Wczoraj wieczorem gdy wróciłem z imprezy, rozebrałem się do naga i położyłem do łóżka (mieszkam sam w domu). Nagle usłyszałem jakieś dziwne dźwięki w głowie i zachciało mi się srać. Poszedłem do toalety oddać klocka. Wszystko było ok ale przed spłuczeniem kupy spojrzałem na nią i nigdy nie zapomne tego co widziałem... mianowicie zobaczyłem twarz diabła który się do mnie szyderczo uśmiechał. Stałem osłupiały przez jakieś dwie minuty po czym wytarłem dupę i rzuciłem papierem w szatana i go spłukałem. To tyle mojej mrocznej opowieści! Dziękuję za uwagę.