kółka nie mają tak dużego znaczenia(jesli nie są kałczukami :P) jak blat czy tucki... w sumie liczy sie tez waga sprzetu, no ale mowimy o zwyklym ollie.
tak... Blackouty jak na cene i ten poziom jazdy są naprawde porządne. przy ollie profilowanie deski nie ma znaczenia... jesli jest tail to ollie da sie zrobic
Sam na składziku mam jakieś blackout'y ale jeszcze ich nie uzywalem. Moj kolega tez ma te kóleczka, zamontował je i całkiem fajnie sie na nich smiga.
Teraz mam zamontowane Jart'y za 130zl i naprawde nie ma duzej roznicy w jezdzie, a cena jest sporo mniejsza.
Jak juz bedziesz miał przyzwoite kółeczka to zainwestuj w blat (Enjoi, Girl, Almost, Cliche albo Zoo York) Następnie proponowałbym Trucki (Mam Tensory Magnesium ale moge tez polecic Industrial'e lub Venture) W miedzyczasie pewnie beda tez wymiany montażówek i łożysk ale to pomniejsze sprawy.
Najważniejsza jest zajawka 10 lat temu nie było tak dobrego sprzetu w polsce, a i tak wiele osob jezdzilo naprawde dobrze. Blat bez nose'a, Trucki z pokruszonym kingpin'em, krzywe kółka, a z piąteczki sie skakało
Teraz w KAMUFLAGE* widze dziesiątki pseudo skejcików w koszulkach Chocolate, Almost, DC, Adio, z Deskami Elementa, którzy nie potrafią zrobić rock to fakie na quarterze.....