Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

trip raport


GGALIN1488

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spróbowałem wczoraj tych słynnych szlugów i opisze wam co się działo bo widziałem że tak robią inni z narkotykami

dawka: jeden viceroy niebieski
set i setting: odrobinę przestraszony, z tego co czytałem to po narkotykach ludzie widzieli boga i tak dalej a przecież to zabija i szkodzi więc chyba rozumiecie
siedziałem w pokoju i puszczałem sobie pink floyda, nie wiedziałem jeszcze co się stanie, tego dnia jadłem dwa tosty i czekolade do tego piłem kawe

ok. 12:40
odpalam papierosa i pierwszy buch, szok, kaszlnąłem po czym zaczęło mi się robić niedobrze ale z tego co czytałem to ponoć to ten słynny bodyload więc się nie przejąłem i paliłem dalej, drugi buch, znowu kaszlnąłem. Zaciągnąłem się tak jak inni mi mówili, żeby zebrać dym do ust i wziąć oddech więc tak zrobiłem, zrobiło mi się jeszcze bardziej niedobrze ale co się dziwić skoro przy pierwszej ilości już czułem to na ciele a dodatkowo podbiłem dwukrotnie efekty. Zakręciło mi się w głowie i zamknąłem oczy, widziałem swoje ręce z zamkniętymi oczami, pomyślałem, że to te słynne halucynacje więc żeby widzieć resztę swojego ciała wziąłem trzeciego bucha. Zobaczyłem mroczki przed oczami, świat zaczął na moment wirować po czym przestał a muzyka przycichła, usłyszałem pisk, nie wiedziałem co się działo, pociła mi się głowa, położyłem się głową na biurku i czekałem aż te efekty przejdą.

ok. 12:52
papieros zgasł, odpaliłem go jeszcze raz zaciągając się lżej niż poprzednio, tym razem było mi przyjemnie i nie odczuwałem żadnych negatywnych efektów, może to również dlatego, że zanim odpaliłem przyciszyłem sobie różowe fluidy i było mi dobrze. Postanowiłem wziąć kolejnego buszka po czym zobaczyłem, że spaliłem pół fajki, ta świadomość sprawiła, że obleciała mnie panika, otworzyły mi się oczy, serce zaczęło szybciej bić i wszystko stało się nad-wyraźne, przez moment żyłem w pełnym strachu i odłożyłem papierosa, sprawdziłem facebooka i aska.

ok: 12:59
poczułem potrzebę dopalenia papierosa,jakby coś mnie kusiło do niego, nie mogłem się oprzeć i odpaliłem go jeszcze raz. Zaciągnąłem się i znów kaszlnąłem, tym razem bez efektów ubocznych, postanowiłem, że dopalę papierosa i położę się na łóżku, co jak się okazało nie było możliwe. Kolejne dwa buchy i czułem jedynie jakby coś przyćmiewało mi wizję, ciekawe uczucie lecz ani nie przyjemne ani nie nieprzyjemne.

ok: 13:01
zaciągnąłem się ostatni raz, poczułem pieczenie na ustach i nagle obleciał mnie strach, że to ten słynny bad trip o którym tyle czytałem. W jednym momencie moja ręka dostała paraliżu i wyleciał mi papieros na podłogę, około 10 sekund później dogasiłem go stopą, znów czując pieczenie (dobrze, że upadł na palety i nic się nie stało). Wtedy byłem już pewien, czekają mnie katorgi i sąd boży nad decyzjami życiowymi które podjąłem za czasu swojego życia, głównie myślałem nad ostatnimi decyzjami, międzyinnymi spróbowanie tak twardego narkotyku jak nikotyna. Położyłem się i czekałem na koniec, byłem przerażony. Czułem jak krew pulsuje na mojej twarzy, niemożliwie szybko i mocno biło mi serce a do tego pociłem się. Nagle poczułem jakby moja głowa rozpadła się na milion kawałków a za klatką piersiową poczułem się jakbym się smażył. Wszystko mnie bolało i zacząłem płakać, prosiłem boga o przebaczenie, o to by wybaczył mi moją głupotę, tę głupią brawurę i lekkomyślność która doprowadziła mnie do takiego stanu. Nagle matka weszła do pokoju, widząc jak płaczę i pocę się natychmiast podeszła i sprawdziła moje tętno, podniosła mnie i zabrała do łazienki i lała mnie zimną wodą po głowie, gdy ja płakałem i krzyczałem, żeby to się skończyło, wzywałem Boga by zlitował się nad moimi głupimi decyzjami. Gdy zauważyła, że mi nie przechodzi wezwała karetkę. Po paru minutach które wydawały się jak godziny w pełnym zmęczeniu usłyszałem, że mama otwiera drzwi jakimś ludziom, byłem pewien, że po mnie przyszli, zemdlałem.

Obudziłem się w szpitalu podłączony do kroplówki a na lewo ode mnie leżała grubsza dziewczyna w moim wieku, po paru minutach zrozumiałem co się wydarzyło i zacząłem dziękować bogu, że wyzwolił mnie z tej katorgi i pozwolił mi dalej żyć.

Od tamtego momentu nawet herbaty nie słodzę, nie wiem jak wy możecie to palić, jak wasze sumienia to znoszą.

Opublikowano

Skoro tak cię jebło po niebieskim viceoryu to ja nie wiem. Jak zapaliłem 1 papierosa to nic nie poczułem. Być moze dlatego ze moja babcia pali fajki na korytarzu i poprostu nawachalem sie tego i temu nic nie czulem. To wszystko brzmi jak troll

Opublikowano

Piękne bajkopisarstwo, dosłownie cudowne do krainy bzdur.   

 

Musiał byś chyba najpierw zjeść całą paczkę papierosów a potem zapalić jednego by w ogóle coś poczuć.  Efekt zatrucia nikotyną dopiero widać po 10-15 papierosach wypalonych jeden po drugim a nie po jednym i to nawet nie w całości. 

 

Bierny palacz w pomieszczeniu z dymem papierosowym w kilka minut  pochłania tyle samo co osoba która wypali 1 papierosa. Do tego większość zanieczyszczeń osadza sie na skórze i ubraniu w tym czasie. 

Nikotyna nie ma żadnych właściwości takich jak narkotyk, pomyliłeś chyba objawy. Jedyny jej objaw to wzrost doznania przyjemności i odprężenia.

 

Ogólnie jest też trucizną, jedną z najsilniejszych, kropla na skórze może spowodować śmierć lub kalectwo.

 

Może ty jednak żarłeś tytoń i nie pamiętasz bo tak było przyjemnie? 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

gunwo, żaden szlug nie paliłby Ci sie 20 minut, jak juz chcesz trollowac to przynajmniej na poziomie, no ale chyba za dużo wymagam od świeżego gimnazjalisty Keepo

ae1d1005fe.png


Opublikowano

Dzięki Bogu przeżyłeś, nie rób tak więcej. To znak :)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...