Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Trener motywacyjny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czesc. Ostatnimi czasy borykam sie z ogolna stagnacja w zyciu.

Brak chceci do jakichkolwiek zmian. Odczuwalnosc emocji zerowa. Zwykla wegetacja w formacie praca-dom.

Znacie jakichs trenerow motywacyjnych we Wroclawiu? Ile moze kosztowac godzina takiego spotkania?

Jak wyglada samo spotkanie? Czy jest to ogolne pseudowaginalne pierdolenie, czy raczej taki trener podchodzi do kazdego klienta indywidualnie? Czy ktos z was juz korzystal i moglby opisac wrazenia, czy nastapila jakas poprawa, zastrzyk motywacji?

Bylem juz u psychologa, ktory stwierdzil, ze "problem lezy gdzies gleboko w tobie". Satysfakcjonujaca wypowiedz za 150zl/h.

Wiem, ze trener motywacyjny jest pewnie drozszy, ale licze na lepsze efekty.

Gość Marichcje
Opublikowano

Ja profesjonalnie (i za darmo!) powiem Ci, że alkohol na pewno pomoże.

 

A serio to weź kumpla, zaszalejcie. Też popadam często w takie okresy, gdzie nic mi się nie chce, ale wtedy przyjaciółka pod ramię i tyle.

Pokonasz lenistwo, wyjdziesz się zabawić i dalej będzie z górki, bo uzależnisz się od "smaku życia" :D

Przynajmniej myślę, że dasz radę, gdy pomyślisz pozytywnie.

Opublikowano

Ja profesjonalnie (i za darmo!) powiem Ci, że alkohol na pewno pomoże.

 

A serio to weź kumpla, zaszalejcie. Też popadam często w takie okresy, gdzie nic mi się nie chce, ale wtedy przyjaciółka pod ramię i tyle.

Pokonasz lenistwo, wyjdziesz się zabawić i dalej będzie z górki, bo uzależnisz się od "smaku życia" :D

Przynajmniej myślę, że dasz radę, gdy pomyślisz pozytywnie.

Alkohol to kiepska rada, biorac pod uwage, ze alkohol i narkotyki byly u mnie na porzadku dziennym. Tylko dolozyly ciezaru.

Opublikowano

 

Czesc. Ostatnimi czasy borykam sie z ogolna stagnacja w zyciu.

Brak chceci do jakichkolwiek zmian. Odczuwalnosc emocji zerowa. Zwykla wegetacja w formacie praca-dom.

Znacie jakichs trenerow motywacyjnych we Wroclawiu? Ile moze kosztowac godzina takiego spotkania?

Jak wyglada samo spotkanie? Czy jest to ogolne pseudowaginalne pierdolenie, czy raczej taki trener podchodzi do kazdego klienta indywidualnie? Czy ktos z was juz korzystal i moglby opisac wrazenia, czy nastapila jakas poprawa, zastrzyk motywacji?

Bylem juz u psychologa, ktory stwierdzil, ze "problem lezy gdzies gleboko w tobie". Satysfakcjonujaca wypowiedz za 150zl/h.

Wiem, ze trener motywacyjny jest pewnie drozszy, ale licze na lepsze efekty.

 

Jeżeli osoba wiedziała o czym mówi, to chodzi o udanie się do psychoanalityka, który pomaga w tych problemach. Możliwe, że chodzi o nierozwiązany konflikt z przeszłości(najczęściej zdarza się to w okresie nie pamiętanej jeszcze młodości) co wywołuje u Ciebie taką apatyczny nastrój bądź depresję.

 

Prawie nigdy trener motywacyjny nie podchodzi do spraw indywidualnie, sam ten zawód polega na koszeniu pieniędzy z ludzi więc nie licz na szczerą empatię. Co nie koniecznie oznacza, że nie może Tobie to pomóc.

 

Przestroga nr. 1: Znam osoby, które były szkolone przez takich couchów i skończyło się na tym, że stali się bardzo materialistyczni, przestali być smutni lecz zamiast tego się złoszczą co prowadzi do tego, że już nie są tacy empatyczni i mili jak kiedyś, zaczynali być manipulacyjni też. 

 

Przestroga nr. 2: Szukaj pomocy u zaufanych ludzi.

Opublikowano

@Risen. znasz kogos bardziej, jakby to powiedziec, profesjonalnego? Kogos kto podchodzi indywidualnie do kazdej sytuacji.

Ten typ to raczej pierdolenie o marzeniach wysranych z dupy. Takie oczywiste rzeczy, ktore kazdy wie.

Ile kosztuje godzina u takiego majka?

Opublikowano

@Risen. znasz kogos bardziej, jakby to powiedziec, profesjonalnego? Kogos kto podchodzi indywidualnie do kazdej sytuacji.

Ten typ to raczej pierdolenie o marzeniach wysranych z dupy. Takie oczywiste rzeczy, ktore kazdy wie.

Ile kosztuje godzina u takiego majka?

 

 

Napisałem ten post humorystycznie, nie płać mu ani grosza skoro Twój problem jest bardziej złożony. W takiej sytuacji potrzebujesz osoby z wieloletnim doświadczeniem w pracy psychologicznej z ludźmi. Nie znam nikogo takiego niestety, ale sama sytuacja mnie dziwi. W sensie ja nie rozumiem jak można wstawać z łóżka i nie mieć jakichkolwiek ambicji, żeby cisnąć, żeby jeszcze więcej zarabiać, żeby jeszcze więcej ruchać, whatever. Dla mnie to jest takie naturalne, że wstaję i k***a cisnę, bo wiem, że nikt za mnie tego nie zrobi. Jak nie będziesz szedł do przodu, to zaczniesz się cofać, bo wszyscy wokół Ciebie biegną, zapierdalają. Masz jakąś partnerkę/partnera życiowego? Może tutaj jest problem, w jego braku, albo nieodpowiedniej osobie, która ściąga Cię w dół. 

5465845486.png

Opublikowano

 

@Risen. znasz kogos bardziej, jakby to powiedziec, profesjonalnego? Kogos kto podchodzi indywidualnie do kazdej sytuacji.

Ten typ to raczej pierdolenie o marzeniach wysranych z dupy. Takie oczywiste rzeczy, ktore kazdy wie.

Ile kosztuje godzina u takiego majka?

 

 

Napisałem ten post humorystycznie, nie płać mu ani grosza skoro Twój problem jest bardziej złożony. W takiej sytuacji potrzebujesz osoby z wieloletnim doświadczeniem w pracy psychologicznej z ludźmi. Nie znam nikogo takiego niestety, ale sama sytuacja mnie dziwi. W sensie ja nie rozumiem jak można wstawać z łóżka i nie mieć jakichkolwiek ambicji, żeby cisnąć, żeby jeszcze więcej zarabiać, żeby jeszcze więcej ruchać, whatever. Dla mnie to jest takie naturalne, że wstaję i k***a cisnę, bo wiem, że nikt za mnie tego nie zrobi. Jak nie będziesz szedł do przodu, to zaczniesz się cofać, bo wszyscy wokół Ciebie biegną, zapierdalają. Masz jakąś partnerkę/partnera życiowego? Może tutaj jest problem, w jego braku, albo nieodpowiedniej osobie, która ściąga Cię w dół. 

 

Popatrz na to z innej perspektywy. Po co cisnac, zapierdalac, isc do przodu, skoro w ostatecznym rozrachunku idziesz w strone piachu.

Po co spelniac marzenia? Co jesli je spelnisz? Nie bedziesz miec juz marzen.

Opublikowano

 

 

@Risen. znasz kogos bardziej, jakby to powiedziec, profesjonalnego? Kogos kto podchodzi indywidualnie do kazdej sytuacji.

Ten typ to raczej pierdolenie o marzeniach wysranych z dupy. Takie oczywiste rzeczy, ktore kazdy wie.

Ile kosztuje godzina u takiego majka?

 

 

Napisałem ten post humorystycznie, nie płać mu ani grosza skoro Twój problem jest bardziej złożony. W takiej sytuacji potrzebujesz osoby z wieloletnim doświadczeniem w pracy psychologicznej z ludźmi. Nie znam nikogo takiego niestety, ale sama sytuacja mnie dziwi. W sensie ja nie rozumiem jak można wstawać z łóżka i nie mieć jakichkolwiek ambicji, żeby cisnąć, żeby jeszcze więcej zarabiać, żeby jeszcze więcej ruchać, whatever. Dla mnie to jest takie naturalne, że wstaję i k***a cisnę, bo wiem, że nikt za mnie tego nie zrobi. Jak nie będziesz szedł do przodu, to zaczniesz się cofać, bo wszyscy wokół Ciebie biegną, zapierdalają. Masz jakąś partnerkę/partnera życiowego? Może tutaj jest problem, w jego braku, albo nieodpowiedniej osobie, która ściąga Cię w dół. 

 

Popatrz na to z innej perspektywy. Po co cisnac, zapierdalac, isc do przodu, skoro w ostatecznym rozrachunku idziesz w strone piachu.

Po co spelniac marzenia? Co jesli je spelnisz? Nie bedziesz miec juz marzen.

 

 

 

Wybacz, ale to myślenie na poziomie sfrustrowanego dużą ilością nauki w gimbazie dzieciaka, a nie dorosłego chłopa.

"No ale po co ja mam się uczyć tej majcy, jak pewnie i tak pracy dobrej nie zostanę, a jak dostanę, to już nie będę miał żadnego innego celu, a i tak przecież wszyscy umrzemy".

 

No umrzemy, i co z tego? Póki żyjemy, to dajemy z siebie 150%, żeby zmieniać świat, dawać ludziom jak najwięcej, albo z czysto egoistycznych pobudek, żeby mieć się na tyle dobrze, że teraz spełnię wszystkie swoje zachcianki, potrzeby, marzenia, jakby po tym jak mi się zamkną oczy już nic nie było (a pewnie nic nie ma). ;) Kwestia zmiany sposobów, schematów myślenia u Ciebie, przynajmniej ja to tak odbieram. Ktoś Ci musi pokazać odpowiednią mentalność, podejście do życia. Może znajdź jakąś nową pasję, która Cię pochłonie? Ludzie w różnym wieku włączają taki sposób myślenia jak Ty i dochodzą do takich idiotycznych wniosków w stylu po co spełniać marzenia jak je spełnię i nic już nie będzie. Nie k***a, spełnisz jedno, to ciśniesz po kolejne. Nie masz kolejnych? To cieszysz się i satysfakcjonujesz tym co do tej pory zrobiłeś. Może przysłużyłeś się innym ludziom dzięki temu? Jest naprawdę tyle opcji motywującego, budującego myślenia, nie trzeba iść do kołcza i słuchać pierdolenia zawsze i wszędzie możesz wszystko. Możesz wszystko, ale Ty musisz tego chcieć.

 

Odchodzę od tematu, nie lubię spłycania takich problemów ludzi (pracowałem wielokrotnie z osobami jak Ty) i rad w stylu nie jesteś zmotywowany, to się zmotywuj, bo to coś w stylu nie jesteś pewny siebie? No to bądź. No ale k***a...

5465845486.png

Opublikowano

Mnie po prostu w*****a splycenie relacji miedzyludzkich. Zjebane spoleczenstwo potrafiace sie identyfikowac jedynie przez sztucznie nadane priorytety.

Niby sie rozwijaja, zapierdalaja, trzeba miec, trzeba pokazac, trzeba sie lepiej czuc. C**j z tych szerokich horyzontow, jesli nie potrafia objac calosci albo chociaz

nawet kawalka.

Opublikowano

 

 

 

@Risen. znasz kogos bardziej, jakby to powiedziec, profesjonalnego? Kogos kto podchodzi indywidualnie do kazdej sytuacji.

Ten typ to raczej pierdolenie o marzeniach wysranych z dupy. Takie oczywiste rzeczy, ktore kazdy wie.

Ile kosztuje godzina u takiego majka?

 

 

Napisałem ten post humorystycznie, nie płać mu ani grosza skoro Twój problem jest bardziej złożony. W takiej sytuacji potrzebujesz osoby z wieloletnim doświadczeniem w pracy psychologicznej z ludźmi. Nie znam nikogo takiego niestety, ale sama sytuacja mnie dziwi. W sensie ja nie rozumiem jak można wstawać z łóżka i nie mieć jakichkolwiek ambicji, żeby cisnąć, żeby jeszcze więcej zarabiać, żeby jeszcze więcej ruchać, whatever. Dla mnie to jest takie naturalne, że wstaję i k***a cisnę, bo wiem, że nikt za mnie tego nie zrobi. Jak nie będziesz szedł do przodu, to zaczniesz się cofać, bo wszyscy wokół Ciebie biegną, zapierdalają. Masz jakąś partnerkę/partnera życiowego? Może tutaj jest problem, w jego braku, albo nieodpowiedniej osobie, która ściąga Cię w dół. 

 

Popatrz na to z innej perspektywy. Po co cisnac, zapierdalac, isc do przodu, skoro w ostatecznym rozrachunku idziesz w strone piachu.

Po co spelniac marzenia? Co jesli je spelnisz? Nie bedziesz miec juz marzen.

 

 

 

Wybacz, ale to myślenie na poziomie sfrustrowanego dużą ilością nauki w gimbazie dzieciaka, a nie dorosłego chłopa.

"No ale po co ja mam się uczyć tej majcy, jak pewnie i tak pracy dobrej nie zostanę, a jak dostanę, to już nie będę miał żadnego innego celu, a i tak przecież wszyscy umrzemy".

 

No umrzemy, i co z tego? Póki żyjemy, to dajemy z siebie 150%, żeby zmieniać świat, dawać ludziom jak najwięcej, albo z czysto egoistycznych pobudek, żeby mieć się na tyle dobrze, że teraz spełnię wszystkie swoje zachcianki, potrzeby, marzenia, jakby po tym jak mi się zamkną oczy już nic nie było (a pewnie nic nie ma). ;) Kwestia zmiany sposobów, schematów myślenia u Ciebie, przynajmniej ja to tak odbieram. Ktoś Ci musi pokazać odpowiednią mentalność, podejście do życia. Może znajdź jakąś nową pasję, która Cię pochłonie? Ludzie w różnym wieku włączają taki sposób myślenia jak Ty i dochodzą do takich idiotycznych wniosków w stylu po co spełniać marzenia jak je spełnię i nic już nie będzie. Nie k***a, spełnisz jedno, to ciśniesz po kolejne. Nie masz kolejnych? To cieszysz się i satysfakcjonujesz tym co do tej pory zrobiłeś. Może przysłużyłeś się innym ludziom dzięki temu? Jest naprawdę tyle opcji motywującego, budującego myślenia, nie trzeba iść do kołcza i słuchać pierdolenia zawsze i wszędzie możesz wszystko. Możesz wszystko, ale Ty musisz tego chcieć.

 

Odchodzę od tematu, nie lubię spłycania takich problemów ludzi (pracowałem wielokrotnie z osobami jak Ty) i rad w stylu nie jesteś zmotywowany, to się zmotywuj, bo to coś w stylu nie jesteś pewny siebie? No to bądź. No ale k***a...

 

ale nihilizm to ty szanuj

Opublikowano

Przeczytałem każdy post i w sumie nie wiem czego w końcu potrzebujesz, czego tutaj szukasz. Poważnie xD W pierwszym poście piszesz, że chciałbyś zmienić swoje podejście do życia, mieć więcej energii i w ogóle oraz szukasz jakiegoś motywatora, a w kolejnych już mówisz, że po co, po co się starać skoro i tak każdy wyląduje w piachu. 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...