Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.09.2011 w Wpisy na blogu

  1. M@niek

    Oryginalnie, czyli moja historia na MPC

    Taak, wiem, że to bardzo oryginalne i jestem pierwszą osobą, która to pisze, ale jakoś mnie naszło żeby spisać gdzieś tą moją krótką historyjkę na forum. Może dlatego, że w tym roku minie 3 lata mojego pobytu na forum i 2 lata moderowania. Moja historia na MPC zaczęła się od tego, że kumpel powiedział mi gdzie w necie szukać cheatów do WarRocka-a w którego wtedy graliśmy. Zarejestrowałem się. Był to 13 października 2008. Na początku nie za bardzo nawet kumałem o co chodzi. Byłem podstawowym randomem (tak zresztą zostało), który tylko spamował postami "Zajebiste, dzieki", "Super hack!" i co chwilę dostawał jakiegoś warna za kolejną obrazę. I tak sobie na tym forum siedziałem (a w zasadzie tylko w dziale WR). Wtedy jeden warn =20%, więc po pierwszym banie jaki dostałem (podziękowania dla Wojtaska), szybko dorobiłem się 100%. I tak dzięki niedopatrzeniu? jednego z modów, nie zostałem zbanowany i dalej spamowałem przez pare miesięcy. W między czasie bardzo rotowała się kadra modów w WR i na modów zostali przyjęci N1ghtmare, wilku93 i qulpak14. I to w zasadzie dzięki nim mogę pisać teraz tego bloga i dzięki nim zrobiłem na MPC ("karierę"?) Z czasem zacząłem się udzielać, pracować w dziale, zbijać warny. Zgadałem się z chłopakami. Niewiele później złożyłem aplikację i 27 sierpnia 2009 zostałem przez Mike'a przyjęty na moda War Rock-a (wtedy nie było jeszcze takiej rangi jak kidmod). Z chłopakami świetnie się dogadywaliśmy i prowadziliśmy dział. Jako kompletnie zielonego usera, uczą mnie moderowania i prowadzenie działu. (Tak, to wam to zawdzięczam ) Godziny pogawędek na skajpie i GG pamiętam bardzo dobrze Dzięki N1ghtmare zainteresowałem się tworzeniem cheatów i dalej rozwijałem się na MPC. Po drodze trafiałem na takie osoby jak: kilo_kartofli, arabb (KoKer), RMCF1902 i wiele wiele innych. Dorobiłem się wtedy ciekawych warnów takich jak np. "asd n00bie" (kilo_kartofli), "kup spadochron" (arabb) i wiele innych. Potem trochę się rozdzieliliśmy. Do działu zaczęły wchodzić nowe osoby, ja jak i chłopaki mieliśmy coraz mniej czasu na forum. W końcu niektórzy odeszli na forumową emeryturkę z rangą exMod-a. Ja również. Po mniej więcej miesiącu chęci powróciły i odzyskałem moda w WR (zwróciła mi go wtedy kolejna osoba z którą potem się zgadam, czyli Mounthains). Rozwijam się i dostaje również moda w Combat Arms. Wchodzę w ostry konflikt z Lenart-em, Enzil-em i ich kolegami. Potem jakoś to ucichło, już nawet nie pamiętam szczegółów. Mniej więcej wtedy trafiam na kolejną ważna osobę - Mounthains-a. Okazuje się, że dobrze się dogadujemy i świetnie nam się współpracuje. Kilka miesięcy ciężkiej harówy później dostaje propozycję od Makina i Mounthains-a. 8 stycznia 2011, dostaję awans na Global Moda. Tym razem moim mentorem staje się właśnie Mou. On uczy mnie "sztuki" zarządzania całym forum i postępowania z userami. Uczy mnie wielu rzeczy. Po drodze są już tylko małe zawirowania, nie warto do nich wracać (Apropo to zastrzeli mnie pewnie za ściągnięcie od niego tego pomysłu na opisanie historii). I to chyba tyle. Od tamtej pory jest już tylko harówka z raportami, warny, mnóstwo banów, postów, opieprzania modów i kidów, setki pw tygodniowe - czyli po prostu zwykła robota GM'a... Co przyniesie czas? Myśle, że mi może już przynieść tylko postmakera, zaszedłem już i tak wysoko na MPC. Mam chociaż nadzieję, że przy wywalaniu mnie dacie mi rangę VIP, bo zawszę mi się ten kolor zajebiście podobał Szczególnie pozdrowienia i podziękowania należą się: - dla wilku93, qulpak14, N1ghtmare, za wciągnięcie mnie na MPC, nauczenie "sztuki" moderowania i wiele fajnie spędzonych godzin. N1 - zawsze mnie motywowałeś żebym przeczytał tą Symfonię C++, ale przyznaje się - nigdy nie miałem czasu tego skończyć - dla Mounthains-a z którym złapałem na prawdę dobry kontakt. Wiele mnie uczył i motywował do roboty, mimo tego że nigdy na mnie nie krzyczał! Mówicie co chcecie, ale dla mnie to po prostu dobry admin. No i dobra beka z nim idzie Podziękowania za współpracę i pozdrowienia również dla: -arabba, RMCF-a1902, kilo_kartofil - Lord-a Makin-a, za to, że zawsze mi odpisuje na GG i za: "M@niek, do raportów!" No i za bycie takim poczciwym człowiekiem i dla wszystkich innych, którzy po prostu podczas pisania tych wypocin których i tak nikt nie przeczyta wypadli mi z pamięci. No i dla pewnego teamu, który ostatnio bardzo mnie rozśmieszył
    1 punkt
  2. Diosminex

    Czyli jak powstał Diosminex od 2009 roku.

    Jeżeli tutaj wejdziecie to wiedzcie, że ja tutaj nie jestem od roku 2011, nabiłem 600 postów i szybko odszedłem. Znam kilka początków forum, i pamiętam inne osoby z którymi współpracowałem, większość jak przeczyta moje nazwy poprzednich kont to będzie mnie wyzywać, bo to dzięki mnie i kilku pewnym osobą forum również traciło na przejrzystości, za co z góry przepraszam. Początki mojej pierwszej prawdziwej rejestracji to prawie rok 2010 w roku 2009 na forum przez prawie cały rok wałęsałem się jako zwykła marna osóbka czyli "gość" w poszukiwaniu i pobieraniu nowych cheatów, zwykła pijawka.. Każdy tu tak zaczynał. Kiedyś moje podejście się do forum zmieniło, ale nie rozpisujmy się tak szybko. Na forum trafiłem w roku 2009 po wpisaniu w google magicznych liter "Cheaty Metin2" wtedy wyskoczyło mi forum MPC - wchodzę, patrzę, widzę.. Dział przepełniony poradami i nie zbytnio troszeczkę jakimiś ciekawymi cheatami. Pierwsze konto jakie pojawiło się na MPC forum miało nick "Gericht" i nie wiem czy wielu jest znane, ale byłem jeszcze 14 latkiem i troszeczkę chyba uprzykrzałem wam życie, zwłaszcza meth0d kiedy moderowałem jeszcze z nim dział MoH, a wtedy on był jeszcze moderatorem. Na początek moje posty sięgały tylko w metinie, ale postanowiłem wyjść z działu kiedy przypomniałem sobie, że przecież zawsze moim atutem była gra MoH, przeszedłem pierwszą część i kilka pozostałych, więc czemu by go nie odwiedzić? Kiedy zobaczyłem go jako "Gericht" złapałem się za głowę.. Dział był przepełniony pustką, czyli po prostu odpowiadanie i odpowiedzi były brane na lasso, a meth0d wiadomo że moderował chyba wtedy kilka działów, więc nie mógł przecież być w kilku miejscach na raz, więc tak zaczęła się przygoda w dziale Medal Of Honor. Na początek pojawiło się kilka spisów czy jakiś tam dodatków, kategorycznie chyba najczęściej dodawałem patche oraz modyfikowane cheaty które były mojego autorstwa, chodzi tu o modyfikacje. Któregoś tam dnia złożyłem pierwsze podanie na kidmoderatora działu Medal Of Honor, był Październik 4 2010 rok, niżej możecie kliknąć to dostaniecie się do podania. http://www.mpcforum.pl/topic/234055-aplikacjagericht-medal-of-honor/ Po poczekaniu do wieczora postanowiłem, że zacznę się na początek zapoznawać z rangą. Oczywiście dziękuje za wszystkie rady jakie mi wytykał meth0d, jako jedyny coś robił w dziale ze mną, ale kiedyś ogarnął mnie szok.. Odejście meth0d jako moderatora medal of honor, fatalny skutek dla mnie? Czemuż? Cholernie przywiązałem się do niego, traktowałem go wtedy jak ojca, kiedy miałem problem wystarczyło napisanie wiadomości i O! Proszę, odpowiedź na wszystkie problemy z moderowaniem, Sensei którego nigdy nie zapomnę.. Więc jak mówiłem, szok.. Sam jakoś musiałem chyba biegać po dziale, ale kiedyś tam chyba meth0d wrócił, dokładnie nie wiem ile czasu minęło od odejścia do powrotu, ale taka akcja się zdarzyła. Nadszedł dzień kiedy miałem awansować z kida na moderatora, chociaż mi to było wszystko jedno, bo równocześnie nie robiłem tego dla rangi, lecz dla tego aby ten dział coś miał.. Cierpiałem od nieuznania Makina, kiedy powiedział mi kilka słów, których nie chciałem usłyszeć na rozmowie gg razem z Mounthainsem. Rozmowa była przeprowadzana na temat tego czy mam własne forum dyskusyjne, bo ktoś tak doniósł lub po prostu się rozeszło. Po dłuższej rozmowie albo Makin mi nie uwierzył, albo moje argumenty abym został moderatorem były zbyt słabe, nie utrzymuje tego w sercu.. Ale byłem gorzej zdenerwowany tym iż nie miałem swojego forum, a ktoś mi je wpierał, że owe posiadam.. Kontakty z Lordem utrzymuję do teraz na skype, chwała bogu bo jak on napierdala na konsoli xbox360 to aż głowa mnie boli co on tam wyprawia.. Poza tym, co do rozmów z nim nie mam zastrzeżeń.. Zawsze zaśmieje się nawet jak coś nie jest głupiego.. To samo do meth0d i szanownego Xavarta, który codziennie do teraz nęka mnie trollowaniem i wmawia mi, że moja "Dziewczyna nie jest moja" Następna część już niedługo, muszę ogarnąć.
    -3 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...