 

 

Kurde, żeby zdać na tych dwójkach, serio nie trzeba w to wkładać pracy. Wystarczy być na lekcjach i słuchać nauczyciela.

Sam mam średnią 4,6 ucząc się jedynie dzień przed sprawdzianami.

ale on nie jest w gimnazjum

 

Umówmy się. Żeby być zagrożonym z czegokolwiek do końca szkoły średniej trzeba być albo debilem albo bezużytecznym, leniwym śmieciem. 

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

9 zagrożeń to nie problem poprawić tym bardziej że masz cały drugi semestr na to :) rób ściągi na sprawdziany lub ogarnij fona z netem i bierz się za robote typie chyba że chcesz zaliczać się do grupy osób które przegrały życie bo byli chuyowymi playmakerami

Cale zycie pier*olilem szkole. Nie mieszkam w Polsce i w kraju gdzie mieszkam moje wyniki z pseudo tutejszej matury sa rowne ocenie pomiedzy 1 a 0. Mniejszej niz pala w Polsce! Jedynie z czego mi dobrze szlo to matma z ktorej na koniec szkoly pseudo tego kraju gdzie mieszkam gimnazjum dostalem 4. Takie wyniki mialem iz mialem i mam problemy z nauka, wgl mo nie wchodzi ;dd jeszcze do tego ze od czasu do czasu jaralo sie zielone w szkole na przerwach wiec i malo co pamietam z niektorych lekcji i nigdy w zyciu nie zrobilem pracy domowej. Wiec ja jestem swiadomy ze nauke zajebalem sobie ale wyjebane, i tak 85% czego ucza w szkolach to same nie potrzebne rzeczy ktore nigdy sie nie przydadza w zyciu. Po ukonczeniu tego pseudo gimnazjum w tym kraju musialem wybrac pseudo liceum/zawodowke w tym kraju. No i okej, iz interesuje sie komputerami od 10 roku zycia a 13 zajmuje sie tworzeniem stron i programowaniem to oczywiscie wybralem kurs informatyki. Sa tutaj dostepne poziomy 1-3, im mniejsze wyniki z nauki idziesz na odpowiedni czyli nizszy poziom i dluzej sie uczysz (1-2 poziom = lacznie dwa lata a 3 = tez dwa lata). Z moimi wynikami powienem byc na pierwszym, i juz wkurzony i zalamany ze pewnie na taki poziom mnie wrzuca, podchodzi do mnie dyrektor informatyki i mowi ze widzi ze umiem sporo, i ze az tak bardzo nie patrza na wyniki to dal mi szanse isc z kolegami na poziom 2, po miesiacu od zaczecia poziomu 2 mnie i kumpla przeniesli na poziom 3 gdzie ja jak i on powinnismy byc na poziomie 1 przez wyniki w starej szkole. Nie dlugo konczymy drugi rok, konczymy na najwyzsze oceny zwiazane z kursem, nauczyciele mowia ze nie zaluja ze nas przyjeli bo umiemy bardzo duzo i widza w nas dobra przyszlosc. W tym roku bede zaczynal studia informatyczne, musialem wybrac kilka do ktorych chce isc i po pewnym czasie wszystkie musza odpowiedzec czy mnoe chca czy nie, dzis dostalem odpowiedz z jednego ze proponuja mi miejsce. W miedzy czasie od kiedy chodze do pseudo liceum/zawodowka mialem 3 propozycje pracy w dziale tworzenie stron WWW za pieniadze o jakich marzy nie jedna osoba w tym kraju. Krotko mowiac - szkola to nie wszystko, owszem ucza niektorych rzeczy co przydadza sie w zyciu (5%) i 10% podstaw roznych przedmiotow ale reszta czego ucza na ch*j nam to ja sie pytam?. Wiec twoja wypowiedz ze ludzie co nie zdali szkoly czy mieli zjebane oceny to przegrali zycie i ze beda biede klepac naprawiajac drogi wk*rwila mnie... zastanow sie prosze.. moge dac wiele przykladow gdzie bogaci dzis ludzie rzucili studia czy nawet szkole. Osobiscie nie zamierzam rzucic studiow.. wiec gosciu, nie przejmuj sie swoimi wynikami i zagrozeniami, znajdz cos co lubisz, interesujesz sie jakies hobby cos z czego mozna zarobic i trzymaj sie tego i nie daj sie zrujnowac przez ludzi co twierdza ze bez zdania szkoly czy tam z dobrymi wynikami jestes nikim! Miec wyje*ane w nich i isc przed siebie, zyc marzeniami. To jest klucz do sukcesu, nie poddac sie ;).

 

Pisalem to z twlefonu wiec za wszelkie bledy przepraszam i po tabletce silnie przeciwbolowej i mam maly metnik w glowie (jak po wypiciu %) ale mialem operacje w pewnym miejscu i bez nich sie nie obejdzie.

//edit bakany wybacz za maly rage szczegolnie ze wiekszosc rzeczy co pisalem akurat sie nie tyczy cb po za "przegranym zyciem".

Opublikowano

 

9 zagrożeń to nie problem poprawić tym bardziej że masz cały drugi semestr na to :) rób ściągi na sprawdziany lub ogarnij fona z netem i bierz się za robote typie chyba że chcesz zaliczać się do grupy osób które przegrały życie bo byli chuyowymi playmakerami

Cale zycie pier*olilem szkole. Nie mieszkam w Polsce i w kraju gdzie mieszkam moje wyniki z pseudo tutejszej matury sa rowne ocenie pomiedzy 1 a 0. Mniejszej niz pala w Polsce! Jedynie z czego mi dobrze szlo to matma z ktorej na koniec szkoly pseudo tego kraju gdzie mieszkam gimnazjum dostalem 4. Takie wyniki mialem iz mialem i mam problemy z nauka, wgl mo nie wchodzi ;dd jeszcze do tego ze od czasu do czasu jaralo sie zielone w szkole na przerwach wiec i malo co pamietam z niektorych lekcji i nigdy w zyciu nie zrobilem pracy domowej. Wiec ja jestem swiadomy ze nauke zajebalem sobie ale wyjebane, i tak 85% czego ucza w szkolach to same nie potrzebne rzeczy ktore nigdy sie nie przydadza w zyciu. Po ukonczeniu tego pseudo gimnazjum w tym kraju musialem wybrac pseudo liceum/zawodowke w tym kraju. No i okej, iz interesuje sie komputerami od 10 roku zycia a 13 zajmuje sie tworzeniem stron i programowaniem to oczywiscie wybralem kurs informatyki. Sa tutaj dostepne poziomy 1-3, im mniejsze wyniki z nauki idziesz na odpowiedni czyli nizszy poziom i dluzej sie uczysz (1-2 poziom = lacznie dwa lata a 3 = tez dwa lata). Z moimi wynikami powienem byc na pierwszym, i juz wkurzony i zalamany ze pewnie na taki poziom mnie wrzuca, podchodzi do mnie dyrektor informatyki i mowi ze widzi ze umiem sporo, i ze az tak bardzo nie patrza na wyniki to dal mi szanse isc z kolegami na poziom 2, po miesiacu od zaczecia poziomu 2 mnie i kumpla przeniesli na poziom 3 gdzie ja jak i on powinnismy byc na poziomie 1 przez wyniki w starej szkole. Nie dlugo konczymy drugi rok, konczymy na najwyzsze oceny zwiazane z kursem, nauczyciele mowia ze nie zaluja ze nas przyjeli bo umiemy bardzo duzo i widza w nas dobra przyszlosc. W tym roku bede zaczynal studia informatyczne, musialem wybrac kilka do ktorych chce isc i po pewnym czasie wszystkie musza odpowiedzec czy mnoe chca czy nie, dzis dostalem odpowiedz z jednego ze proponuja mi miejsce. W miedzy czasie od kiedy chodze do pseudo liceum/zawodowka mialem 3 propozycje pracy w dziale tworzenie stron WWW za pieniadze o jakich marzy nie jedna osoba w tym kraju. Krotko mowiac - szkola to nie wszystko, owszem ucza niektorych rzeczy co przydadza sie w zyciu (5%) i 10% podstaw roznych przedmiotow ale reszta czego ucza na ch*j nam to ja sie pytam?. Wiec twoja wypowiedz ze ludzie co nie zdali szkoly czy mieli zjebane oceny to przegrali zycie i ze beda biede klepac naprawiajac drogi wk*rwila mnie... zastanow sie prosze.. moge dac wiele przykladow gdzie bogaci dzis ludzie rzucili studia czy nawet szkole. Osobiscie nie zamierzam rzucic studiow.. wiec gosciu, nie przejmuj sie swoimi wynikami i zagrozeniami, znajdz cos co lubisz, interesujesz sie jakies hobby cos z czego mozna zarobic i trzymaj sie tego i nie daj sie zrujnowac przez ludzi co twierdza ze bez zdania szkoly czy tam z dobrymi wynikami jestes nikim! Miec wyje*ane w nich i isc przed siebie, zyc marzeniami. To jest klucz do sukcesu, nie poddac sie ;).

 

Pisalem to z twlefonu wiec za wszelkie bledy przepraszam i po tabletce silnie przeciwbolowej i mam maly metnik w glowie (jak po wypiciu %) ale mialem operacje w pewnym miejscu i bez nich sie nie obejdzie.

//edit bakany wybacz za maly rage szczegolnie ze wiekszosc rzeczy co pisalem akurat sie nie tyczy cb po za "przegranym zyciem".

 

Wynika z tego, że mieszkasz w jakiejś Kambodży, gdzie na studia przyjmują wszystkich jak leci. Brawo.

 

To jest wada światowego systemu edukacji. Ktoś taki jak Ty nie zasługuje na wyższe wykształcenie, które powinno być przywilejem a nie formalnością. Wyjebanie się na wszystko to nie powód do dumy.

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

 

 

9 zagrożeń to nie problem poprawić tym bardziej że masz cały drugi semestr na to :) rób ściągi na sprawdziany lub ogarnij fona z netem i bierz się za robote typie chyba że chcesz zaliczać się do grupy osób które przegrały życie bo byli chuyowymi playmakerami

Cale zycie pier*olilem szkole. Nie mieszkam w Polsce i w kraju gdzie mieszkam moje wyniki z pseudo tutejszej matury sa rowne ocenie pomiedzy 1 a 0. Mniejszej niz pala w Polsce! Jedynie z czego mi dobrze szlo to matma z ktorej na koniec szkoly pseudo tego kraju gdzie mieszkam gimnazjum dostalem 4. Takie wyniki mialem iz mialem i mam problemy z nauka, wgl mo nie wchodzi ;dd jeszcze do tego ze od czasu do czasu jaralo sie zielone w szkole na przerwach wiec i malo co pamietam z niektorych lekcji i nigdy w zyciu nie zrobilem pracy domowej. Wiec ja jestem swiadomy ze nauke zajebalem sobie ale wyjebane, i tak 85% czego ucza w szkolach to same nie potrzebne rzeczy ktore nigdy sie nie przydadza w zyciu. Po ukonczeniu tego pseudo gimnazjum w tym kraju musialem wybrac pseudo liceum/zawodowke w tym kraju. No i okej, iz interesuje sie komputerami od 10 roku zycia a 13 zajmuje sie tworzeniem stron i programowaniem to oczywiscie wybralem kurs informatyki. Sa tutaj dostepne poziomy 1-3, im mniejsze wyniki z nauki idziesz na odpowiedni czyli nizszy poziom i dluzej sie uczysz (1-2 poziom = lacznie dwa lata a 3 = tez dwa lata). Z moimi wynikami powienem byc na pierwszym, i juz wkurzony i zalamany ze pewnie na taki poziom mnie wrzuca, podchodzi do mnie dyrektor informatyki i mowi ze widzi ze umiem sporo, i ze az tak bardzo nie patrza na wyniki to dal mi szanse isc z kolegami na poziom 2, po miesiacu od zaczecia poziomu 2 mnie i kumpla przeniesli na poziom 3 gdzie ja jak i on powinnismy byc na poziomie 1 przez wyniki w starej szkole. Nie dlugo konczymy drugi rok, konczymy na najwyzsze oceny zwiazane z kursem, nauczyciele mowia ze nie zaluja ze nas przyjeli bo umiemy bardzo duzo i widza w nas dobra przyszlosc. W tym roku bede zaczynal studia informatyczne, musialem wybrac kilka do ktorych chce isc i po pewnym czasie wszystkie musza odpowiedzec czy mnoe chca czy nie, dzis dostalem odpowiedz z jednego ze proponuja mi miejsce. W miedzy czasie od kiedy chodze do pseudo liceum/zawodowka mialem 3 propozycje pracy w dziale tworzenie stron WWW za pieniadze o jakich marzy nie jedna osoba w tym kraju. Krotko mowiac - szkola to nie wszystko, owszem ucza niektorych rzeczy co przydadza sie w zyciu (5%) i 10% podstaw roznych przedmiotow ale reszta czego ucza na ch*j nam to ja sie pytam?. Wiec twoja wypowiedz ze ludzie co nie zdali szkoly czy mieli zjebane oceny to przegrali zycie i ze beda biede klepac naprawiajac drogi wk*rwila mnie... zastanow sie prosze.. moge dac wiele przykladow gdzie bogaci dzis ludzie rzucili studia czy nawet szkole. Osobiscie nie zamierzam rzucic studiow.. wiec gosciu, nie przejmuj sie swoimi wynikami i zagrozeniami, znajdz cos co lubisz, interesujesz sie jakies hobby cos z czego mozna zarobic i trzymaj sie tego i nie daj sie zrujnowac przez ludzi co twierdza ze bez zdania szkoly czy tam z dobrymi wynikami jestes nikim! Miec wyje*ane w nich i isc przed siebie, zyc marzeniami. To jest klucz do sukcesu, nie poddac sie ;).

 

Pisalem to z twlefonu wiec za wszelkie bledy przepraszam i po tabletce silnie przeciwbolowej i mam maly metnik w glowie (jak po wypiciu %) ale mialem operacje w pewnym miejscu i bez nich sie nie obejdzie.

//edit bakany wybacz za maly rage szczegolnie ze wiekszosc rzeczy co pisalem akurat sie nie tyczy cb po za "przegranym zyciem".

Wynika z tego, że mieszkasz w jakiejś Kambodży, gdzie na studia przyjmują wszystkich jak leci. Brawo.

 

To jest wada światowego systemu edukacji. Ktoś taki jak Ty nie zasługuje na wyższe wykształcenie, które powinno być przywilejem a nie formalnością. Wyjebanie się na wszystko to nie powód do dumy.

Nie napisze wprost w jakim kraju mieszkam ale sa tu jedne z najlepszych uniwersytetow na swiecie. Mozesz tylko zie domyslic, co prawda nie mam najmniejszych szans sie dostac do nich przrz to ze zaje*alem stara szkole i mam wyniki jakie mam. Ale dzieki moim umiejetnosciom mam szanse dostac sie do takich w miare srednich. Powiedz czemu wedlug cb nie zasluguje na takie wyksztalcenie i aby przyjeli mnie na studia? Bo mialem chill out i nie musialem zapie*dalac przez wiekszosc zycia w szkole? Teraz teoszke zaluje tego, bo nie mam najlatwiej i musze zapie*dalac dwa razy wiecej aby miec jakies szanse aby dostac sie na studia. Ucze sie dalej w tym pseudo liceum tylko informatyki i niczego wiecej, od mlodych lat umiem juz bardzo duzo, rzeczy ktore dopiero ucza na studiach to dlaczego nie moge miec kwalifikacji i wyksztalcenia ktore pozwoli mi np, pracowac w microsfocie? Albo dla jakiejkolwiek innej wielkiej firmy? Skoro mam to co jest najwazniejsze w tej dziedzinie? Powiedz mi, tzn wytlumacz prosze dlaczego ja/ludzie jak ja nie zasluguja na takoe rzeczy?

 

Pisane z telefonu.

Opublikowano

 

9 zagrożeń to nie problem poprawić tym bardziej że masz cały drugi semestr na to :) rób ściągi na sprawdziany lub ogarnij fona z netem i bierz się za robote typie chyba że chcesz zaliczać się do grupy osób które przegrały życie bo byli chuyowymi playmakerami

Pisalem to z twlefonu wiec za wszelkie bledy przepraszam i po tabletce silnie przeciwbolowej i mam maly metnik w glowie (jak po wypiciu %) ale mialem operacje w pewnym miejscu i bez nich sie nie obejdzie.

//edit bakany wybacz za maly rage szczegolnie ze wiekszosc rzeczy co pisalem akurat sie nie tyczy cb po za "przegranym zyciem".

Tylko że ja od 16 roku życia praktycznie zawsze mam 2k+ PLN na koncie bankowym, a nie pracuje :) co więcej ja nigdy nie będę pracował za mniej niż 3k miesięcznie bo nawet nie chciałoby mi się stawać, a Ty gonisz na rano do roboty za 1800 z bananem na ryju i łopatą w ręku xD
Opublikowano

 

 

9 zagrożeń to nie problem poprawić tym bardziej że masz cały drugi semestr na to :) rób ściągi na sprawdziany lub ogarnij fona z netem i bierz się za robote typie chyba że chcesz zaliczać się do grupy osób które przegrały życie bo byli chuyowymi playmakerami

Pisalem to z twlefonu wiec za wszelkie bledy przepraszam i po tabletce silnie przeciwbolowej i mam maly metnik w glowie (jak po wypiciu %) ale mialem operacje w pewnym miejscu i bez nich sie nie obejdzie.

//edit bakany wybacz za maly rage szczegolnie ze wiekszosc rzeczy co pisalem akurat sie nie tyczy cb po za "przegranym zyciem".

Tylko że ja od 16 roku życia praktycznie zawsze mam 2k+ PLN na koncie bankowym, a nie pracuje :) co więcej ja nigdy nie będę pracował za mniej niż 3k miesięcznie bo nawet nie chciałoby mi się stawać, a Ty gonisz na rano do roboty za 1800 z bananem na ryju i łopatą w ręku xD

1. 2k PLN to pewnie od ciezko pracujacych rodzicow dostajesz..

2. Jak jebutnie w ciebie bieda to bedziesz nawet robic za 1k miesiecznie aby przezyc i nie glodowac, chyba ze bedziesz caly czas mieszkac z rodzicami i na ich utrzymaniu byc

3. Jak kiedys w koncu pojdziesz do roboty, to moze wtedy porozmawiamy bardziej na ten temat.

4. Nauka to nie wszystko, wiec tez z gory nie zkladaj ze za mniej niz 3k nie bedziesz robil..

5. Na tym forum a wlasciwie w internecie nje ma co mowic gdzie kto co i jak pracuje i za ile, bo albo doje*ie ktos taki jak ty ze ktos z lopata popier*ala mimo ze sam nigdy w robocie nie byl a o mnie ch*ja wie. Wiec ci powiem, jakbym ja mial teraz 3k msc, nawet bym nie robil, bo nie bylo by mi to oplacalne za to czym sie zajmuje, ale dostaje duzo wiecej :). I dalej bede trzymal sie mojej opini o szkolach, ze w wieku ~11 do 15/16 lat ch*ja ucza, tylko marnuje sie czas i zycie. Polecam ci tez przeczytac moj post wyzej ;)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...