Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[RECENZJA] The Sims 4


kavoweciastko

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

350941423249169559127.png


 


The Sims to kultowa gra, symulator życia, która ma wiele fanów na całym świecie. Jednak jest to też gra, którą się albo kocha albo nienawidzi. Ja jednak należę do tej pierwszej grupy, a sama gra jest mi znana od wielu lat, a rozpoczęłam jej historie od 2 odsłony tej serii. Jestem fanką tej serii więc nie obyło się też bez kupienia najnowszej jej odsłony już przed premierą gry, z którą wiązałam ogromne nadzieje.


 


Kiedy wyszły pierwsze przecieki o tym, że pojawi się The Sims 4, a internet pochłonęło masę grafik jak ma The Sims 4 wyglądać, powiem szczerze że nie byłam wtedy zadowolona z tego co zobaczyłam. Byłam wtedy pewna, że to będzie najgorsza odsłona, że cofnęli się mocno do The Sims 2, oraz byłam pewna, że nigdy nie sięgnę po tę grę. A jednak!


 


Czwarta odsłona tej części jest inna niż jej poprzedniczki. Wyróżnia się przede wszystkim grafiką, która jako pierwsza rzuca nam się w oczy. Jest ona lekko kreskówkowa, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie Simsów, które miałyby wyglądać coraz bardziej realnie. Na początku nie mogłam przegryźć tej grafiki, jednak 2 miesiące przed premierą zakochałam się w niej. Sam interfejs gry, to jak wszystko zostało rozmieszczone i zmienione względem poprzednich części też mi się podoba! Wreszcie wygląda to przejrzyście, elegancko i minimalistycznie.


 


CAS (Create A Sim) został również zmieniony. Nie mamy już lustra i ponurego pokoju za postacią. W miejsce tego mamy ładne tło w simowych kolorach. Ważną zmianą jest usunięcie masy suwaków, która w szczególności denerwowała mnie w 3 odsłonie The Sims. Teraz możemy wszystko zmieniać za pomocą ruchu myszki. To tak jakbyśmy lepili Sima z plasteliny! Nowy kreator postaci pozwala na zmianę wielkości oraz położenia niemal każdej części ciała – od szerokości i wysokości czoła, aż po rozmiar stopy – a do tego ogranicza cały interfejs do niezbędnego minimum. Tworzenie Sima dzięki temu stało się nie tylko o wiele bardziej szczegółowe, ale i jednocześnie łatwiejsze w obsłudze, dając przy tym równie dużo frajdy co w poprzednich odsłonach. Niestety zabrakło CAST (Create A Style), który pojawił się w The Sims 3. Mimo to da się przeżyć.


Warto dodać, że muzyka w Tworzeniu Sima zmienia się wraz z wejściem do innej jego części. Na przykład muzyka, kiedy będziemy zmieniać twarz Sima, będzie zupełnie inna niż muzyka w trakcie zmiany stroju. Jest to ciągle ta sama melodia, jednak trochę zmieniona będzie jej dynamika, itp.


W CAS możemy oddzielnie wybierać jakie nas interesują skarpetki, buty, a nawet kapelusze (wreszcie nie ma oddzielnych fryzur z nakryciem głowy). Wszystko jest ładnie posortowane, a obsługa gry jest prosta i daje wiele radości.


 


the-sims-4_s.jpg


 


Tryb budowania i kupowania też uległ zmianie. Zupełnie inaczej wygląda jego menu. Dodano wiele przydatnych funkcji, takich jak przeniesienie całego domu za pomocą kilku kliknięć myszką. Można też tak robić z pokojami (z całym ich wyposażeniem). Gra oferuje nam też możliwość zmiany wysokości fundamentów, ścian czy okien, bez robienia wszystkiego od nowa. Kolejną ciekawą i przydatną rzeczą jaką dodano to wyszukiwarka, w której możemy wyszukać po nazwie interesujący nas przedmiot. Nie musimy już szukać wszędzie jednego przedmiotu. Wszystko jest łatwo znaleźć, a niektóre meble trzeba odblokowywać poprzez zadania jakie mamy w pracy. Ogólnie budowanie jak i dekorowanie wnętrz jest teraz o wiele szybsze i przyjemniejsze.


 


A że wcześniej wspomniałam o pracy to teraz do niej przejdę i kontynuuje ten temat.


Sim może iść do pracy. Prac co prawda nie ma zbyt wiele do wyboru, ale fajną rzeczą jaka się zmieniła w porównaniu do swoich poprzedniczek, jest fakt, iż teraz aby dostać awans trzeba trochę się natrudzić. Nie ma już tak łatwo, że wystarczy iść do pracy i wracać z awansami. Teraz na niego trzeba sobie zasłużyć. Aby dostać awans pokazuje nam się lista rzeczy jakie musimy wykonać w danej karierze aby ten awans na następne stanowisko uzyskać. Np. jeśli nasz Sim to kucharz to w pewnym stopniu jego kariery będzie musiał między innymi nauczyć się miksologii aby dostać awans. Jest to bardzo ciekawa rzecz, dzięki której wreszcie coś się w Simsach dzieje, a nie jak zwykle miałam pełny pasek w każdej potrzebie i tylko monotonia. Teraz wreszcie coś muszę robić!


 


20141105115354.jpg


 


Warto w tym miejscu wspomnieć o przemieszczaniu się. W tej odsłonie Simów w podstawowej wersji gry nie ma samochodów. Przez co nasz Sim idąc do pracy po prostu wyparowuje przed parcelą. Tutaj trzeba przyznać minusika. Od teraz wszystkie wyjazdy w miejsca poza parcelami będą równały się całkowitemu zniknięciu Sima z mapy na kilka wirtualnych godzin.


 


Co ciekawe, w The Sims 4 zagościła również nowa wyszukiwarka pomieszczeń, Simów, itp. Wszystko dzięki tzw. Galerii, dzięki której w dowolnej chwili możemy zarówno udostępnić swój twór innym fanom, jak i pobrać cudzą kreację w kilka sekund. Nie trzeba już szukać w Internecie wszystkiego na oficjalnej stronie (tak jak było w przypadku The Sims 3), a po znalezieniu ciekawej rzeczy wyłączać grę, instalować daną rzecz i włączać od nowa gry. W The Sims 4 wszystko dzieje się na bieżąco, w trakcie gry!


 


Ogromną zmianą jest to, iż teraz gra głównie opiera się na emocjach! W The Sims 4 nasze postacie staną się jeszcze bardziej ludzkie. Podobnie jak w prawdziwym życiu ich poczynania będą głównie motywowane tym, w jakim humorze się obecnie znajdują i jakie emocje odczuwają. W tej odsłonie The Sims głównie postawiono na emocje. Nasz Sim może być szczęśliwy, a po chwili smutny lub zły. Wpływa to na możliwość interakcji, poruszania się czy gestykulacji naszego Sima.


 


Kolejną ogromną zmianą to to, że nasze Simy są teraz wielofunkcyjne! Chociażby załatwiając się Sim może sięgnąć po swój telefon lub tablet i zacząć np. na nim grać! Do tej pory większość podstawowych czynności musieliśmy po prostu kolejkować, a wiadomo ile na tym traci się czasu. Simy są więc bardziej inteligentne, a co za tym idzie - kolejna poprawka! Otóż Simy nie stoją już w kolejce przed drzwiami, czy w innych zakamarkach naszych posiadłości, krzycząc i tupiąc nogą że nie potrafią tędy przejść. Wreszcie Simy świetnie sobie z tym radzą, przepuszczają się i nie ma już tego denerwującego tupania nogą.


 


the-sims-4-parties-dates-weddings-664x37


 


Oprócz tych wszystkich głównych i największych zmian to gra ma też minusy.


The Sims 4 cofnęło się do The Sims 2 pod względem wczytywania ekranu przy każdej zmianie lokalizacji. Odnośnie ekranów wczytywania - uległy one zmianie. Gra nie wczytuje nam się tak długo jak było to w The Sims 2. Wystarczy kilka sekund by się gdzieś przenieść. Nie mamy więc otwartego i dużego świata. Mamy dwa mniejsze światy, w każdym mieście są wydzielone odpowiednie strefy. Mało jest wszelkich usług, sklepów, itp atrakcji. Nie mamy też możliwości ingerowania w wygląd mapy. Za to trzeba dać dużego minusa. Jednak w tym wszystkim można odnaleźć plus - otóż można się swobodnie przemieszczać między światami, przeprowadzać się między nimi, itp. Jest to fantastyczna zmiana, której bardzo mi brakowało w The Sims 3.


Kolejnym sporym minusem jest też fakt braku małych dzieci. Kiedy mamy niemowlę to od razu zmienia się ono w dziecko. Mam nadzieję, że poprawią to i dadzą szybko w jakiejś aktualizacji, tak jak to było przy basenach, których również na początku brakowało. A trzeba przyznać że aktualizacje są często, co jest dużym plusem.


 


Mimo wszystko grę polecam, wydaję mi się lepsza od swoich poprzedniczek, a szczególnie od ostatnich "plastusiów" jakie nas nawiedzały.


­VeIMQWU.png

Opublikowano

Wyśrodkowany tekst wygląda nie ładnie, tekst jest dziwnie podzielny (12 paragrafów), chaotycznie. Brakuje też podstawowych informacji, a twoje końcowe zdanie (oceniające) jest rodem wyciągnięte z zeszytu ucznia szkoły podstawowej. Ale ciesze się, że to była recenzja, a nie opis gry jak w wielu pojawiających się tu ''recenzjach''.

Opublikowano

@Harajuku

A tam gadasz ;P

 

@topic

Według mnie najlepsza recenzja z tego tygodnia. Ładnie opisałaś samą grę, bardzo dobrze się to czyta i życzę Ci ROTW :)

1583214294267341314985.png

 

by

 

Ziółko.

Opublikowano

Wyśrodkowany tekst wygląda nie ładnie, tekst jest dziwnie podzielny (12 paragrafów), chaotycznie. Brakuje też podstawowych informacji, a twoje końcowe zdanie (oceniające) jest rodem wyciągnięte z zeszytu ucznia szkoły podstawowej. Ale ciesze się, że to była recenzja, a nie opis gry jak w wielu pojawiających się tu ''recenzjach''.

A ja wolę recenzje, które mają proste do bólu podsumowanie, nie są specjalnie złożone, skomplikowane i mogące budzić wątpliwości.

Prostota, precyzyjne ukierunkowanie swojego stanowiska i tyle. A jeśli wolisz się bawić w zawiłe środki stylistyczne, wyszukany język i Bóg wie jakie jeszcze zabiegi stylistyczne to pisz książki.

Tekst podzielony na paragrafy czyta się łatwiej, bo prościej jest znaleźć punkt odniesienia jeśli przerwaliśmy czytanie (czego nie można powiedzieć o ścianie litego tekstu, do tego wyjustowanego).

Dodatkowo każdy "paragraf" mówi o czym innym więc wypracowanie jest zrobione w sposób praktyczny.

Piszesz o jakichś podstawowych informacjach.. Jakich? Wymagania minimalne gry? Wymogi wiekowe?

Recenzję czyta się przyjemnie, zawiera wszystko co potrzeba.

Jeśli komuś zależy na długiej, opasłej recenzji w formie komentarza to może taką zamówić za pieniądze gdzieś na necie lub zwrócić się do mnie.

Opublikowano

A ja wolę recenzje, które mają proste do bólu podsumowanie, nie są specjalnie złożone, skomplikowane i mogące budzić wątpliwości.

Prostota, precyzyjne ukierunkowanie swojego stanowiska i tyle. A jeśli wolisz się bawić w zawiłe środki stylistyczne, wyszukany język i Bóg wie jakie jeszcze zabiegi stylistyczne to pisz książki.

Tekst podzielony na paragrafy czyta się łatwiej, bo prościej jest znaleźć punkt odniesienia jeśli przerwaliśmy czytanie (czego nie można powiedzieć o ścianie litego tekstu, do tego wyjustowanego).

Dodatkowo każdy "paragraf" mówi o czym innym więc wypracowanie jest zrobione w sposób praktyczny.

Piszesz o jakichś podstawowych informacjach.. Jakich? Wymagania minimalne gry? Wymogi wiekowe?

Recenzję czyta się przyjemnie, zawiera wszystko co potrzeba.

Jeśli komuś zależy na długiej, opasłej recenzji w formie komentarza to może taką zamówić za pieniądze gdzieś na necie lub zwrócić się do mnie.

 

Recenzja ma być podzielona na paragrafy, nigdzie nie napisałem, że ma tak być, ale moim zdaniem 12 to trochę za dużo, tym bardziej że parę z nich zmieściło by się spokojnie w jednym. O jakim wyszukanym języku ty piszesz? Znów coś czego nie napisałem, a środki stylistyczne? Wyrównany do lewej tekst i normalne akapity wyglądają, o niebo lepiej. Zróbmy tak, wydrukuj tą recenzje i pójdź do nauczyciela Polskiego i poproś go o ocenie tego, nawet tego nie przeczyta, bo nie pisze się recenzji z wyśrodkowanym tekstem, niczego się nie pisze z wyśrodkowanym tekstem. Podstawowe informacje typu: wydawca?

NwKXNav.gif

Opublikowano

Wtrącę się..

 

Recenzja ma być podzielona na paragrafy, nigdzie nie napisałem, że ma tak być, ale moim zdaniem 12 to trochę za dużo, tym bardziej że parę z nich zmieściło by się spokojnie w jednym. O jakim wyszukanym języku ty piszesz? Znów coś czego nie napisałem, a środki stylistyczne? Wyrównany do lewej tekst i normalne akapity wyglądają, o niebo lepiej. Zróbmy tak, wydrukuj tą recenzje i pójdź do nauczyciela Polskiego i poproś go o ocenie tego, nawet tego nie przeczyta, bo nie pisze się recenzji z wyśrodkowanym tekstem, niczego się nie pisze z wyśrodkowanym tekstem. Podstawowe informacje typu: wydawca?

 

Może i paragrafów jest za dużo, ale chciałam oddzielić wszystko, bo każdy paragraf jest o czymś innym. Przypuszczam też, że Balcerowi chodziło o ten wyszukany język w ostatnim zdaniu. Chciałam tam umieścić krótki i prosty przekaz ludziom, niezbyt skomplikowany.

Tekst dałam wyśrodkowany, bo tak mi się podoba. Ja nie robię recenzji do gazety, czy dla Pani od polskiego, a nie jest też nigdzie powiedziane że muszę się trzymać danych form. Ja pisałam recenzję spontanicznie, tylko dla użytkowników MPC Forum, a nie dla wielkiego wydawnictwa, czy jakiegoś portalu z grami. Wyśrodkowany tekst to kwestia gustu. Mi podoba się taki jaki zrobiłam i nic nie zamierzam zmieniać w swojej recenzji.

­VeIMQWU.png

Opublikowano

Po co pisać wydawcę kiedy opis publikowany jest w internecie? To nie praca na polski, którą drukujesz i dajesz do ręki. Dostęp do informacji jest wszechobecny.

Opublikowano

Po co pisać wydawcę kiedy opis publikowany jest w internecie? To nie praca na polski, którą drukujesz i dajesz do ręki. Dostęp do informacji jest wszechobecny.

Po to aby było. W większości recenzji które czytam w internecie jest napisany wydawca a także urządzenie na którym dana gra była testowana :)

 

 Generalnie pamiętam że sporo czasu spędziłem w Simsach 3 i chyba ta właśnie recenzja mnie zachęciła do zakupu - ale poczekam sobie do 14 lutego może jakaś promocja ładna wyskoczy [no bo mamy bardzo znane święto :D

"Ojcowie gineli, a my dziś mamy wszystko"

Opublikowano

Ojciec MPC,  Harajuku - zrozumcie. Ja nie staram się tłumaczyć czyichś błędów, niedbalstwa czy niedociągnięć. Ja po prostu jestem praktykiem. To co czytam decyduje o tym co myślę, co wiem, co rozumiem, czego nie rozumiem. Ja broń Boże nie tłumaczę i nie bronię nikogo, lecz uważam, że to nie miejsce i nie czas na sprawdzanie czyichś błędów stylistycznych/myślowych/ortograficznych itp.

Cieszę się, że Kavowa napisała prosty i przejrzysty tekst pozwalający jasno stwierdzić jaka jest gra, komu przypasuje i czego się spodziewać. Na prawdę uważam, że nie ma sensu pisania rozprawki na jej temat.

Opublikowano

Odnośnie Simsów chciałabym od siebie jeszcze dodać, że w tej części wydaje mi się że jest trudniej zaspokoić ich potrzeby, niż w jej poprzedniczkach. W The Sims 2, czy też w The Sims 3, miałam ciągle zielone paski potrzeb, wszystko się szybko uzupełniało, ogólnie wystarczyła chwila aby było ok. W The Sims 4 ciągle nam coś tutaj spada, jakas potrzeba, jest trudniej, ale przynajmniej jest ciekawiej. :)

­VeIMQWU.png

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Simsy są rewelacyjnym zabijaczem czasu, ładna recenzja :-)

9875585800_1434890712.png

A myśleć trza o tym, co naprawdę ważne.

O celu, co przyświeca. Nieustannie.

Nie rozpraszając myśli na jakieś tam faramuszki.

Wtedy, i tylko wtedy, cel zamierzony się osiąga.

Opublikowano

Simsy są rewelacyjnym zabijaczem czasu, ładna recenzja :-)

Może i jest szał pał na początku, ale szybko się  nudzą jak się gra z Kodami ;x

L7VaIos.jpg

Opublikowano

Może i jest szał pał na początku, ale szybko się  nudzą jak się gra z Kodami ;x

Ja osobiście mam tak, zę gram, jak mi sie nudzi to robie przerwe na np. miesiąc i później znowu wracam do simsów. :)

­

­VeIMQWU.png

  • 1 rok później...
  • 1 miesiąc temu...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Nie mogę się przekonać do nowszych Simsów, nawet do dwójki. Może dlatego, że jak stawały się modne, doroślałam i wyrastałam z tego typu gier. W jedynkę czasem zdarza mi się popykać, ale to na tych samych zasadach, co zawsze - tworze wypasioną chatę na kodach, a potem nie chce mi się grać ;)

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...