Skocz do zawartości

Marichcjowo

  • wpis
    1
  • komentarzy
    13
  • wyświetleń
    519

Wpisy w tym blogu

 

Typowa sytuacja z życia nocnego marka

Oglądam seriale. Kurde, już trzecia, trzeba iść do toalety. Nie mogę zbudzić rodziny. Zakradam się do kuchni niczym ninja. Cichutko, powolutku. Mam w rękach półlitrowy kubek z colą, bo przecież nie będę ci 5 minut biegać do kuchni jak idiota. Wzięłam go na wszelki wypadek, żeby przywalić ewentualnemu napastnikowi. Widzę światło lodówki. Cholera, dwa, czyli oczy. To chyba wilkołak, na szczęście nie alfa - nie są czerwone. Dam radę go pokonać, bądź prześlizgnąć się obok. Lecę, biegnę, ale cholera,

Marichcje


×
Okienko zamknie się za 5 sekund...