Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Widzieliście kiedyś ufo ? Moja babcia tak..


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To było dawno. Lata 60 lub 50. Wieś. Chmielno. Babcia miała 20 coś lat. Wyszła na dwór koło 21. Było lato więc tak lekko jasno. Przed domem mieli taką górkę a dalej były pola. I tu właśnie zobaczyła ufo. Wylądowało postało chwilę i poprostu wyparowało. Babcia do tej pory żyje i ma 65 lat. A wy mieliście takie przypadki.

Potrzebna pomoc w robieniu grafiki/intra? Pisz! Znajdziesz mnie w pogaduszkach ;). Zagraj ze mną w Dead Island . Pisz na pw!

Opublikowano

Gdybyś ją znał jak ja to byś się zdziwił. A gdyby na miejscu babci była twoja mama uwierzyłbyś? Miałbys wątpliwosci?

Potrzebna pomoc w robieniu grafiki/intra? Pisz! Znajdziesz mnie w pogaduszkach ;). Zagraj ze mną w Dead Island . Pisz na pw!

Opublikowano

Widać że masz fajną babcię.

Pewnie lubiła Sobie dobrze wypić i przyćpać.

Słyszałem że kiedyś popularny był kompot z makówek maku.To pewnie od tego

@TOP

 

Nie, nie widziałem.

Opublikowano

Z opowieści moich dziadków to straszył o duchami pojawienia się zmarłych, i chwilowe opętania ze szedłem do domu Minoles dom i szedłem kilka kilometrów dalej.

Geje to banda chamów importowanych z zagranicy

Uczeń
Opublikowano

Smiech na sali pewnie miala przewidzenia ufo jest troche jak jakiś cud szkoda ze cuda znikneły jak pojawiły sie kamery :3.


Paktofoniczny_eune_64_2_logo.png



Opublikowano

Japier zamiast pierdolic to zamiast mojej babci jest twój tato mama dziadek babcia. Macie wątpliwosci a jak macie pisac ze babcia piła i paliła to wypierdalaj bo nigdy nie paliła a piła to prawie nigdy

Potrzebna pomoc w robieniu grafiki/intra? Pisz! Znajdziesz mnie w pogaduszkach ;). Zagraj ze mną w Dead Island . Pisz na pw!

Opublikowano

Smiech na sali pewnie miala przewidzenia ufo jest troche jak jakiś cud szkoda ze cuda znikneły jak pojawiły sie kamery :3.

Dokładnie tak jak opowieści od duchach. Kiedyś nie było TV , internetu nawet prądu to ludzie siedzieli w domach i takie opowieści wymyślali Sobie.

Opublikowano

Niech zmieni dilera.

 

Tak na serio to znowu zaczołeś zakładać tak bezsensowne tematy jak ten jakiś Splinder czy jakoś tak.piszesz że masz 16 lat a zachowujesz się jak 10-latek.

Opublikowano

powiedz swojej babci ,ze miała niezły staff :>

 

W latach 50/60 w aptekach całe półki był tym zajebane

 

 

Tak, porwało mnie ufo w 2002 roku.

Jeżeli uwierzyłeś swojej babci to i mi też uwierzysz.

Opublikowano

Smiech na sali pewnie miala przewidzenia ufo jest troche jak jakiś cud szkoda ze cuda znikneły jak pojawiły sie kamery :3.

W październiku 2008 roku w kościele św. Antoniego w Sokółce na Podlasiu miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Upuszczona na ziemię hostia przemieniła się w kawałek ludzkiego serca. Komisja kościelna nie odnalazła śladów ingerencji człowieka. Teraz musi to potwierdzić Stolica Apostolska. Jeśli Watykan uzna owo wydarzenie za cud, będziemy mieli w Polsce nowe miejsce kultu, do którego zaczną zjeżdżać pielgrzymki z całego świata.

 

Hostia stała się ciałem

 

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 12 października 2008 roku, w trakcie mszy św. o godzinie 10.00. Podczas udzielania Komunii świętej ksiądz niechcący upuścił komunikant. Zauważył go dopiero, gdy wracał z kielichem do tabernakulum – leżał on na schodku prowadzącym do ołtarza. Kapłan podniósł opłatek i postąpił dalej zgodnie z procedurą liturgiczną, czyli umieścił go w naczyniu z wodą, zwanym waskulum, gdzie powinien się rozpuścić w naturalny sposób. Według liturgii rozpuszczonej w wodzie hostii nie traktuje się już jak Ciała Chrystusa, a tylko jak mąkę, z której zrobiono opłatek. Po mszy św. przeniesiono zawartość waskulum do naczynia ulokowanego w sejfie w zakrystii. Tydzień później zobaczono, że woda w naczyniu zabarwiła się na czerwono, a na zanurzonym komunikancie jest plama, sprawiająca wrażenie krwi. Zawartość wylano na korporał, mały obrus, na którym podczas mszy stoi kielich i patera. Na opłatku znajdowało się coś, co wyglądało jak skrzep. Sokólscy księża, mając świadomość, że mogą mieć do czynienia z cudem, powiadomili o tajemniczym zjawisku białostocką kurię.

 

Dowody naukowe i teologiczne

 

Św. Tomasz z Akwinu określił cud jako „coś, co uczynił Bóg poza porządkiem natury”. Cud stanowi wydarzenie nadzwyczajne, które przekracza prawa natury i zakłada specjalną interwencję Boga.

 

Kościół jest bardzo ostrożny w ogłaszaniu cudów. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że ingerował w nie człowiek. Duchowni nie wierzą w słowa i w takich przypadkach wykorzystują najnowsze zdobycze nauki. Oceny cudu zawsze dokonuje się, stosując podwójne kryteria – naukowe i teologiczne. Jeśli cuda dotyczą innych wydarzeń niż uzdrowienia, powoływani są eksperci z różnych dziedzin nauki.

 

Białostocka kuria powierzyła badania tajemniczej substancji niezależnie dwojgu naukowcom z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku – prof. Marii Sobaniec-Łotowskiej i prof. Stanisławowi Sulkowskiemu. Oboje są autorytetami w dziedzinie patomorfologii, nauki zajmującej się ludzkimi tkankami. Pracują nad tymi zagadnieniami od ponad 30 lat. Badania zostały objęte ścisłą tajemnicą. Jednocześnie ordynariusz diecezji białostockiej, Ksiądz Arcybiskup Edward Ozorowski, powołał specjalną komisję kościelną do zbadania, czy w Sokółce mogło dojść do cudu. W skład komisji weszło trzech profesorów teologii z białostockiego seminarium.

 

Dwoje niezależnych patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego wydało identyczną opinię. W zabarwionej części komunikantu znaleźli włókna tkanki ludzkiego mięśnia sercowego albo coś, co ze wszystkich tkanek organizmu najbardziej ten mięsień przypomina.

 

Komisja kościelna przesłuchała świadków, sprawdziła okoliczności domniemanego cudu, wzięła też pod uwagę orzeczenia patomorfologów. Nie stwierdzono ingerencji człowieka podczas tajemniczego zdarzenia w Sokółce.

 

Wyniki badań komisji nie przesądzają o cudzie. Akta sprawy przekazano do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Teraz wszystko zależy od oceny Watykanu. Procedura oficjalnego uznawania przez Kościół cudu jest bardzo żmudna. Trwa kilka, a czasem nawet kilkanaście lat.

 

Wierni są przekonani, że to ciało Chrystusa

 

Wydarzenie w Sokółce bardzo szybko przestało być sprawą lokalną. Mimo że cud nie został oficjalnie uznany przez Kościół, do miasta zaczynają przyjeżdżać wierni z różnych stron Polski. Ludzie modlą się o szczególne łaski i uzdrowienia. Przemieniona hostia znajduje się obecnie w tabernakulum sokólskiego kościoła. Wiele osób już teraz uznało ją za relikwię.

Geje to banda chamów importowanych z zagranicy

Opublikowano

Bk. Ciekawe jak twoja babcia moze miec 65 lat gdy to było w latach 50/60 (50+ lat temu) a miała 20? Poza tym za dużo szczegółów jak na historie z przed 50 lat. O 21 na 100 pro

graphic.png

Opublikowano

Lubię czytać takie historie, choć myślę że nie istnieją rzeczy paranormalne, to i tak zawsze mam dreszcze na skórze :)

Opublikowano

Dobra w latach się pomyliłem a godziny to wziołem od wujka a że lato to babcia pamięta to normal

Valze polecam scp taka stronka jak chcesz dam link

Potrzebna pomoc w robieniu grafiki/intra? Pisz! Znajdziesz mnie w pogaduszkach ;). Zagraj ze mną w Dead Island . Pisz na pw!

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...