Skocz do zawartości

Marichcjowo

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpis
    1
  • komentarzy
    13
  • wyświetleń
    473

Typowa sytuacja z życia nocnego marka

Marichcje

638 wyświetleń

Oglądam seriale. Kurde, już trzecia, trzeba iść do toalety. Nie mogę zbudzić rodziny. Zakradam się do kuchni niczym ninja. Cichutko, powolutku. Mam w rękach półlitrowy kubek z colą, bo przecież nie będę ci 5 minut biegać do kuchni jak idiota. Wzięłam go na wszelki wypadek, żeby przywalić ewentualnemu napastnikowi. Widzę światło lodówki. Cholera, dwa, czyli oczy. To chyba wilkołak, na szczęście nie alfa - nie są czerwone. Dam radę go pokonać, bądź prześlizgnąć się obok. Lecę, biegnę, ale cholera, co to? Wbił mi się paproszek w stopę. Umrę od tego. Na szczęście moja cola ma w sobie krew wampira. Biorę łyka i od razu przestaje boleć. Odstawiam kubek na blat i dalej ciuchutko zakradam się do łazienki. Kontrolując swój mocz, żeby nie było za głośno załatwiam sprawę, a następnie spuszczam wodę. BEEENCBEENBBBENBBEBEEBN  co to za dźwięki? Pamiętałam to spuszczanie wody ciszej, kurdebele. Może się nie obudzili. Teraz tylko trzeba zakradnąć się do pokoju. JEB, skąd tu ten próg? Nie było tu wcześniej tego rogu.  A ta szafka? No pierwsze widzę. Po ciężkiej wyprawie przez dwa pokoje, pełnej zadrapań i siniaków jestem w swoim pokoju. Uff. 

 

Bez kitu, czy tylko ja tak mam? Ogólnie to dałam adnotacje do takich popularniejszych serialów jak TVD i TW, wybaczcie, jak nie zrozumieliście xp I pocieszcie mnie, jak też tak macie. 



13 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Potrafię z zamkniętymi oczyma pójść do kuchni po picie. To się nazywa skill.

 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ta wampirza krew to chyba jakaś trefna. Pamiętaj - jak już się przemieniać, to tylko przez Mikaelsonów. 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Wampiry nie mają krwi... Pół litra coli na noc? ja ci 4 butelki 1,5 wody mineralnej mogę wyżłopać w ciągu nocy. Taka już mentalność została po dawnym upijaniu się :D

Wilkołak? och, wilkołak zły, wyciąga kły.. Daj mu w ryj; och nie... to twoja Mama w cieniu.. stoi z podbitym okiem, pomyliłaś się bo jest szczerbata xD Ale idziesz dalej z tą swoją colą, od noszenia tej już dawno wyzionęła duszę (tzw gaz) ale niesiesz ją; od noszenia tej coli już ci się w główce <pararam> podchodzisz z pełnym kubłem coli, siadasz przed komputer a tam wyskakuje coś, przez co potrząsasz kubłem, zalewasz komputer i cię trafia szlag. Wilkołak? haha Oto metamorfoza jak Cichy Ninja zmienia się w wygłodzoną bestię, otwierasz okno i wyjesz jak wilk budząc wszystkich swym jękiem i rykiem bo komputer przepadł, zdechł, nie ma komputera, nie ma gier.. Po kilku dniach wchodzisz od kogoś na plemiona, och.. Taka fascynacja, 678 wiosek podbitych miałaś.. teraz wbijasz a zostało 67 wiosek, trafia cię szlag, rzucasz telefonem, kopiesz komputer..

Oddajesz komputer do naprawy, okazało się że nic się nie stało, wystarczyło tylko wysuszyć komputer ale twoje "kopanie" doprowadziło że musisz zabulić 700zł na nowy dysk twardy. Znów jęczysz, rodzina ma cię dość. Daje ci tę kasę abyś naprawiła ten komputer, wracasz, włączasz go.. Wchodzisz na plemiona zrozpaczona, jęczysz: "ojejku tyle wiosek poszło gwizdu w pisdu" - wchodzisz, a tam szok! okazało się że nie straciłaś żadnej wioski, miska ci się automatycznie zmienia na uśmieszek. I tak oto psychopatycznie uzależniony gracz od swej gry, odzyskał swój skarb... Byłoby szczęśliwe zakończenie, gdyby nie to że z radości zaczęłaś podrzucać monitor wiwatując: "hurry up!" i nagle coś nie poszło, monitor upadł na ziemię i wybuchł powodując pożar na całym piętrze twojego bloku. Na szczęście udało ci się zabrać komputer, to jedyna rzecz którą udało ci się uratować. Na ulicy gdzie wylądowałaś z rodziną, siedząc na komputerze spotykasz drugiego wariata z monitorem; i tak się spiknęliście i zamieszkaliście razem, grając na zmianę on w dzień a ty w nocy, dzieci też płodziliście i rodziliście na klawiaturze komputera, i tak przegraliście całe życie w metina, ale wygraliście za to kilka gier rankingowych w League of Legends, co daje wam satysfakcję i promocje, z "bulem" sprzedajecie swoje postacie, ale trzeba jakoś opłacić prąd, beczkę coli czy tonę cipsów... I tak na kolejny miesiąc wbijecie dwa razy tyle, a nawet cztery, macie już dwójkę dzieci które również grają z wami i zarabiają, och.. Postanowiliście zrobić sobie jeszcze szóstkę dzieci by mieć większy zarobek i móc kupić lepszy komputer.. Niestety, piątka z nich potrafi grać jedynie na nerwach, z czego dwójka "uczy" się gry na basie, co doprowadza was do szału że macie chęć zjeść całą klawiaturę, mmm, biała czekoladka xD I tak graliście sobie latami miesiącami i dniami i nocami, do czasu aż zapomnieliście opłacić prąd który wam odłączyli, i nie macie już możliwości zarobku.. Dlatego pamiętajcie, że jak grać to z głową! Drodzy, gracze i szanowni użytkownicy mpc. Gra powinna być przyjemnością i czasem relaksu, nie całym życiem.. Wielu i tak nie czai tego przekazu ^^

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×
Okienko zamknie się za 5 sekund...