Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2013 w Wpisy na blogu
-
Historia Jeronałke ;-)
Vergras przyznał(a) reputację TheJeron78 za wpis na blogu
Nie wiem czy kogoś to zainteresuje, może tak, może nie, kto ma ochotę poczytać "Moją Historię" jeżeli tak to można ująć niech czyta. Moja przygoda z MPCforum zaczęła się w wakacje 2011 roku. Wtedy bodajże robiłem serwera do Minecraft na plikach serwerowych by Ragh. Pliki są na mpc, w Mincraft-Modding. Te pliczki by zajebiste, ale jak to Jeron, trudno go czegoś nauczyć Więc spamowałem Raghowi na gg przez dłuższy aż on wyjechał na wakacje, a sam nie nie wiedziałem co zrobić, bo ciągle coś w plikach mi się pieprzyło - to rangi, to pluginy i tak dalej. Aż w końcu zarejestrowałem się na MPC, spamowałem w Minecrafcie i co jakiś czas nabijałem posty w Pogaduszkach pisząc po innych. Pamiętam, że wtedy pisały do mnie różne osoby (na GaduGadu), które oferowały mi pomoc, ale ni cholery nic nie rozumiałem I tak mijał ten czas, warny się zbierało. Pierwszy warn był od obecnego administratora - M@ńka. I tak potem było od Razora130, Mąki, TCQ, Thtsn, Bastiana... Wrzesień, szkoła już się zaczęła, przyzwyczaiło się do wstawania o 7:00. Gdzieś w połowie września, napisałem tutorial do mc "Jak Zrobić Sieć Lokalną" wtedy, kiedy opublikowałem tutorial, całe kodowanie się spieprzyło. Wtedy pierwszy post było od ówczesnego kidmoda MC - Shadowlorda. Napisał, że "Bardzo fajny tut, tylko najpierw patrz, potem publikuj". I tak pisałem tutoriale, zdejmowało, zbierało się warny. Aż pewnego dnia pomyślałem sobie, by nie zostać tu Kid Modem Minecraft. Czas mijał sobie spokojnie. Aż w bodajże Listopadzie napisałem podanko. Wtedy też takie same podanie napisał Krzysztofa. Po kilku dniach totalna cisza, aż tu aplikację napisał Kierzek, i po kilku godzinach został świeżo upieczonym Kid Moderatorem Mc. Dalej się udzielałem, raportowałem, uczestniczyłem w życiu forum. Ponowną aplikację napisałem 03.12.11 i następnego dnia zostałem przyjęty. Bardzo się ucieszyłem. Pamiętam, że tamtego dnia, byłem bardzo przeziębiony i miałem wyjebistą gorączkę. Wbiłem na mpc i napisał do mnie nie kto inny jak TCQ. Objaśnił mi to i owo, po kilku minutach napisał do mnie MrJazor. Około 20 Grudnia zostałem zdegradowany z funkcji KidModa MC za bardzo słabą aktywność. I słusznie, nic nie robiłem w dziale. Dokładnie 23 Grudnia pisałem do Makina i Enzila czy mogę wrócić. Makin odpisał, że pogada z teamem Minecraft, a Enzil by złożyć Aplikację 24 Grudnia - w Wigilię. Nie zdążyłem złożyć aplikacji, ponieważ Kierzek napisał mi na gg, że nie mam się opierdalać i że wracam No to robiłem co do mnie należy i 4 Lutego ok. godziny 21:00 nagle zacząłem widzieć statusy ostrzeżeń wszystkich userów. Myślałem, że to bug, ale wbiłem na strona główną - patrze a tu jest dział dla Moderatorów! Bardzo się ucieszyłem a zarazem trzęsłem ze strachu No to robiłem co do mnie należy i co jakiś czas dostawałem opierdole od TCQ - czasami były chwile słabości opierdzielałem się, ale bez tych uwag TCQ już dawno by mnie tu nie było. Dzięki właśnie niemu jestem dalej moderatorem, ten opierdzielanie mnie były mobilizacją. Rok 2012 Wakacje. Zainteresował mnie dział Single Player. Udzielałem się tam raportowałem. Modował tam KPRP, ówczesny zielińskipawel4. Zrezygnował. Chciałem tam dojść. Ku mojemu zaskoczeniu Moda tam miał nie kto inny jak Vanosh! Dalej były trudne chwile, nie będę o nich tu wspominał bo to nie ma sensu. Po rezygnacji Vanosha, napisałem do rmcfa czy nie mógłbym się zająć działem SP. Rmcf napisał, że tak. I tak zostałem moderatorem działu SinglePlayer. Czas leciał. Nudno się robiło, brak nowych wyzwań. Od czasu do czasu składam aplikację na korektora, ale za każdym razem nie wychodziło. Aż pewnego razu natchnęła mnie myśl, bym kandydował jak recenzent. Napisałem recki Bioshock Infinite i Minecraft. Według mojej opini były takie sobie. Następnego dnia kiedy wchodzę na mpc, widzę, że trzy osoby wypowiedziały się w mojej aplikacji były to: C.J, Hrabia13 i Marselo. Przyjęto mnie Bardzo się ucieszyłem. Pisałem recki - robiłem to co do mnie należy. Wakacje się skończyły = powrót do szkoły. Niestety coraz mniej czasu, profil klasy dziennikarskiej, lekcji z tego powodu przybyło. Zrezygnowałem z Minecrafta. Przedtem pisałem do byłego już Moderatora Inne MMO - Rakocyego. Napisałem mu czy nie potrzebowałby pomocy w dziale, zgodził się. Zrezygnowałem z mc a zarazem został nowym Modem Inne MMO. Potem Rakocy zrezygnował. Zostałem sam w dziale. Udzielałem się - pomagałem. Właśnie, pomoc userom trzymała mnie tu najbardziej. Aplikacja na mentora, bodajże trzecia z kolei. Zostałem wyróżniony Mentorem. Pamiętam to dokładnie. Wtedy Mentorem a zarazem Moderatorem Miesiąca został PiecuPL. Ogłoszono też wtedy, że Moderator może zostać tylko mentorem poprzez zostanie wyżej wymienionym - Modem Miesiąca. Co by nie powiedzieć wkurwiłem się. Przepraszam za takie określenie. Wtedy po dwóch dnia była niedziela. Robiłem to co zawsze, udzielałem się, raportowałem...itd. Wchodzę o godz. 17 na kompa patrze - a tu MENTOR! Byłem wtedy takie pod jarany. Obecnie jestem Modem Inne MMO i Sp, a także Mentorem i Recenzentem MMT. Zobaczymy co dalej. Dziękuje za przeczytanie mego bloga o mej pokręconej historii. Pozdrawiam te osoby DesoPL Nexores2 Botanic PiecuPL Lord Hades RaVneS Vanosh RMCF1902 Antix Lord Makin Br3nd Woonsz Raay JodaMinecraft C.J aka. MrDeska AceBoy Flinn Dj. Kierzek Rakocy Cay Hrabia13 Baksiu Wredna Zavetti Koniuh KPRP Neonye Sheide JaQu Sh4ke Sentence Enzil Kaś TCQ Omek > Dash <1 punkt -
Szczerze mówiąc zaskoczyła mnie wieść, że w najnowszym TR będzie dostępna rozgrywka multiplayer. Chyba właśnie ciekawość, jak będzie wyglądała w praktyce, skłoniła mnie do kupna oryginalnej wersji. Co mogę powiedzieć? Jestem zaskoczona, ale bardzo pozytywnie. Poza standardową strzelanką pozostały dobrze znane elementy z single-player; chociażby zjazdy po linie, wspinaczka po ścianach, czy zbieranie surowców, które później przydadzą się przy kupnie nowych postaci. Dodatkowo możemy zastawiać kilka ciekawych pułapek, uważając jednocześnie by samemu się w nich nie znaleźć. Właśnie, jeśli o postaciach mowa. Mamy szereg bohaterów do wyboru z dwóch stron: Solarii oraz Rozbitków. Oczywiście Rozbitkowie to Lara oraz jej towarzysze, a Solarii to źli chłopcy z wyspy. Za różne akcje podczas gry zdobywamy PD, dzięki którym zdobywamy wyższe poziomy, a wraz ze wzrostem lvl'a odblokowują się kolejne postacie oraz ekwipunek. Przejdźmy do rozgrywek. Mamy cztery możliwości: Wołanie o pomoc - Rozbitkowie muszą włączać nadajniki, a Solarii zabierają baterie, które wypadają po zabiciu przeciwnej drużyny. Wygrywają ci, którzy pierwsi aktywują trzy nadajniki bądź zbiorą dwadzieścia baterii. Opcjonalnie zwycięża zespół, który po upływie czasu rozgrywki ma wyższy procent wypełnionego zadania. Deatchmatch drużynowy - drużyna Rozbitków vs. drużyna Solarii. Wygrywają ci, którzy pierwsi dokonają dwudziestu pięciu zabójstw bądź będą mieli ich więcej na koncie po upływie czasu. Ratunek - turniej, w którym Rozbitkowie próbują zdobyć środki medyczne, a Solarii im w tym przeszkadzają. Dodatkowo Rozbitkowie mogą wzajemnie się leczyć, kiedy zostaną postrzeleni przez przeciwników. Gra otwarta - prościej mówiąc: każdy na każdego. Wygrywa osoba, która jako pierwsza dokona piętnastu zabójstw, bądź będzie miała ich najwięcej na koncie po upływie czasu. Według mnie najlepszą rozgrywką jest 'wołanie o pomoc' oraz 'gra otwarta'. Podsumowując multiplayer w TR jest dobrze zrobiony, nie banalny i wciągający. Początkujący mogą mieć problem z ogarnięciem niektórych map bądź sposobu na efektywne eliminowanie przeciwników, ale to kwestia kilku godzin gry. Osobiście naprawdę polecam. Nie szkoda wydać tej stówki na oryginalną wersję.1 punkt
-
Sielanka dobiegła końca. :< Przeszłam całego Tomb Raider'a (niestety). Ta część przygód Lary Croft na pewno zaskoczyła. I to bardzo pozytywnie. Mam wrażenie, że najnowszy TR jest połączeniem kilku gier. Powiedzmy sobie, że jakieś 50% to był FPS z prawdziwego zdarzenia, później elementy przygodowe oraz oczywiście sam 'znak rozpoznawczy' TR, czyli seria momentów, w których wymagane jest od nas logiczne myślenia i spostrzegawczość. Widząc pierwsze GP z tej odsłony miałam mieszane odczucia. Jednakże szybko się okazało, że pozory mylą. I to bardzo! Ten miks różnych gatunków, rozbudowane możliwości postaci głównej, ciekawsze 'misje' oraz ten fajny klimat sprawiły, że nie żałuję tych paru(nastu) godzin spędzonych przed komputerem (oczywiście nie non stop, w trybie no-life ). Podoba mi się także sposób, w jaki twórcy rozplanowali wszystkie nasze poczynania - nieustannie coś się dzieje, nie ma momentów nudy, czy jakiś dłuższych postojów w jednym miejscu. Zastanawia mnie jeszcze tylko jak będzie wyglądał multiplayer. Ale o tym przekonam się dopiero niebawem, więc nie będę snuć żadnych wniosków. Mam tylko nadzieję, że zaskoczy równie pozytywnie, jak rozgrywka single player.1 punkt
-
Jestem już szczęśliwą posiadaczką najnowszego Tomb Raider'a. Niewątpliwie, pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła są niebywale wysokie wymagania. Trzeba mieć dość mocny sprzęt, aby móc zagrać na najwyższych ustawieniach razem z TressFX. Ja niestety musiałam z tego zrezygnować, a szkoda, bo efekt jest naprawdę powalający. Poza tym, tak jak myślałam - Rozdroża bardzo różnią się od poprzednich tytułów. Adrenalina została zastąpiona ulepszaniem broni, a rozgrywka sprawia wrażenie dużo bardziej realistycznej. Nadal w każdym etapie mamy do zdobycia relikt oraz skarby. Jednak tym razem nie jest to jeden rodzaj skarbu, ale konkretne przedmioty. Walka stała się dynamiczna, celować musimy sami, bo nie zrobi tego za nas automat. Kolejną znajomą akcją są Quick Time Events, które, jak zapewne się domyślacie, są o wiele ciekawsze niż w poprzednich odsłonach. Podoba mi się także sama idea nowego TRR, ponieważ nie jest taka 'kwadratowa', czyli nastawiona na 'idź do przodu i nie padnij'. Tutaj często musimy się chować, polować na zwierzęta, czy nawet zabijać ludzi. Zbieramy surowce potrzebne do ulepszenia broni. Sami, wykonując wcześniej wymienione czynności, zdobywamy PD (punkty doświadczenia), dzięki którym podnosimy poziom naszych umiejętności. Pierwsze wrażenia z gry są jak najbardziej pozytywne. Stanęłam teraz w jednym momencie i po prostu jeszcze nie wymyśliłam gdzie powinnam dalej iść. Początek rozgrywki okazał się niebywale intrygujący oraz ciekawy - dalsze perypetie młodej panny Croft na pewno wciągną na długie godziny.1 punkt
