Witam. Po długiej przerwie postanowiłem znowu zagrać w silkroad. Pobrałem instalke z oficjalnej strony. Dzisiaj instaluję, wszystko pięknie, gra zupdatowana, klikam start i... No właśnie! Odpala się Game Guard, ładuje kilka kresek, następnie skacze do końca i znika. Co dziwne silkroad.exe cały czas jest włączony, jednak nie ma już przycisku start. Czekałem długo, reinstallowałem, szukałem po forach, nawet przerzucalem folder z grą na inny dysk. Zwracam się do was o pomoc ponieważ nic jak dotąd sensownego nie znalazłem. Czyściłem też ciasteczka CCleanerem. Dodałem grę do wyjątków w zaporze. Chyba to wszystko. Będę wdzięczny za każdą pomocna wiadomość. Dodam jeszcze, żę SRO_Client pojawia się na chwilę w procesach, potem znika. Mam nadzieję, że coś na to poradzicie, czekam.
Edit
Czy możliwe jest, że to wina Avasta? Tak się składa, że wcześniej kiedy miałem innego antywirusa nie było problemów z silkiem. Próbowałem z wyłączonym Avastem uruchomić grę, jednak to nic nie dało, może ten antywirus wprowadza jakieś modyfikacje czy coś podobnego?