Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Problem z Pendrive


sebasku√6

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Ogólnie od około ~2 miesięcy mam problem z Pendrive 32GB PNY. Problem pojawił się w sumie znikąd. Na początku pendrive działał bezproblemowo, wszystko ładnie się wrzucało, nic się nie działo. Po prostu, działał jak powinien. Problem pojawił się, gdy musiałem przerzucić plik większy niż 4GB(dokładnie koło 24GB)... Z racji, że pendrive był w systemie plików FAT32, który uniemożliwia wrzucenie pliku o takiej wielkości, postanowiłem sformatować go na system plików NTFS. Tak też postąpiłem, lecz pendrive się najzwyklej w świecie spierdolił. xD Wyskoczył komunikat, że formatowanie nie może zostać dokończone. Tu też zaczęły się schodki, gdyż kiedyś już miałem raz taki problem na innym pendrive, ale gdy sformatowałem na FAT32 pendrive działał normalnie... Niestety w tym wypadku tak samo nie było. Nie da się nic kopiować, wrzucać, kiedy próbuję to transfer spada do 0. Nie ma wpływu czy sformatuję go na FAT32, czy exFAT, jednostka alokacji też nie ma większego znaczenia(na paru działa, ale tylko na malutkie pliki). Próbowałem formatować przez zarządzanie dyskami, różnego rodzaju programy, przez CMD(co się nie udało - na 7h stanęło na 99%, wkurwiłem się i wyłączyłem xD ), na różnych lapkach... Nic. ;p Główne pytanie jest takie... Czy da się go jakoś odratować? Bo spierdolony pendrive 3 miesiące po zakupie to deal życia nie jest. xD

Opublikowano

Może da, może nei da.

Nie napisałeś nawet jaki to pen ( PNY to wiem  , model ! ) i gdzie kupiony. Zwykle duże peny na aukcjach i od prywatnych użytkowników to fake 1-4 Gb odpowiednio przerobione na większe.

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

Może da, może nei da.

Nie napisałeś nawet jaki to pen ( PNY to wiem  , model ! ) i gdzie kupiony. Zwykle duże peny na aukcjach i od prywatnych użytkowników to fake 1-4 Gb odpowiednio przerobione na większe.

To jest ten pendrive: https://mediamarkt.pl/komputery-i-tablety/pamiec-usb-pny-attache-4-0-32-gb-czarny

Kupiony w normalnym sklepie(mix electronics), więc nie ma mowy o żadnym przerobionym gównie. Nie jestem idiotą, żeby kupować od jakiś zjebusów za 80% ceny mniej, a potem ups, nie działa.  :v

Opublikowano

Dlatego bierze się paragony by zareklamować i dostać nowy na wymianę.

Peny o dużych pojemnościach często się psują zwłaszcza jak się je formatuje czy partycjonuje bez potrzeby 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

Dlatego bierze się paragony by zareklamować i dostać nowy na wymianę.

Peny o dużych pojemnościach często się psują zwłaszcza jak się je formatuje czy partycjonuje bez potrzeby 

K***a, jak masz bezsensu nabijać posty, to znajdź sobie od tego inny temat, nie ten. Nie pouczaj mnie, bo wiem co robię, a ty c***a wiesz, nie chce mi się tłumaczyć jakiemuś bezbekowi. Jeśli masz jeszcze jakiś bezsensowny kolejny post pisać, to tego nie rób.

 

W dodatku to bez potrzeby mnie rozjebało. Idiota, albo czytać nie potrafi. xD

Opublikowano

Ktosiu ma przecież rację, denerwujesz się, bo nie wziąłeś tego paragonu? Zawsze możesz w sklepie przedstawić inny dowód zakupu (może to być nawet nagranie z monitoringu).

 

Mi zawsze na takie "zepsute" pendrivey pomagał Linux i GParted. Usuń wszystkie partycje, stwórz nową i zapisz zmiany. Jak nie wstanie, to raczej go już nie odratujesz. 

ㅈㅈ.

Opublikowano

Dziecko bluzgać to sobie możesz mamusi za uchem bo jak widać nie wychowała cię należycie na człowieka tyko chama.

Nie ja płaczę nad tym że dopiero co kupiony pen się zepsuł, skoro można go wymienić w kilka minut. 

 

Napisałem ci dlaczego masz zjebany pen i to jest tylko twoja wina przez używanie różnych programów i przerywanie w trakcie działania na penie, po co ci doradzać jak naprawiać skoro sam używałeś już programów i nic z tego nie wychodzi. Jak uszkodzisz pen w podobny sposób w większości przypadków  jest nie do odratowania.

W cudowny sposób może programy pod linuxa pomogą w odzyskaniu przynajmniej połowy pojemności pena; gparted, fdisk itp

 

@tls01

 

Wcześniej używał windosowych programów które niszczą strukturę komórek pamięci usiłując odzyskać czy przeformatować na siłę. Fizycznie to tak jak dysk z badsektorami co kawałek się zrobił. Linux niewiele pomoże, najwyżej do pierwszego formatu pena czy wgrania plików.  

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

Ktosiu ma przecież rację, denerwujesz się, bo nie wziąłeś tego paragonu? Zawsze możesz w sklepie przedstawić inny dowód zakupu (może to być nawet nagranie z monitoringu).

 

Mi zawsze na takie "zepsute" pendrivey pomagał Linux i GParted. Usuń wszystkie partycje, stwórz nową i zapisz zmiany. Jak nie wstanie, to raczej go już nie odratujesz. 

Czy ja napisałem, że się denerwuję? Po prostu nie trawię osób, które zamiast napisać coś co może pomóc, to pierdolą i nabijają bezsensowne posty. Dla Ciebie plusik, bo napisałeś coś z sensem. Do sklepu zwrócić nie mam jak.

 

Dziecko bluzgać to sobie możesz mamusi za uchem bo jak widać nie wychowała cię należycie na człowieka tyko chama.

Nie ja płaczę nad tym że dopiero co kupiony pen się zepsuł, skoro można go wymienić w kilka minut. 

 

Napisałem ci dlaczego masz zjebany pen i to jest tylko twoja wina przez używanie różnych programów i przerywanie w trakcie działania na penie, po co ci doradzać jak naprawiać skoro sam używałeś już programów i nic z tego nie wychodzi. Jak uszkodzisz pen w podobny sposób w większości przypadków  jest nie do odratowania.

W cudowny sposób może programy pod linuxa pomogą w odzyskaniu przynajmniej połowy pojemności pena; gparted, fdisk itp

 

@tls01

 

Wcześniej używał windosowych programów które niszczą strukturę komórek pamięci usiłując odzyskać czy przeformatować na siłę. Fizycznie to tak jak dysk z badsektorami co kawałek się zrobił. Linux niewiele pomoże, najwyżej do pierwszego formatu pena czy wgrania plików.  

Bluzgać mogę też do jakiegoś typa, który nie pisze, tylko pierdoli - bezsensownie nabija posty. Twoja pomoc jest zerowa, więc sobie daruj. Zostałem wychowany na człowieka, nie chama, ale Ty jak widać na bezbezka, który nie potrafi używać mózgu, ani czytać ze zrozumieniem. Cóż, Twój problem, nie mój. Zwracam się kulturalnie, z szacunkiem do osób, które na to zasługują. Do Ciebie straciłem cierpliwość. 

1. Kilkakrotnie pomagały z innymi pendrive'ami, w dodatku używałem takich, które sam kiedyś stosowałem przy innych, czyli były sprawdzone. Jakoś na innych takie problemy szło rozwiązać bardzo prosto, tutaj niestety nie...

2. Wskaż mi kiedy napisałem, że to JA przerywałem jakiekolwiek działania na penie. -> Czytanie ze zrozumieniem się kłania, u Ciebie coś szwankuje jak widać.

3. Brawo, w końcu napisałeś coś wartościowego, graty, plus dla Ciebie.

 

Jeden post tls01 jest bardziej wartościowy, niż Twoje wszystkie, pzdr.

Opublikowano

Próbowałem formatować przez zarządzanie dyskami, różnego rodzaju programy, przez CMD(co się nie udało - na 7h stanęło na 99%, wkurwiłem się i wyłączyłem xD ), na różnych lapkach... Nic. ;

Jak widać napisałeś, każde użycie programu które nie jest sukcesem to jak odłączenie pena. Programy zwykle  kończą po 10-18 h nawet bez względu na szybkość komputera, po prostu tyle trwają testy i diagnostyka dużych pamięci.

Pamięć 4 Gb naprawia się  tylko w 1-2 h, to łatwo obliczyć ile trwa naprawa pamięci 8x większej. 

 

Podstawą przy zakupie sprzętu elektronicznego zwłaszcza że gwarancja to 2 lata na ten pen, jest paragon na podstawie którego wymienia się na nowy. Zarzynanie uszkodzonego już pena  to bezsens bo nigdy nie będzie działał nawet w połowie tak jak nowy nawet ten mierny z biedronki. 

Zresztą wyraźnie napisałem że peny PNY są często podrabiane nie dodałem że nie ma głównego dystrybutora na Polskę i  to co zakupi jakiś sklep to towar głownie  niskiej jakości sprzedawany w Biedronkach czy innych dyskontach, ale dokładnie taki sam jak wszędzie w sklepach . Pewnie ktoś wpadł na pomysł by zarobić na naiwnych, wciska marne wyroby albo naprawdę podróbki. 

 

p.s. PNY można wymienić na podstawie dowodu zakupu w dowolnym sklepie na terenie Europy  ( ok  2$ opłaty ) , dlatego zwracałem uwagę na dowód zakupu. Dostaje się wtedy nowiutki pen dobrej jakości wprost od dystrybutora na USA.

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

Jak widać napisałeś, każde użycie programu które nie jest sukcesem to jak odłączenie pena. Programy zwykle  kończą po 10-18 h nawet bez względu na szybkość komputera, po prostu tyle trwają testy i diagnostyka dużych pamięci.

Pamięć 4 Gb naprawia się  tylko w 1-2 h, to łatwo obliczyć ile trwa naprawa pamięci 8x większej. 

 

Podstawą przy zakupie sprzętu elektronicznego zwłaszcza że gwarancja to 2 lata na ten pen, jest paragon na podstawie którego wymienia się na nowy. Zarzynanie uszkodzonego już pena  to bezsens bo nigdy nie będzie działał nawet w połowie tak jak nowy nawet ten mierny z biedronki. 

Zresztą wyraźnie napisałem że peny PNY są często podrabiane nie dodałem że nie ma głównego dystrybutora na Polskę i  to co zakupi jakiś sklep to towar głownie  niskiej jakości sprzedawany w Biedronkach czy innych dyskontach, ale dokładnie taki sam jak wszędzie w sklepach . Pewnie ktoś wpadł na pomysł by zarobić na naiwnych, wciska marne wyroby albo naprawdę podróbki. 

 

p.s. PNY można wymienić na podstawie dowodu zakupu w dowolnym sklepie na terenie Europy  ( ok  2$ opłaty ) , dlatego zwracałem uwagę na dowód zakupu. Dostaje się wtedy nowiutki pen dobrej jakości wprost od dystrybutora na USA.

CMD użyłem na samym końcu, bo i tak byłem już prawie pewien, że ten pen jest dojebany do końca, a wiem, czym może skutkować wyłączenie takiego procesu. Proces ogólnie trwał ponad 15h, bo do 99% zeszło minimum 8h(bo startowałem gdzieś przed 8 rano, około 15 z groszami było 99%, potem stało 7h). Przy innym pendrive na tym samym kompie proces trwał ten ~10h, więc sądziłem, że więcej nie zajmie. Cóż mój błąd, choć sądzę, że to i tak nie wiele "spierdoliło"(jeśli jeszcze coś mogło się spierdolić). Próbowałem teraz sprawdzić pendrive jakimś Check Flash, ale na 50% pamięci pendrive'a przy zapisie wyskoczył komunikat o tym, że dysk jest zabezpieczony(a nie jest), więc musiałem anulować. Przy drugiej próbie było tak samo. Wiem na jakiej zasadzie działa gwarancja na tego typu urządzenia, bo raz z niej miałem mylną przyjemność korzystać, aczkolwiek tym razem nie jest to możliwe. Cóż pendrive leci do śmieci, przynajmniej nauczka, żeby ścierwa od PNY nie kupować i brać pendrive tylko normalnych marek, a nie jakiegoś gówna. :v Temat można zamknąć. :3  

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...