Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, szukam jakiegoś wierszu, który jest jakiś bardziej ''poważny'', a nie dla dzieci z 3/4 klasy podstawówki ;)

Wiersz ma mieć max 4 strofy ^^

Za każdy dodany wiersz daje +

 

Byle szybko !

 

1377531174-U173186.png

 

Opublikowano
poważny
bardziej by mi pomogło gdybyś powiedział co rozumiesz przez poważny

11.jpg

Opublikowano

Na dodatek przydałyby się informacje nt. o czym ma być wiersz...

Jeśli o milości i dla dziewczyny, daruj sobie, pierwsza linijka do googli i masz kosza ;P

76555050896757077485.png

by CreatiVe01

Nieves

Opublikowano

Hm, chodzi mi o taki typ wiersza, w którym nie będzie durnowatych rymowanek, a jakiś poważny, za poziomie...

Coś jak Jana Brzechwy - Kości

 

Pobielały nasze kości

 

W niewesołej głębokości;

Czarna ziemia je wyłania

Dla przyszłego zmartwychwstania.

"Powiedz ty mi, kości biała,

Kto cię więził w mrokach ciała,

Kto swój los na tobie wspierał,

Kiedy żył i jak umierał?"

"Jestem czaszką pięknej panny,

Bladej panny, donny Anny,

Którą w lesie w chłodny ranek

Zamordował jej kochanek."

"Czy kochanka go zdradzała,

Powiedz, powiedz, czaszko biała?"

"Była wierna jak ten pierścień,

Który dała mu na szczęście."

"Niechaj Bóg ich dusze chroni!

Jam jest kością jego dłoni.

Owej dłoni, czaszko biała,

Która tobie cios zadała.

Oto nóż zdławiony w pięści,

Oto palec, oto pierścień,

Złoty pierścień Don Juana...

Wybacz, wybacz, ukochana!"

Pobielały nasze kości

W niewesołej głębokości;

Ciało cierpi i rozpacza,

Kość bieleje i przebacza,

Czarna ziemia ją wyłania

Dla przyszłego zmartwychwstania

up.

nie, do żadnej dziewczyny...

Nie chce o miłości... =|

 

1377531174-U173186.png

 

Opublikowano

Herbert Zbigniew

Pan od przyrody

 

Nie mogę przypomnieć sobie

jego twarzy

 

stawał wysoko nade mną

na długich rozstawionych nogach

widziałem

złoty łańcuszek

popielaty surdut

i chudą szyję

do której przyszpilony był

nieżywy krawat

 

on pierwszy pokazał nam

nogę zdechłej żaby

która dotykana igłą

gwałtownie się kurczy

 

on nas wprowadził

przez złoty binokular

w intymne życie

naszego pradziadka

pantofelka

 

on przyniósł

ciemne ziarno

i powiedział: sporysz

z jego namowy

 

w dziesiątym roku życia

zostałem ojcem

gdy po napiętym oczekiwaniu

z kasztana zanurzonego w wodzie

ukazał się żółty kiełek

i wszystko rozśpiewało się

wokoło

 

w drugim roku wojny

zabili pana od przyrody

łobuzy od historii

 

jeśli poszedł do nieba -

 

może chodzi teraz

na długich promieniach

odzianych w szare pończochy

z ogromną siatką

i zieloną skrzynią

wesoło dyndającą z tyłu

 

ale jeśli nie poszedł do góry -

 

kiedy na leśnej ścieżce

spotykam żuka który gramoli się

na kopiec piasku

podchodzę

szastam nogami

i mówię:

- dzień dobry panie profesorze

pozwoli pan że panu pomogę

 

przenoszę go delikatnie

i długo za nim patrzę

aż ginie

w ciemnym pokoju profesorskim

na końcu korytarza liści

 

 

I jak? ;)

Opublikowano

Stepy Akermańskie

 

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,

Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi;

Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,

Omijam koralowe ostrowy burzanu.

 

Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurchanu,

Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;

Tam z dala błyszczy obłok? tam jutrzeńka wschodzi?

To błyszczy Dniestr, to wzeszła lampa Akermanu.

 

Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,

Których by nie dościgły źrenice sokoła;

Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

 

Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.

W takiej ciszy! - tak ucho natężam ciekawie,

Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.

 

Adam Mickiewicz

 

moja propozycja

Kocham mpcforum.pl!!!

18706.png

Opublikowano

Do tego nikt nie podskoczy !!

Stoi na stacji lokomotywa,

Ciężka, ogromna i pot z niej spływa:

Tłusta oliwa.

 

 

Stoi i sapie, dyszy i dmucha,

Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:

Uch - jak gorąco!

Puff - jak gorąco!

Uff - jak gorąco!

Wagony do niej podoczepiali

Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,

I pełno ludzi w każdym wagonie,

A w jednym krowy, a w drugim konie,

A w trzecim siedzą same grubasy,

Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy,

A czwarty wagon pełen bananów,

A w piątym stoi sześć fortepianów,

W szóstym armata - o! jaka wielka!

Pod każdym kołem żelazna belka!

W siódmym dębowe stoły i szafy,

W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,

W dziewiątym - same tuczone świnie,

W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,

A tych wagonów jest ze czterdzieści,

Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.

Lecz choćby przyszło tysiąc atletów

I każdy zjadłby tysiąc kotletów,

I każdy nie wiem jak się wytężał,

To nie udźwigną, taki to ciężar.

Nagle - gwizd!

Nagle - świst!

Para - buch!

Koła - w ruch!

 

 

Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale,

Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale,

Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,

I kręci się, kręci się koło za kołem,

I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,

I dudni, i stuka, łomoce i pędzi,

A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!

Po torze, po torze, po torze, przez most,

Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las,

I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,

Do taktu turkoce i puka, i stuka to:

Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to.

Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,

Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,

Nie ciężka maszyna, zziajana, zdyszana,

Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.

 

 

A skądże to, jakże to, czemu tak gna?

A co to to, co to to, kto to tak pcha,

Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?

To para gorąca wprawiła to w ruch,

To para, co z kotła rurami do tłoków,

A tłoki ruszają z dwóch boków

I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,

Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,

I koła turkocą, i puka, i stuka to:

Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...

9cd5f804379a.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...