zgadzam sie w 100% z 1, czasem nawet tak jest ze jestesmy silniejsi od tego ktory podchodzi z kolegami, i tylko z nimi jest mocny. ja chociaz tak mialem, dopoki nie poszedlem wkoncu jak mi nerwy puscil na to gimbusiarkie ''solo'' i sprawy sie ulozyly, lecz zaluje ze sie zgodzilem. ''pjona''.