Pewnego dnia, mała Ania z jej mamą wracają ze szkoły, mama się pyta jej, jak jej minął dzień w szkole.
- No i jak tam Aniu dzisiaj w szkole było?
- No fajnie było, ksiądz Antoni bawił się z nami w słoneczko
- To taki rodzaj tańca tak?
- No coś w tym stylu
- No a co robiliście potem?
- No potem to nas zaprosił do swojego białego samochodu i powiedział, że zbada nam brzuszk czy mamy zdrowe i da nam cukierki jak mu pozwolimy
- No i co zgodziłaś się? Jak to miło z jego strony, no w końcu jest księdzem, to normalnie, że jest dobry
- No pewnie, że tak
- No a jak on to zbadał?
- No takim patykiem gumowym z dwoma kulkami na dole
Ksiądz Antoni podczas badania dzieciom brzuszków:
no