Jedzie sobie na koniu koleś przez prerie....
Zatrzymuje go 3 Indianów
I mówią :
Umba Umba albo śmierć
Koleś sobie myśli:*Co to umba umba... Myśli dalej, żyje krótko więc...*
I mówi:
Umba umba...
A ci go wyruchali...
Jedzie dalej i zatrzymuje go 10 indianów
i mówią :
Umba Umba albo śmierć
A ten sobie myśli:* Wytrzymałem 3 to wytrzymam i 10*
Mówi:
Umba umba
Ci go znów wyruchali...
Jedzie dalej rozkraczony jak kowboj. Zatrzymuje go 30 indianów.
i mówią:
Umba umba albo śmierć
Ten myśli:*Jak 10 to i 30 wytrzymam*
Mówi:
Umba umba[
Znów go wyruchali
Jedzie nie przytomny koń go wlecze przebudza się w jakiejś wiosce
Przywiązali go do pala
Wychodzi Wodzu i mówi :
Umba umba albo smierć
Myśli:*pierd*** całej wioski nie wytrzymam*
Mówi:
Śmierć
Wodzu na to:
Zostajesz skazany na śmierć Umba Umba