Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Report Sona for trollpick, ty.


Domilos

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ostatnio grywam sobie Soną na topie. Zwykle gram solo, czasem duo, czasem full premade. 3 gry pod full AP były akurat na midzie, bo w full 5 grałem.

Yab4Bbi.png


Ogólnie przyjemnie się gra. Jak na razie jedynie miałem problemy z Rivenką. Spoko champ, bardzo uzyteczny nie tylko ze względu na ulti. Dodatkowo budując się pod tanka i tak kręcę świetny dmg.

8ZwJ1nP.png
tjSahXh.png
Feednięty Ryze zrobił mniejszy DMG ;v


Dwie ostatnie gierki. Jedyna i spora wada to brak pushu. Zeby chociazby zlasthitować melee miniona pod wiezą potrzebuję 2 AA. Z tego względu tak mało farmy. W early jest nieźle, trzymam poziom innych, ale potem wolę umyślnie oddać komuś CSy/obronic wieze, bo samemu próbując pushować, cofałbym się do tyłu.

Świetny poke w early, dobry sustain a w TFach tankowatość i wielka uzyteczność. Nie licząc ulta, staram się głównie chronić najbardziej przydatną osobę w teamie.

Opublikowano

9vqsl84.png

 

Od dołu gra vs:

 

Ryze na skryptach [xDDDD, widać jak nic, insta combo, automatyczny flash przed moim ulti + jak nas gonił, Lux rzuciła w niego snare, on nagle stanął], topa nie dało się wygrać, ale dobry roam i drake pomógł bardzo. Ryze mimo killi nic nie zdziałał.

Darius - juz druga albo trzecia gra na niego; ten był jednak agresywny. Mimo ignite nie dawał rady mnie zabić, a ja TP roamowałem na bota i zgarnialiśmy kille i drake. Po złozeniu gauntleta było juz łatwo. Nie mógł w ogóle do mnie dojść.

Malphite - kocham na niego grać. Q sony + aa + ew. pasywka biją i to mocno, a jego Q jest tarczowane przez W sony. Po złozeniu sheena i spectre's cowla juz nic mi nie mógł zrobić.

Irelia - obawiałem się jej. Myślałem, ze będzie podobnie jak z Riven, ze będzie mnie burstować. Jednak zanim wbiła 2lvl miała 1/2 HP + o wiele mniej CSów. Co prawda oddałem jej FB przez gank, ale i tak miała małe szanse. Gdy się wbijała, nawet ze stunem, i tak robiłem w nią więcej DMG + się leczyłem/shieldowałem.

Fiora - kolejny łatwy top. Nic nie moze zrobić w early. Niestety później się wyfarmiła i szalała w tfach. W późnym mid game była baaardzo mocna. W sumie nie wiem jak temu zaradzić, jak jej uniemozliwić to - jakieś rady?

Rengar - jak Rivenka. Co z tego, ze nie dawał rady we mnie wskakiwać, co z tego, ze go obijałem. Leczył się jak ja i to za free, a jego wystackowane E bolało mocno. A gdy dostałem stuna to w 90% lezałem. Chętnie sprawdziłbym go jeszcze raz, bo przeciwny udyr sporo mu pomógł w early. Nie wiem, moze gdybym nie oddał mu killa na starcie to byłoby lepiej - efekt to 1/4 w 10 minucie xD Odrobiłem się za to w tfach. Niestety nasz rammus był ciut słaby, gdyby skupił się na tauntowaniu go wydaje mi się, ze wtedy byśmy to dali rade wygrać.

Opublikowano

­Powodzenia. Nie myślałeś coś nad zmianą buildu? Tank sona imo. trochę nie działa. Build na lulu top by tu pasował, zamiast roa kropelka? 

Opublikowano

­Powodzenia. Nie myślałeś coś nad zmianą buildu? Tank sona imo. trochę nie działa. Build na lulu top by tu pasował, zamiast roa kropelka? 

Porównałem sobie swoją gre Soną AP na midzie i Soną tankiem na topie i moim zdaniem tanky jest lepsza. DMG ma co prawda mniejszy, ale problemem jest papierowatość. Pierwsza lepsza LB czy Kata cię zje, zanim zdązysz skilla uzyć. No i lubie tankowatą Sonę ze względu na gauntleta - slow jest baaardzo przydatny. Co do łezki - pomyślę nad tym. Lubię składać ROA ze względu na HP, ale moze taka łezka + randuin, czy jakiś warmog moze i by działał. Muszę potestować, ale to na normalach, wolę na razie nie zmieniać działającego buildu :P

 

6 gier w ciągu jednego dnia? LOL

Kilka po północy, bo jestem nocnym markiem, a kilka po południu :P Sona wciąga.

 

aBoVVfb.png

 

Od dołu vs:

Shen - ty go nie zabijesz, on ciebie tez. Tak więc wszystko zalezy od junglerów. Akurat tutaj się nasi obijali, więc robiliśmy to co mogliśmy - roam. Ja marnowałem TP na bota, Shen zaś ulti. TP zostawiał na szybki powrót z bazy na topa, bo mimo wszystko w early troche poke działał.

Jax - uch, trudno stwierdzić. Wbiłem na topa dopiero, gdy miał 4lvl, więc moja przewaga na 1lvlu się zmarnowała. Mimo wszystko uwazam, ze normalnie to cięzki match up. Stun robi swoje.

Renekton/Yasuo - juz 2 albo trzecia gra na krokodyla. Niby robi duzo dmg w early jest podobny, ale Sona jest range, więc ma łatwiej. Sustain tez podobny. Gdy Yasuo i Rene zrobili 0/1 zmienili się liniami i... wow. Jasiek z doranem + item na 10% kryta robił ogromne obrazenia. Nie spodziewałem się tego. Na niego było o wiele cięzej. Na szczęście i nasz mider był ogarnięty [cho gath]. Bardzo łatwo mógł farmić i był ogarnięty, więc postanowiłem mu oddać csy na topie, ja sobie roamowałem na bota. I opłaciło się. Wyfarmił się nieźle, killi nazdobywał i był mega silny. Dodatkowo nasze combo jego Q + moje ulti + jego W zabijało 3 osoby w walce 2vs5.

Wukong - myślałem, ze linia będzie cięzka, ale... było strasznie łatwo. Pamiętałem, ze jego Q robi świetny dmg, bałem się go, bo w koncu Sona to papier w early. Ale jednak było przyjemnie, łatwo było z nim wygrać. Jednak w odwiedziny na topa przyszedł ze kilka razy feednięty TF z ulta i ostatecznie wygrał im gierke. Mieli w sumie tez dobrego junglera, Ekko, który naprawdę ogarniał te postać. My mieliśmy za to Mastera który się nie wykazał, no ale zdarza się.

Opublikowano

 

yArkOgu.png

 

 

Pomijając mida i suppa, od dołu.

 

vs Jax - było nieźle, ale ich jungler coś mnie polubił. Potem juz było za późno, dla innych tez. Ogólnie ich jungler ładnie pomógł swojemu teamowi na liniach, dostał ode mnie honora.

vs Udyr - biłem go mocno, ale prawie kazde Q brał na tarcze, więc 0/0. Byłem jednak bardziej przydatny w tfach, nie mógł nic zrobić dzięki perma slowowi ode mnie.

vs Nasus - poke go bolał. Mocno bolał. Marnował tp na powrót na linie, ja zaś po 6 roamowałem. I to bardzo. On sobie farmił, a reszta teamu sobie padała.

vs Riven - bałem się, ale o dziwo ładnie ją cisnąłem. Ale niestety dzidalka w dzungli robiła swoje. Mikael kupiony ze względu na lepszą ochronę naszego dobrego, feedniętego Ezika.

vs Shen - nie opiszę. Wbiłem do gry dopiero gdy shen miał 4lvl, dodatkowo miałem randomowe freezy i dcki, mimo sprawnego pingu i neta. Musiałem przez to czasem resetować lola, który tez odmawiał posłuszeństwa i nie odpalał gry tak łatwo. Ale ogólnie przyznam - DMG to on ma.

vs Mundo - szczerze? Tutaj zostałem wyccarowany przez team. Potrafiłem ładnie zbić Mundo hp, ale co z tego, skoro odpalał ulta i juz miał całe. Dodatkowo kolejna Nida w jungli, nie mogłem nawet bezpiecznie farmić pod wiezą. Mimo ze Mundowi wygrała linie, innym nie. Mundo był 3/1 albo 2/1, a taka Ahri u nich miała 0/7 w mid game. Mimo wszystko cięzko się na niego gra, jak się wbije na ulcie, to bez uniknięcia tasaka trzeba czasem palić flasha.

 

Aktualnie 25/10  w/l, więc ~70% WR

Opublikowano

6 gier w ciągu jednego dnia? LOL

Co w tym dziwnego bo nie rozumiem? o.O

                                              22695116389755711104.gif

Opublikowano

 

bycfuOJ.png

 

 

Od dołu:

 

vs Irelia - świetnie się na nią gra. Na 1lvlu mało co ci zrobi, a ty jej z połowe zycia zabierzesz. Po 3lvlu i tak ma mniej dmg od ciebie. Po 6 masz awaryjnie ulta, ale i tak lepiej go uzywać do zabijania

vs Garen - tankowaty jest, dmg ma, ale nie daje rady. zasięg robi swoje, a Garen nawet z Q cię nie dogoni. A nawet jeśli, to wystarczy chwile przed tym odpalić W i większość jego DMG znika. Jedynie co wkurza, to jego chamskie ulti w tfach.

vs Shen - pora na normalną grę przeciw niemu. DMG ma i to spory. Leczenie tez. Roam lepszy dzięki ulti. Ale w tfach Sona jest bardziej uzyteczna, dzięki dobrej ochronie adc i aurom. Mimo wszystko linia sama w sobie cięzka.

vs Garen - jak wyzej

vs Wukong - poke Sony robi swoje. Nie ma chyba szans, by przegrać te linie, jeśli junglerzy nie gankują. Jego wbicie się nic ci praktycznie nie robi, dzięki W, a ty swoim zasięgiem robisz z nim co chcesz. No i w tfach moje flash + R robiło więcej niz jego wbita z ultem.

vs GP - och, te beczki. Bolą. Ale nie Sonę, bo z łatwością mozna je zbijać. GP musi marnować Q na miniony zeby zdobywać kase. Jeśli będzie bił tym Sonę, straci kasę + i tak sona się wyleczy. Wystarczy spamować Q i AA.

 

30/11 w/l, co daje ~73% WR

Opublikowano

Ładnie grasz tą Soną na topie, ale nie wiem jakim cudem Irelia, Wukong, Jax, Darius, Fiora może dostać w dupę od paper Sony, lel.

Opublikowano

Nie wiem co to za elo, ale mysle, ze srednio ogarniety ziomek z golda na pewno by sobie poradzil na taka sone

Papier na topie nie ma prawa bytu

Opublikowano

Ładnie grasz tą Soną na topie, ale nie wiem jakim cudem Irelia, Wukong, Jax, Darius, Fiora może dostać w dupę od paper Sony, lel.

 

Akurat Jax jest bardzo cięzki. O ile do 6 na spokojnie idzie wygrać, o tyle później robi z Soną co chce. Dlatego ja skupiam się na roamowaniu, by mu przypadkiem kili nie oddać. Reszta łatwo, zwłaszcza po kupieniu gauntleta.

Podstawa to poke na 1lvlu. Później wystarczy pokazać przeciwnikowi, ze nie ma sensu się wbijać - insta W + pasywa, ew. w + q + pasywa.

 

Nie wiem co to za elo, ale mysle, ze srednio ogarniety ziomek z golda na pewno by sobie poradzil na taka sone

Papier na topie nie ma prawa bytu

 

Średnio ogarnięty goldziak moze tak, mi na szczęście dobiera nieogarnięte platyny/diaxy V   ^.^

 

W late nie jest tak źle. Tankuje się dosyć przyjemnie, a papierowi mozna zabierać ~połowe zycia z Q + pasywa + gauntlet. Dodatkowo mocne W z masterką na +heal robi swoje. Nie jest to jakiś Mundo, który wytrzyma godzinę 1 vs 5, ale w late papierem to ona nie jest :P Ogólnie od złozenia gauntleta jest ładnie. Problemem jedynie moze być jakaś LB albo coś mocno bijącego magicznie, bo lecę zwyklę gauntlet ~> roa, przez co nie składam resistów za szybko.

 

Ogólnie to bardzo przyjemnie gra się z Soraką na supporcie. Heal ogromny, dodatkowo tarcza z W + solari.

 

 

 

WWP3lcO.png

 

 

Od dołu:

vs Malph

vs Mundo

vs Malph

vs bardzo dobry i ogarnięty GP,

vs Fiora

vs Shen

vs Shen

vs GP

vs Lissandra - tak trochę pasywnie graliśmy. Ona się nie wbijała, ja tez nie. Stunowała mnie? To ja ją. Po kupieniu Spectre's Cowla i sheena było łatwo, a w TFach moje ulti > jej ulti.

vs Malph

 

Aktualnie jestem w plat 3.

 

6qgZLPm.png

 

Staram się jak najczęściej oddawać CSy miderowi/adc by zarobili jak najwięcej, bo bez dobrego DMG w teamie Sona będzie bezuzyteczna. Jej zadaniem jest chronić wyfarmionego/feedniętego adc/apc, a nie walić solo penty. No i tam ze 3 gry na suppie, co tez obnizyło farme.

Opublikowano

 

th6mJt7.png

 

 

Od dołu:

vs Malph

vs Wukong

vs Lee - ja biłem go mocno, on tez, o ile trafił Q. W sumie tyle.

vs Vlad

vs Jax - w early jechałem go jak chciałem, po 6 zgarnął killa i assyste, bo ich jungler zgankował, a ja nawet z wizją nie dawałem rady uciekać, ale i tak dawałem sobie rade. Jednak gdy skończył guinso, jego wbita = zgon. W tfach jednak nic nie mógł zrobic, shield, slow i stun robią swoje.

vs Irelia - byla bardzo agresywna, baardzo, do 6 dawałem rade, nawet 2 kille zgarnąłem. Później jednak było cięzej, a z pomocą krucho, bo stack master Yi w jungli. Nasza Ori ładnie grała, dodatkowo moje flash + ult połączone z combo Alistara bardzo pomagały wybić feedniętą lekko Ahri i Lucka.

 

Aktualnie plat 2, 79% WR jako Sona, ogólnie 70% WR

Opublikowano

 

6jaVzuM.png

 

 

Od dołu:

vs Mundo

vs Quinn

supp

supp

vs Gnar - gra, kiedy Rito miało problemy, 2 vs 5, potem 5 vs 5, potem 5 vs 3, ogólnie niewazna gra

vs Graves

 

vs Amumu     Gry podchodzące pod legendarne historie diaxów V favicon.png Co tam się nie działo. Jedynie mogę powiedzieć, ze

vs Graves      cięzko się na ogarniętego Gravesa gra, jego Q robi mnóstwo dmg jeśli się go nie uniknie.

 

vs Garen

vs Liss

vs Lucian xD - W early średniawo, potem tylko lepiej

vs Shyv - <3 Nic nie mogła zrobić, ultowała jedynie, by uciec xD

vs Fiora - na początku było wyrównanie. Niestety później, przez nieudany gank, była 1/0/1 i juz nie miałem szans. Na szczęście teamek wyccarował ;D

 

77% WR jako sona, 69 gier nią zagranych, ogólnie 70% WR [102 gry]

 

Aktualnie plat 1, pora sprawdzić, czy diax V to serio elo hell favicon.png

Opublikowano

 

H0ybu0N.png

 

 

W wielkim skrócie: Po wbiciu plat 1 dostałem kubeł zimnej wody. Teamek nie dawał rady, ja tez się nie wykazywałem. Próbowałem iść na adc, tez nie pomagało, miałem chyba 6 przegranych z rzędu. Wcześniej dostawałem 28-29 za wina i -12 za lose. Teraz 22-23 za wina i 17 za lose, co niestety odbije się na przyszłych próbach wbicia dywizji. Ogólnie to co zapamiętałem, to uwazać na masterów w jungli, mogą ci linie przegrać. Później jednak się odbiłem i to dosyć ładnie. Bardzo ładnie bot wiele razy cisnął, miałem więc co chronić w tfach.

 

Od dołu:

supp

vs Mao - straszna kontra przez pasywke, tankowatość i duzy dmg

vs Mundo

vs Darius

vs Fiora - było nieźle, wyrównanie. Niestety jungler pobiegł za killem, chciałem go wychronić i fiorka skończyła 1/0/1 i to był dla mnie koniec topa. Nawet defować nie mogłem.

vs full AP Nunu - wkurzał, bardzo. Miał exhausta, więc bez flasha nie dawałem rady uciec z ulta. Ale popełniał błędy które wykorzystałem, no a potem typowy roam na bota.

vs Lux, na midzie - nigdy więcej nie biore bariery, nie umiem jej dobrze uzywać; dalej nie jestem przekonany do AP sony - dmg niby większy, w diagramach jednak odrobinę większy, a za to tracimy tankowatość.

vs Jax - meh, agresywnie; wziął Q na 1lvlu, co bolało. Ale ogólnie raz jungler przyszedł z pomocą, potem blitz, a potem ja odwiedziłem bota. W tfach nic za bardzo nie robił

vs Corki - miałem być na Malpha, ale się swapneli; nie tak źle, oboje mieliśmy dmg, jednak w pewnym momencie go zostawiłem, poszedłem na bota, no i wiadomo co dalej. Topa nie odwiedzałem, skupiałem się na pomocy, głównie zedowi, bo go próbowali zabijać.

 

 

Seria do diaxa V aktualnie 67% WR ogólnie [115 gier],  74% WR jako Sona [78 gier].

Opublikowano

Uff, udało się. l-w-l-w-w, napociłem się przy gierkach.

 

KjD34Dg.png

 

Od dołu:

vs TF - mieli dwóch apeków; ogólnie nie tak źle. Ja go nie mogłem zabić bez ganka, on mnie tez. Gra była strasznie wyrównana, jednak podczas ostatniego teamfighta polecał throw. Miałem robić flash ult, do którego brakowało mi 30s, o czym napisałem. Nasz Lee postanowił zainicjować. Insec mu wyszedł, ale feednięta caitlyn z qssem dała rade uciec. Nasz Draven się za bardzo wychylił i padł, a cait nas porobiła. Mimo wszystko fajna gierka, nie wiadomo było do końca kto wygra.

vs Zac - w early miał więcej DMG, ale za to miał mniejszy sustain. Cięzko bylo farmić, jego Q ma mimo wszystko spory zasięg. W early udało nam się z junglerem zmarnować jego pasywke [poleciał fail i ja + jungler = 2x executed xDDD], dzięki czemu później, po złozeniu sheena i spectre'a cowla zabiłem go. Nasz adc zaorał mocno bota, wiec jedynie musiałem go chronić.

vs Poppy - cięzko. Jej pasywka leci koło ściany - weźmiesz - dostaniesz stuna i tracisz pół zycia; nie wezmiesz - dostaje tarcze i nici z poke. Ogólnie shyv w jungli się wystackowała i robiła z nami co chciała. Muszę jednak przyznać, ze Poppy w late była silna i bardzo tankowata. Cięzko mi stwierdzić kto byłby bardziej uzyteczny w normalnej grze, ale zgaduje, ze zalezałoby to od jej trafionego ulti.

vs Kayle - w early mocno bije. Max E = ciągły poke i push. Jednak po złozeniu sheena i spectre's cowla [ona miała składowe itemy do nashora] dawałem jej rade. Ogólnie tak jakoś wyszło, ze brałem kille i zrobiłem największy DMG w teamie. W late jednak pokazałem swoją tankowatość - próbując ratować kogośtam z mojego teamu, polecałem za trzema przeciwnikami. Wbili się we mnie, potem jeszcze czwarta osoba doszła, a ja dałem radę wytrzymać [w, solari, e, ucieczka, slow itp], dopóki supp + voli jungler nie przybyli. Pod koniec umarłem, ale voli wybil 3 osoby + na końcu ace, więc worth ^^

vs Riven - niedawno grałem normala sona vs riven, dzięki czemu byłem lekko przygotowany. Ogólnie to grałem defensywnie, jej ulti kontrowałem moim ulti + ucieczką, a po złozeniu gauntleta + buty na cdr dałem radę ją zabić. Musiałem po 1. powrocie kupić armor + buty, co pomogło mi przetrwać early, kosztem mniejszego dmg. Później jednak poszedł Sheen i było całkiem całkiem. Slow z gauntleta baaardzo się an nią przydawał.

Opublikowano

#walentynki z Soną; trochę rano trochę w nocy

 

 

rd7j1EK.png

 

 

Wbite d3.

 

 

Z jakiej dywizji zaczynales? Smurf czy odkryles nowego maina ? :D

 

Na pierwszym koncie wbiłem plat 3, potem od razu przestałem grać, a później straciłem konto. Drugie [aktualne] było w b4, wyszedłem karthusem do g2 i przestałem grać. W tym sezonie wróciłem, po placementach dostałem s2. I tak od tego momentu głównie gram Soną. Maina raczej odkryłem, od tak picknąłem sobie i nie było źle, więc zacząłem ni grać. 

Opublikowano

 

rCxfNG0.png

 

 

Wbite wczoraj d2. Ogólnie poziom bardzo przyjemny, podobają mi się gierki. Nastawienie tez się zmieniło - zamiast mówić, ze jestem boostowany, mówią ze jestem useless favicon.png Jedyne co mi sie nie podoba to fakt, ze ostatnio dobiera mi po 1 osobe nie z naszego przedziału, takie tam challe 3xxLP. Chociaz zdarzają się wyjątki, jak ta gra:

 

xZoNXJY.png

Opublikowano

Zrób jakiś poradnik, jaką dywizję miałeś w 5sezonie i jaką po placementach :D

http://eune.op.gg/summoner/userName=lorst

 

to chyba on :D

 

Tja, to ja. Na tym koncie było g2 ~> s2 po placementach. Co do poradnika, to tak na szybko, ogólnikowo. http://www.lolking.net/guides/381101 Ogólnie easy = po sheenie/gauntlecie/resisty + sheen na spokojnie orasz/farm lane. Medium - trzeba wiedzieć na co sobie pozwolić. Hard = rip. Moze w wolnym czasie sprecyzuje i zaktualizuję, sie zobaczy.

 

 

rim44Zv.png

 

Tym razem unlucky dzień. Jak wcześniej chwaliłem poziom, tak teraz się popsuło. Ogólnie rzecz biorąc, gierki nie były do ugrania, szkoda. Moze jutro będzie lepiej.

Opublikowano

0Og3rSu.png

 

Dziś 4 gry i wszystkie wygrane, ale tylko 2 Soną. 22lp brak do serii, wiec to kwestia jednej/dwóch wygranych. Soraka wkurza, serio!

Opublikowano

 

2ZUZrp8.png

 

 

D1 wbite, za trzecim podejściem. Nie wiem jakim cudem to wbiłem, serio. Od kilku dni gram jak totalne gówno, carruje mnie team. 100 lp ~> 50 lp ~> 100 lp ~> 40 lp ~> 100lp. W pierwszej serii: w pierwszej grze zrobiłem 0/10 Ezem xD. Drugiej gry nie było, bo musiałem odejść od lapka na dłuzej, więc musiałem leavować. W drugiej 2 losy, w trzeciej 2 winy. Starałem się grać głównie na adc z prostego powodu: byłem świadom, ze gram jak silver. Dołączyć do tego "trollpick" Sonę, banik inc. O dziwo po statach na Sonie nie jest tak źle, ale serio, team mnie po prostu carrował.  Przykład? Najnizej, 3/2/11 i 3/2/6 - nic, dosłownie NIC nie musiałem robić Nasz mider 9/0, takie tam.

 

Ogólnie to na Olafa się ciezko gra, wielka kontra. Farmić nie mozesz juz od 1lvla przez toporek. I ogólnie smutno mi się zrobiło jak poszedłem Soną na suppa i zrobiłem 0/10/5. Unikaliśmy kazdego graba thresha do ~5lvla. Wystarczył jeden udany hook w luca i double poleciał. A potem to juz w ogóle. Kalista ultuje i sobie mogę czekać na szary ekran. Serio, było mi smutno. Poke ciągle dostawali, ciągle obrywali, grałem nieźle, mój adc tez, ale co z tego, jeden grab i tyle.

 

Dobre teamki zabrały mnie do D1, pora zrobić sobie przerwe, zeby nie psuć innym gierek. Trzeba poprawić formę :D

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...