Siemano. Tydzień temu kuzyn przywiózł mi swojego laptopa abym mu go wyczyścił z syfów bo wgl nie miał miejsca na dysku systemowym. Więc wyczyściłem i wszystko było git. Nic nie robił i na nim i dziś przyjechał, włącza laptopa a tam dysk znów zajebany. Nic na nim nie ma takiego co bym mógł usunąć. Partycja ma 30GB i jest na niej windows i podstawowe programy jak skype, gg, nero, przeglądarka itp. Czytałem gdzieś na necie że Windows Vista sama "rośnie". Dało by się z tym coś zrobić? Bardzo proszę o pomoc. Z Góry dzięki.