Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.05.2013 w Wpisy na blogu

  1. SamWieszKto1231

    Pokój

    Mieszkam w starym domu, dosadnie mówiąc wiekowym, stary folwark, który czasy swej świetności miał już dawno za sobą. Jak to w czasach sarmackich, ludzie zwykli budować się z dala od innych, by mieć na oku tylko swoje okoliczne pola, wsie, toteż na nasze podwórko prowadziła tylko jedna leśna dróżka, na którą wjeżdzało się z pobliskiej autostrady. Rodzice starali się utrzymywać budynek w jak najlepszym stanie, uważali, że to część naszej historii, to, że kiedyś nasze nazwisko coś znaczyło, teraz został tylko dworek. Wnętrze jak wnętrze, XXI wiek, lecz widać w wystroju coś staropolskiego, mój ojciec jest z tego strasznie dumny. Cóż, mnie raczej to nie obchodziło, starałem się po prostu być, jeździłem autobusem do szkoły, gdzie w mieście miałem kilku znajomych, czasem jakiś wypad na piwo. Większość czasu spędzona na tym nieszczęsnym folwarku gdzie czas zajmowała mi nauka, pomaganie rodzicom i internet. Nudne życie, co? Ja powiedziałbym, że spokojne, lubię spokój, poranne spacery nad wodę i powiewy świeżego powietrza zawierające w sobie przyjemny aromat okolicznych sosen. Tak więc wróćmy na właściwe tory mojej historii, a więc drzwi. Drzwi w moim pokoju, drzwi, za którymi nic nie ma. Są trochę zabite i uszczelnione, żeby w zimę nic nie przemakało, dawno temu zapytałem o nie mojego ojca. Opowiedział, że drzwi te niegdyś prowadziły do pokoju mojej prababki, lecz cały pokój strawił ogień, po prostu kolejny nieszczęsny wypadek, babcia jak zwykle po południu zamknęła się w swoim azylu, zamknęła drzwi na klucz, bo nie lubiła jak ktoś jej przeszkadzał. Nie przysypiajcie podczas lektury, szczególnie jeśli czytacie przyświecając sobie lampą naftową. Lampa upadła, cały pokój zajął się ogniem wraz z moją prababką. Zburzono zatem skrzydło, w którym był ten jeden nieszczęsny pokój a drzwi zostawiono, nie wiem dlaczego, nie pytajcie. Tak więc opowiadam wam to, bo podczas ostatnich nocy, zza tych drzwi rozlega się ciche pukanie. Stuk. Stuk. Stuk, delikatne, powolne pukanie. Budzi mnie rano, nie daje zasnąć. Powiedziałem rodzicom, ale oni mi po prostu nie wierzą, raz całą noc siedzieli w pokoju a ten ktoś nie raczył zastukać. Taki mój pech, mój strach się wzmaga, może mam jakąś schizofrenię? Przecież to takie realne. Stuk, stuk, stuk. Równe odstępy. Stuk. Stuk. Stuk. Rodzice przygotowują mi już nowy pokój, po długim czasie na szczęście dali się namówić, nie wytrzymałbym dłużej. Historię odmienia pewna wizyta. Zostałem sam w domu, rodzice pojechali na jakieś większe zakupy, zająłem się niczym, przeglądałem bez sensu internet. Nagle usłyszałem, pukanie do drzwi wejściowych. Dokładnie to samo, stuk, stuk, stuk. Z ciarkami na plecach spojrzałem przez judasz, stała tam jakaś kobieta, na oko po czterdziestce, lecz całkiem urodziwa, taka staroświecka uroda. W sumie nie tylko uroda, była ubrana w sukienkę, jakieś lata 40, 50. Dziwne. Otworzyłem, na wstępie powitała mnie uśmiechem. Swoim dźwięcznym głosem oznajmiła, że się zgubiła i czy nie było by dla mnie kłopotem, żeby skorzystała z łazienki. "No jasne, że nie, wzdłuż korytarza, trzecie drzwi na prawo" -odparłem. Po jakiś 10 minutach oczekiwania trochę się zaniepokoiłem, czemu ta "stara-młoda" kobieta tak długo tam siedzi? Ruszyłem zatem w stronę mojej łazienki, ale po drodze ujrzałem coś, co zaparło mi dech w mojej wątłej piersi. Drzwi. Drzwi w moim pokoju, otwarte. Ale jak? Przecież były zabite, przecież prowadzą na dwór. Byłem lekkomyślny od zawsze. Wszedłem do swojego pokoju i popatrzyłem na to, co jest za drzwiami. Nie uwierzycie. A może uwierzycie? Był tam ten pokój. Pokój, doszczętnie spalony, zaczynałem się bać co raz bardziej. Wszedłem tam, pachniało świeżą spalenizną. Nagle usłyszałem coś, dzięki czemu moje serce bijące jak karabin nieomal wyskoczyło mi z gardła. Ktoś stanął w progu za mną. To miał być tylko początek, odwróciłem się i ujrzałem na wpół zwęglone ciało. Było straszne, nieludzkie. Obtarta suknia, kłębki włosów wystające z głowy, puste oczodoły. Całkowicie zesztywniałem, cóżże miałem zrobić, to był żywy trup! Chyba się lekko uśmiechneła, o ile można to nazwać uśmiechem. Ostatnim co usłyszałem, były słowa z jej martwych ust, głosem dokładnie takim samym jak kobieta, która chciała skorzystać z mojej łazienki... "Myślałam, że już nigdy mnie nie wypuścisz..." A potem? Potem była ciemność. Zamknęła drzwi, zostałem sam w tym przeklętym spalonym pokoju. Na wieczność. Teraz jedyne co mogę robić to pukać... straszy.pl Pozdrowienia dla Zbugowanego,mam nadzieje,że to przeczytasz i Ci się spodoba
    1 punkt
  2. Cześć buraczki ; 3 Większość graczy po przegraniu rankeda zgania wszystko na swoją drużynę i mówi że jakiś gracz nie miał tak zwanego skilla , jednak prawda jest taka ze to właśnie może przez ciebie drużyna przegrała poprzez : Używanie flame do sojuszników , Solowania przeciwników ( po zginięciu usprawiedliwiania się że musisz wszystko sam robić ) , oraz innych negatywnych rozwiązań w czasie rozgrywki. Jednak dochodząc do tematu , nasza rozgrywka zaczyna się już od panelu wybierania bohaterów , w takiej sytuacji musimy jak najbardziej dogadać się z naszymi sojusznikami i wybrać jak najwięcej coutr na swoich przeciwników ( Uwaga - Lepiej żebyś picknął brak coutry na przeciwnika niż coutre którą nie umiesz grać ). Po załadowaniu naszej mapy/bohaterów rozpoczynamy rozgrywkę , w tej chwili musimy się zdecydować czy nasz team jest dość mocny CC oraz DMG żeby wykonać ryzykownego dla nas INVADE , jeżeli uważasz że tak musisz jak najbardziej zaufać swojemu teamu i dać ze siebie wszystkie siły w tym ryzykownym ataku. Bardzo często zauważamy jak w czasie rozgrywki gracz wyzywa swojego partnera za złą grę itp itd , jednak w takiej sytuacji obrażany gracz jest coraz bardziej zdenerwowany i nie może się skupić na grze , dlatego pamiętaj , lepiej zagryźć zęby , wziąć się w garść i napisać mu że nic się nie stało i dać mu jakąś wskazówkę , taki napisany tekst przez ciebie na pewno uspokoi gracza który już mówi że przegrał Lane. Jeżeli jednak jesteś strasznym nerwowcem czytaj na dole ! Dużo ludzi ma bardzo słabe nerwy i tym sposobem wyzywają innych graczy oraz zaczynają wpadać w szał. Jest kilka na to pomocników : 1. Przed rozpoczęciem rundy dobrze się najedz i napij to na pewno ugodzi twoje przyszłe nerwy 2. Istnieją takie lekarstwa jak melissa i inne uspokajacze które są bezpieczne dla twojego zdrowia ( 99 % pomoże ci grać spokojnie ) 3. Jak najbardziej się rano wyśpij To na tyle dzisiaj moje buraczki ;3 Do zobaczenia ; ^
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...