Dzięki metinowi ożeniłem się w wieku 11 lat.
Wtedy, kiedy grałem, poziom postaci to była sprawa drugorzędna.
Gildia to była tak naprawdę grupa przyjaciół, która dobrze ze sobą się dogadywała.
'Gwiazdy metina' były znane dla każdej osoby grającej na serwerze, ale nie tylko ze swojego wysokiego poziomu umiejętności, ale również z osobowości. Kapral, KosiKredki, NocnyFarmer(czy jakoś tak). Nawet nadal ich pamiętam.
Eq +4 było bardzo dobrym sprzętem, a eq +7 to już było coś...
Zarabianie z łowienia małż? Dafuq? Ktoś w ogóle łowił ryby w innym celu, niż dla przyjemności?
Teraz w metinie chodzi jedynie o bicie rekordu w jak najdłużej przesranej nocy przed ekranem monitora expiąc jak naćpany, dlatego już nie gram w tą grę.