Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Okiem gracza - krótka recenzja Razer DeathAdder i słów o Tesoro Gandiva kilka.


Cuco

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć. Dzisiaj zaopatrzyłem się w DeathAddera. Ale na początek chciałbym napisać kilka słów o myszce której używałem przed nim - Tesoro Gandiva.
 
Kupiona od retailera za 39€ w GB z ich gwarancją. Co tam. Podobała mi się więc kupiłem ale chciałem jeszcze dojechać starego Logitecha więc dopiero po jakichś dwóch miesięcy od zakupie chciałem skorzystać - no i był z nią problem: nie zapisywała do pamięci ustawień, resetowały się. Doradzano mi zmianę systemu, przeinstalowanie sterownika - nic nie pomogło. Wada akurat mojego modelu, mówi się trudno żyje się dalej. Ale co do samej myszki: dla mojej dłoni troszkę za mała, minimalnie. Ogólnie wypasiona - wszystko było świetnie zrobione, od opakowania po wykonanie samej myszki. Klawiaturę Tesoro mam od niedawna i nie mogę się nią zachwycić, na opakowaniu nawet były rzepy, a nie jakiś klej. Mogłem je sobie zamykać i otwierać do woli. Polecam wszystkim jak szukacie czegoś innego niż Razer.
 
 
A teraz już do samej myszki - nie powiem wam niczego czego nie moglibyście przeczytać w innych recenzjach, ocenię to okiem hardkorowego gracza Unreal Tournament i Quake a niedzielnego gracza CS.
 
 
 
Pudełeczko schludne - dostałem jeszcze jakieś karteczki, podziękowania za zakup myszki, dwie wlepy Razera które już pierdolnąłem na obudowę PS4, na tą palcującą się część. Kabelek pozłacany, z oplotem. NIE PLĄCZE SIĘ1!!.

Szczególnie spodobała mi się karteczka na której w którymś momencie było napisane "kupiłeś razera, nie ma już odwrotu".

Myszka w łapie trzyma się nieźle, jej wymiary to

Długość 127 mm
Szerokość 70 mm
Wysokość 44 mm

 

zwhQj7h.jpg

 

OQuA0lK.jpg

 

W porównaniu do mniejszej Gandivy to jednak jest różnica, dużo lepiej trzyma mi się ją w ręce.

 

Pora na rzeczy ważne dla graczy. Myszka nie ma żadnych akceleracji wstecznych, jest surowa. Surowa mysza? Brzmi świetnie. Brakuje mi przycisku do zmiany DPI gdzieś na niej, ale to już kwestia drugorzędna. Ładnie zrobiona rolka, z pierścieniem. Przyciski mouse4/mouse5 są zaraz nad kciukiem, wyprofilowana dla praworęcznych osób. Po prawej i lewej stronie jest jakichś gumowaty chropowaty plastik, podobno antypotowy. Zobaczy się. Razer Synapse 2.0 pozwala wyłączyć lub włączyć podświetlenie, zmienić ustawienia, przypisać macro itp. Posiada też kalibrację sensora do podkładki czymkolwiek to jest. W każdym razie z moim Razer Goliathus Speed Large działa świetnie. Chciałem jeszcze przyczepić się do tej kiełbasy marketingowej jaką prezentuje każda firma. 10K DPI BEZT MOUZE201555. To nie ma sensu, ale tutaj należy pochwalić Razera, bo te 6.4k DPI max w deathadderze jest osiągane natywnie a nie przez dodawanie pikseli. Dobra robota. Większość używa niskich wartości, a tacy zamotani ludzie często wybiorą myszkę na takiej podstawie: więcej dpi = lepsza mysz. Może mieć dużo, ale przy wyborze nie zwracajcie na to uwagi.

 

 

I to jest chyba myszka która zastąpi mi IntelliMouse Explorer 3.0. Legendarną dla mnie mysz. Jeszcze wczoraj patrząc czy u mnie w RTV€AGD w mieście jest DA używałem jej. Nowy król. Polecam - ale nie do macrocheatowania bo macro to gówniany dodatek do tej myszki, jest po to żeby być.

hiFG4ZA.png

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...