Jak wygląda wizyta u endykronologa, bo mam wrażenie, że mój lekarz się "obija".
Przed pierwszą wizytą dostałem skierowanie na pobranie krwi żeby zbadań poziom hormonów TSH, FT3, FT4 i skierowanie na usg tarczycy.
Na pierwszej wizycie lekarz przepisał leki, nic kompletnie nie zapytał i wypisał skierowanie na kolejne badania krwi żeby je zrobic przed kolejną wizytą za 6 miesięcy.
Kolejna wizyta była, wszystko wyglądało tak samo tylko bez skierowania na usg, same badania krwi i dowidzenia.
Zero informacji co mi jest. Jak dopytałem co mi jest to powiedział, że nie wie XD ze to moze zapalenie tarczycy[ale to jest taka w uj bardzo ogólna informacja]