Może bym w to uwierzył pare lat temu.
Nie wierze w żadne grzechy, boga czy inne tego typu rzeczy.
Na temat Jezusa tez jest dobra teoria...
Jak wiemy, tam gdzie on żył itp obejmował czas inny niż u nas, przesunięty tam był wzgledem nas o 3 miesiące do tyłu tak plus minus, czyli Jezus by sie musial urodzić w pazdzierniku.
Pazdziernik to 9 miesiac, tyle mniej wiecej trwa ciaza... a co było 9 miesiecy przed? Sylwester... i teraz pytanie, czy Jezus aby na pewno był planowany, czy była to wpadka Matki Boskiej na sylwestrowych baletach?