Witam. Z miejsca mówię, iż jest to mój pierwszy blog i raczej ubiegam się o wyrozumiałość.
Jestem Radek, mam 16 lat i jestem z Poznania... Oczywiście się nudzę w domu jak w każde wakacje.
Jeżeli jest ktoś z Poznania i może podsunąć mi jakąś myśl, jak mogę spożytkować czas na czymś inteligentnym piszcie.
Wiem mamy Poznań Plaze, Malte itp... I co z tego na Malcie w przeciągu tygodnia byłem ze 3 razy.
Jest też Cytadela, ale to raczej nie miejsce dla samotnika. Rzygać mi się chcę patrząc na te zakochane pary słodko miziające się
pod drzewem, czy chodzącym za rączki w sidłach "Amorka". Przecież mam przyjaciół... Tak, przyjaciele. Ale gdzie oni się podziali
3/4 jest nad Morzem. W takim razie wpadłem na genialny pomysł poszperania za pracą. Rzecz w tym, że ciężko jest znaleźć
pracę studentom, a co dopiero 16-latkowi. Szukając nawet pracy w zakresie roznoszenia ulotek jest ciężko...
Najwcześniej niestety będą na przełomie sierpnia/września. Wnet niczym jak z nieba zesłana
Szefowa jednej pizzerii z sieci Ahmed zgodziła się ponegocjować. Stwierdziła, że ulotek nie mają, ale szukają kelnera!
Zadowolony powiedziałem, że mogę zacząć od zaraz. Zapytała się w jakim jestem wieku, na co ja odparłem, że mam
16 lat. Zapytała się czy mam CV . Oczywiście z uśmiechem na twarzy odpowiedziałem,że "zawsze noszę ze sobą w kieszeni na czarną godzinę"
i opuściłem lokal. I żeby było zabawniej poszedłem na cmentarz... Myślę sobie pewnie w sklepie z kwiatami się przydam.
Wchodzę do sklepu i tam siedzi facet ubrany w piękny kremowy garnitur. Zapytałem się jego czy czasem nie szuka pracowników...
Na co dziwne się spojrzał i powiedział, że sam szuka pracy. Że mieszkam na Piątkowie, a dokładniej na Chrobrego a byłem na drugim końcu osiedla
trafiłem na narąbanego dresa w stanie agonii, ponieważ dziewczyna go rzuciła to się typ sadził... Wyszedłem z tego bez szwanku
powiedział coś w stylu"Nie zakochuj się nigdy! Bo mnie zostawiła, jestem na lodzie. Ja Cię proszę." Myślałem, że go pocieszę mówiąc:"Skoro Cię rzuciła to musiała być suką."
Niestety nie wyglądał na zadowolonego... Byłem jak Forest Gump po spotkaniu z Butterbean'em. Na szczęście mam zdolność zapierdalajek, tak mi adrenalinka podskoczyła, że przbiegłem osiedle w ciągu 7 min. Jakieś pomysły?