Wiecie, czego mi brakuje? Mnóstwo jest ludzi, którzy są "uzdolnieni" a swoje dzieła bazują tylko na nabytej wiedzy o programach komputerowych.
Nie przypominam sobie żebym widział jakiegoś rysownika, konwencjonalnego muzyka (nie mówie o mixowanym techno-shicie) czy chociażby jakiś porządny wiersz w fanarcie. Nie, wszyscy tłuką non stop idiotyczną EDYCJE grafiki zamiast tworzyć ją lub jakąkolwiek inną dziedzinę sztuki.