Wpadła w moje ręce pewna teoria w którą jakąś kompletnie nie wierze, a mianowicie że jeżeli będę pisał do kogoś wprost smsami o sprzedaży powiedzmy narkotyków, broni itd. to mogę się spodziewać ze nie przeczyta tego tylko odbiorca tej wiadomości Ile jest w tym prawdy? Czy naprawdę nie posiadamy ani trochę prywatności jeżeli chodzi o telefony komórkowe? Czy to urządzenie służy teraz po to by kontrolować kto co z kim i kiedy? Zapraszam do ogólnej dyskusji tylko chciałbym zaznaczyć że proszę o rozważne wypowiedzi najlepiej z jakimiś dowodami jeżeli można.